This is how I feel😔.

seen from United States

seen from Türkiye
seen from China
seen from Italy
seen from United States
seen from Yemen
seen from Switzerland

seen from Italy
seen from United States
seen from Germany

seen from Greece

seen from Italy
seen from Netherlands
seen from Belgium
seen from Kazakhstan

seen from United States

seen from United States
seen from Germany
seen from France
seen from Germany
This is how I feel😔.
HOW DARE THEY
How fkn DARE
WHAT THE FUCK
“I don't want Lestat ever to die, not even when I die. Perish the thought. For me, he can't die. He's too irrepressibly alive, and I am too connected to him.”
“What would it be like to slip into psychosis and wake up body and soul in Chateau de Lioncourt? Lovely. But the view from here is just fine.”
RIP Anne Rice 1941 - 2021
Będzie o "polityce". A tak naprawdę będzie o LGBT. Czyli o ludziach. Urzędujący prezydent zaproponował dzisiaj swoją "kartę rodziny", w której zadeklarował, w ramach propagandowego chwytu walkę z "ideologią LGBT". I teraz tak, odcedźmy na chwilę propagandę, medialną sieczkę, dochodzący zewsząd jazgot. Bo to, co kryje się za tym terminem, "walki z ideologią LGBT", jest głupie, przykre i nieludzkie. Nie ma czegoś takiego jak "ideologia LGBT". Nigdy nie było. LGBT nie jest żadną polityczną wykładnią, myślą, jak marksizm, liberalizm, faszyzm, etc. LGBT to ludzie. Ludzie którzy nie walczą o żadne przywileje - bo szacunek i możliwość kochania kogo się chce to nie jest żaden przywilej, to podstawowe prawo człowieka. Ludzie, którzy nie chcą ukrywać swojej tożsamości i bać się przemocy, agresji, wykluczenia z powodu tego, kim są. Przywilej to coś innego, przywilej to specjalne traktowanie, na przykład - zwolnienie z podatków. A wiecie, ktow Polsce nie płaci podatków? Za pojęciem "ideologii LGBT" kryje się dosyć straszna i głupia idea, że homoseksualizm jest czymś, do czego można kogoś przekonać, nakłonić, zdeprawować, że w homoseksualistę można kogoś zamienić. I odwrotnie - w wierze w "ideologię LGBT" kryje się też jeszcze bardziej złowieszczy pogląd, że homoseksualizm można cofnąć, naprawić, wyleczyć. Jest to pogląd nie mający żadnych podstaw ani biologicznych, ani psychologicznych, ani socjologicznych. Wiara w to, że homoseksualizm jest cechą nabytą, ma tyle samo podstaw, co wiara w zbawienną moc żył wodnych, lewoskrętnej witaminy C, czy płaskoziemstwo. Jest de facto, foliarstwem - jednak o tyle groźnym, że w przeciwieństwie do wiary w zbawienne możliwości witaminy C, skutkującym potworną krzywdą wielu ludzi. Nie można nikogo zmienić w homoseksualistę. Ze skłonnościami homoseksualnymi człowiek się rodzi, i ma je do końca życia. Nikt za to nie rodzi się z lękiem, nietolerancją, uprzedzeniem. Te cechy się nabywa. Za pojęciem "ideologii LGBT" kryje się też ciche zrównywanie homoseksualizmu z pedofilią. Ten znak równości nie ma też żadnych podstaw w biologii, psychologii ani psychiatrii. Pedofilia jest zarówno hetero- jak i homoseksualna. Jaka by nie była, jest potworną krzywdą wyrządzoną dziecku, zbrodnią, która powinna być ścigana z całą surowością prawa. Grając na najbardziej atawistycznym strachu, czyli lęku o własne dzieci, w nieludzko cyniczny sposób urzędujący prezydent zapowiada cenzurę - bo "zakaz promocji ideologii LGBT w instytucjach publicznych" będzie de facto cenzurą. Z wątków homoseksualnych będą cenzurowane wystawy, filmy, przedstawienia teatralne. Ale to też nie tylko cenzura - to zezwolenie na represje, dręczenie, mobbing, przemoc w białych rękawiczkach, cierpienie, to powtórka z akcji "Hiacynt" - informacja o czyimś homoseksualiźmie stanie się narzędziem, który będzie można wykorzystać przeciwko każdemu pracownikowi instytucji publicznej. Jestem daleki od spanikowanych fantazji. Granie "walką z ideologią LGBT" to cyniczna walka z ludźmi, obywatelami Polski, potworne poszerzanie podziałów. Gej, lesbijka, transseksualista to Polak, wyborca, sąsiad, przyjaciel, brat, siostra, córka, syn, kolega, koleżanka, przemiła pani spod piątki, chamski szef i ten kutas pierdolony, który zawsze zabiera nam miejsce parkingowe. To ludzie, jeden z drugim. Ludzie. LGBT to nie ideologia. Ale walka z ideologią LGBT to ideologia nienawiści.
-- Jakub Żulczyk
Today I say goodbye to my little man, Bunti. My heart is broken but what a blessing to have shared so many adventures with this sweet, goofy little soul. Bunti approached every new thing in his life with curiosity, love and a complete absence of fear. I hope I can learn to do the same. Travel well my little man, I’m sending you off with infinite love.
Hello everyone I just finished rewatching The Hobbit after several years (I forgot how it went) and this is my current state of being
So if y'all will excuse me I'll be over here dying, thank you