Gdy zostajesz sam, a twój świat rozpada się na kawałki, zaczynasz walczyć.
Walczyć o życie.
Walczyć o przetrwanie.
Walczyć, by bronić tego, co ci zostało.
Jak bardzo jesteśmy zacofani, że praca zespołowa odgrywa się zrób reszta sprawdzi i się podpisze lub zrobisz bo inni nie są godni zaufania a winę zgonią na Ciebie. W małych zespołach jest dużo zawistnych i zazdrosnych stworzeń, które często masz dość.
Nie pozwól, by inni odebrali Twój talent. Ważne by działać i spinać się do góry.
W przeglądarce otwartych kilkadziesiąt kart, a w skrzynce mailowej nieprzeczytanych kilkaset maili. Nie możesz skupić się na jednej czynności na dłużej, bo czujesz potrzebę rozpoczęcia innej – tym sposobem wszystko zaczynasz, ale niczego nie kończysz. Większość rzeczy odkładasz na później i o wielu wkrótce zapominasz. Brzmi znajomo? High five! Oboje mamy problem z nadmiernym multitaskingiem, czyli wykonywaniem więcej niż jednej czynności naraz.
Wydaje Ci się, że to fajna umiejętność, bo jesteś w stanie zrobić kilka rzeczy w tym samym czasie? Masz rację – wydaje Ci się. W rzeczywistości rozpraszasz się i non stop wybijasz z rytmu, przez co Twoja efektywność spada i zrobienie wszystkiego zajmuje Ci więcej czasu. Szczęściarzem jest ten, kto nigdy się z problemem niekontrolowanego multitaskingu nie zetknął – w obliczu zalewających nasz zewsząd informacji oraz ciągłego przesiadywania na Facebooku, dokończenie jednej czynności bez przerywania może okazać się nie lada wyzwaniem. Mój problem sięgnął zenitu, gdy podczas pisania tekstu na blog przerywałam, by... zacząć pisać inny. Sytuacja, w której miałam dziesięć fragmentów różnych tekstów i ani jednego dokończonego była dość nieciekawa (bo co na bloga wrzucić?), więc postanowiłam raz na zawsze rozprawić się z moim odwiecznym problemem, jakim jest niekontrolowany multitasking. Jako jego największa ofiara, opracowałam szczegółowy plan walki - jeśli chcesz więc zawalczyć ze mną ramię w ramię i pokonać naszego wroga numer 1, to koniecznie zapoznaj się z moimi sposobami!
Zrób porządek w kartach w przeglądarce. Z tym zawsze miałam największy problem i nie zliczę razy, gdy namnażały mi się do ponad stu, a ja już nie pamiętałam, co kryje większość z nich. Najlepiej nie dopuszczaj do tego, by gromadzić ich więcej niż kilka naraz. By uniknąć ich namnażania, warto korzystać z czytnika RSS, który pozwoli być Ci na bieżąco z interesującymi Cię rzeczami oraz Pocketa, do którego możesz odkładać rzeczy na później. Ostatecznie lepiej mieć bałagan w Pockecie, niż w przeglądarce...
Dbaj o porządek w swojej skrzynce mailowej. Przejrzyj wszystkie nieprzeczytane wiadomości, pokasuj te, które nie są Ci do niczego potrzebne i... wypisz się ze wszelkich subskrypcji, z których nie korzystasz. W mojej skrzynce najwięcej śmieci przysyłały mi sklepy internetowe, w których raz czy dwa zdarzyło mi się coś kupić, a których asortyment wcale mnie nie interesuje. I nie, nie wmawiaj sobie, że może kiedyś któryś z tych maili z kodem rabatowym do jakiegoś sklepu Ci się przyda. Nawet nie czytasz ich tytułów.
Ustal sobie plan dnia i tygodnia. Być może punkt ten brzmi strasznie i powtarza się w co drugim poradniku na dowolny temat, ale niestety – często jest to kluczowy element. Jeśli każdej czynności przydzielisz odpowiednią ilość czasu i zaplanujesz na konkretny moment w ciągu dnia, to nie będziesz miał potem pretekstów do tego, by przerywać pracę i odkładać coś na później.
Dbaj o porządek w swoim otoczeniu. Nic nie rozprasza tak bardzo, jak przedmioty, które zamiast leżeć na swoim miejscu, zagracają nasze miejsce pracy. W takich momentach, zamiast pracować, myślę tylko o tym, by to wszystko posprzątać... a to wiąże się z przerwaniem aktualnie wykonywanej czynności. Znowu.
Odżywiaj się zdrowo i regularnie. Sądzisz, że to brzmi bez sensu? Zastanów się więc, ile razy w trakcie robienia czegoś przerywasz, by zajrzeć do lodówki albo sięgnąć po jakąś przekąskę. Trzymanie się odpowiedniej diety sprawi, że nie będziesz czuł głodu pomiędzy posiłkami, a myśli o zjedzeniu czegoś nie będą Cię rozpraszać.
Lubisz słuchać muzyki kiedy coś robisz? Poświęć trochę czasu, by skompletować sobie kilka uniwersalnych playlist – zaoszczędzisz czas na przełączaniu pomiędzy kawałkami i szukaniu tych, które akurat przyjdą Ci na myśl.
Pogódź się z tym, że każda czynność wymaga czasu. Nie przerywaj, jeśli nie uda Ci się dokończyć w kilka minut – to jedynie wydłuży czas Twojej pracy nad daną rzeczą. Zawalcz z chęcią przerwania tego co robisz i się zmuś, a po pewnym czasie zauważysz, że efektywność Twojej pracy wzrośnie.
Nie odkładaj nic na później. Przestrzeganie powyższych punktów, zwłaszcza punktu trzeciego, powinno Ci to bardzo utrudnić, ale jeśli masz tendencję do przekładania różnych czynności w czasie, to musisz włożyć więcej wysiłku, by tego uniknąć.
Zastosowanie się do wszystkich tych punktów, jeden po drugim, bez wątpienia pomoże Ci raz na zawsze uporać się z problemem nadmiernego multitaskingu. Jest jednak jeden warunek – musisz być konsekwentny i włożyć sporo wysiłku w pokonanie tego problemu, bo samo przeczytanie jakiegokolwiek poradnika jeszcze nikomu nie pomogło. Trzymam kciuki i powodzenia... bo bez wątpienia się nam przyda!