"Trzeba tylko chcieć zobaczyć i skorzystać ze światła, dopóki jeszcze jest dzień."
seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from China
seen from Indonesia
seen from United States

seen from Italy
seen from China
seen from United States

seen from Malaysia
seen from United States
seen from Canada
seen from Malaysia

seen from Malaysia

seen from Estonia

seen from United States
seen from United States
seen from Germany

seen from Germany
seen from China
"Trzeba tylko chcieć zobaczyć i skorzystać ze światła, dopóki jeszcze jest dzień."
Macie jakieś postanowienia na ten nowy rok ? Bądź jakieś ostatnie pytania w tym roku ? Chętnie odpowiem na pytania wasze więc piszcie do skrzyneczki również wasze postanowienia
11.08.2021
Pamiętam, gdy zaczęłam tu pisać. Miałam czyścić głowę, przelać słowa na coś, gdzieś, może otrzymać rady na pytanie, które często sobie zadaję: jak żyć? Potem pisałam codziennie lub prawie codziennie. W jakiś sposób stało się to rutyną. A potem przestałam. Nie z braku czasu, lecz z lenistwa. Nie chciało mi się, myśli kłębiły się we mnie. Coraz bardziej i bardziej czułam się nimi przytłoczona. Dziś nie był dobry dzień, choć zaczął się przyjemnie.
Biorę od 3 lat tabletki antykoncepcyjne, nie ze względu na życie seksualne ale z bólu. Zaczęłam mieć bóle, na początku co jakiś czas, później co miesiąc. Były straszne. Zabierała mnie karetka: z uczelni, z pracy, z autobusu, z ulicy... W czerwcu szłam do pracy, dostałam skurcz jajników. Bolało strasznie, obydwa jednocześnie. Zaczęły mi lecieć łzy, gdy przestało boleć, wyprostowałam się i poszłam do pracy. Miesiąc później, będąc na kolonii, miałam tak samo, tylko nie trzymało chwilę a jakieś 12 godzin. Wprawdzie ból był inny, nie skurczowy ale bolało z porównywalną siłą. Poszłam do lekarza. Zmienił tabletki. Miałam skończyć opakowania, które miałam i zacząć nowe tabletki pierwszego dnia krwawienia z odstawienia. Tylko, że... krwawienie nie przyszło. Powinno być w nocy z piątku na sobotę. Jest noc z poniedziałku na wtorek, po północy, nadal nic. Zrobiłam test, była lekka kreska tam, gdzie nie powinno jej być. Jutro zrobię ponownie test. Ale ta kreska tam była, nie powinna... Nawet jeśli jestem w ciąży to dam sobie radę.
Odwiedziłam chłopaka w pracy, nie miał radosnej miny. Czułam się, jakbym mu coś zrobiła. Powiedziałam mu odbiór jego mowy niewerbalnej i poszłam. Nie było sensu, żebym tam była. “Mogę odebrać moje rzeczy?” napisał. Przyszedł po wszystkie swoje rzeczy. Zabiera wszystko, co jego. Nie odezwał się słowem. Gdy wszystkie rzeczy były przygotowane usiadł na kanapie. Siedział. Zapytał czy cos robię, odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że nie bardzo. Usiadłam obok. Po pewnym okresie ciszy niezbyt głośno powiedział “Potrzebuje przerwy”. Wyjaśniał, ale to nie brzmiało jak “przerwa”. Odchodząc zapytał “Mogę czasem do Ciebie pisać?” Czy to brzmi jak potrzeba przerwy? On mnie zostawił. Dzisiaj. Po tym jak zrobiłam test. Nie żeby o tym wiedział, nie miałam okazji mu powiedzieć. Jego rodziców posądzę o alimenty, bo on nic nie ma.
3 lata. 3 lata temu byłam w Grecji. 3 lata temu poznałam Bena, który był moim przyjacielem. Od 3 lat nie potrafię zapomnieć uczuć do jego osoby. Najchętniej zapytałabym jego przyjaciela o adres, gdzie teraz jest Ben i poleciała tam. Chociażby na jedną rozmowę. Porozmawiać. Oboje wiemy, że nasza historia mogła mieć inne zakończenie. Od miesięcy o nim myślę, nie potrafię przestać.
Jeśli jestem w ciąży temu dziecku nic nie zabraknie. Będzie kochane, zawsze, przez wszystkich. Przyjaciele mówią, że zawsze mogę przeprowadzić się na pomorze, tam mi pomogą, ale tu też osoby, które mi pomogą.
Nie dość, że zostałam matką, to jeszcze samotną, to jeszcze zakochana w przeszłości. Ktoś miał lepszy dzień? Dobranoc
Ci, którzy odchodzą pierwsi,mają dużo lepiej. Ci, którzy zostają, muszą być bardzo silni, żeby przeżyć samotność.
Anna Ficner-Ogonowska
wystarczy ze na mnie spojrzy a ja już wymiękam
Jaki dzień w moim życiu był najpiękniejszy? To nie był dzień, to była noc