#creativesproject x Warsaw Creatives
Nie da się zrobić dobrej sesji bez…?
Dobrej ekipy.
Wasze biuro to niezwykłe miejsce. Jak ważna dla zapewnienia "przepływu kreatywnych soków" jest odpowiednia przestrzeń?
Pracujemy w różnych strefach czasowych, więc dużo przebywamy w biurze. Ważne jest więc dla nas, żeby nie było ono mroczną, depresyjną i nudną przestrzenią, a miejscem w którym chce się spędzać czas i każdy pracownik czy gość czuje się w nim dobrze.
Czym Warszawa zasłużyła sobie na miejsce w nazwie waszej agencji?
Od początku naszym celem była praca zagranicą, więc wskazanie miejsca z którego się wywodzimy było planem na pokazanie nowości, ale też docelowo promocją Warszawy.
Nieubłagane deadline'y, zawodny sprzęt, nierzetelni ludzie - to wszystko książkowe generatory stresu, od których nie ma ucieczki w branży. Jak sobie radzicie z nadmiarem pary?
Pozytywne nastawienie jest najważniejsze. Z nim wszystkie problemy przestają mieć znaczenie :)
Można się nauczyć kreatywności?
Tak, można ją w sobie wyrobić.
Wymarzone zlecenie?
Produkcja Kalendarza Pirelli.









