END OF THE FREE PEOPLE WOR(L)D...?
Jest to post scriptum do dwóch poprzednich wpisów. Chciałbym nim zamknąć temat "wyzywania" i skupić się na bardziej świetlistej twórczości...
Szara masa szczurów wylewa się z rynsztoka - zalewa wszystko wartkim strumieniem gówna...
Plaga karaluchów wypełza z każdej nory - podobnie jak szarańcza konsumuje do obrzygania...
Motłostwo pleni się jak grzyby po deszczu - obrabia i knuje na potęgę...
Sztywne zombiaki niuchają za ostatkami wolności - pączkują przy tym jak w tłusty czwartek...
BĄDŹ POSŁUSZNYM ROBOTEM, BO CIĘ ZASTĄPIMY ROBOTEM!
A ja na to:














