Coś na kształt pamiętnika.
Mówcie mi Jenny.
Papierowe pamiętniki nigdy nie były moją mocną stroną. Może to paskudny charakter pisma odziedziczony po ojcu?
Nie chce mi się tego wszystkiego ozdabiać i ukrywać w obawie, że ktoś sobie poczyta - jestem za to za leniwa, ale jednak czuję potrzebę podzielenia się moimi przemyśleniami i życiem tutaj. Kiedyś jak umrę to coś po mnie zostanie, może nie od razu to znajdą ale miejmy nadzieję, że ktoś kiedyś zobaczy.
Mocno przeżywam życie. Moja domena to doświadczenie. Dosłownie i w przenośni. Wolność interpretacji jest dla mnie ważna.
Liceum mam dawno za sobą. Na studia nigdy nie poszłam. Taka wskazówka co do wieku - zgadujcie.
Lubię alkohol. Jestem po nim odważna, ale któż nie jest? Ulubiona Soplica - cytryna + mięta - gdyby ktoś był ciekawy. Nie lubię słodyczy, przyprawiają mnie o mdłości. Serio, paw murowany.
Nie przyzwyczajajcie się do mnie. Lubię uciekać bez słowa wyjaśnienia (przynajmniej uprzedzam, to wiele znaczy, nie?). Niepokorna dusza robi swoje.
Jestem pełna paradoksów. Czasem sama tego nie rozumiem. Nikt do końca mnie nigdy nie poznał - czemu się nie dziwię. Jeżeli ja sama siebie do końca nie znam, to co mówić druga osoba?
Do zobaczenia niebawem.
Jenny, 01/05/2021r












