Mam ciężki charakter, bo noszę w sobie za dużo myśli naraz. Widzę więcej niż powinnam, czuję mocniej niż wypada i dlatego rzeczy, które dla innych są chwilą we mnie zostają na długo.
we're not kids anymore.
ojovivo
sheepfilms
DEAR READER
Misplaced Lens Cap
i don't do bad sauce passes
styofa doing anything
Cosmic Funnies

Andulka

shark vs the universe
Monterey Bay Aquarium
Show & Tell
h

Kiana Khansmith
NASA
tumblr dot com
Sade Olutola

ellievsbear

No title available

Origami Around

seen from United States
seen from Saudi Arabia

seen from United States

seen from United States

seen from United States

seen from Germany
seen from Ireland
seen from Australia
seen from Netherlands
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from Italy

seen from Malaysia
seen from Türkiye
seen from Brazil

seen from Denmark

seen from United States

seen from United Kingdom
seen from Türkiye
@theblackrosealways
Mam ciężki charakter, bo noszę w sobie za dużo myśli naraz. Widzę więcej niż powinnam, czuję mocniej niż wypada i dlatego rzeczy, które dla innych są chwilą we mnie zostają na długo.
Mam ciężki charakter, bo noszę w sobie za dużo myśli naraz. Widzę więcej niż powinnam, czuję mocniej niż wypada i dlatego rzeczy, które dla innych są chwilą we mnie zostają na długo.
Noszę w sobie więcej, niż potrafię udźwignąć.
Nie daję już rady sama ze sobą. Z własnymi myślami, emocjami i tym chaosem, który noszę w środku.
Przyzwyczaiłam wszystkich do swojego uśmiechu, więc nikt nie zauważył, kiedy przestał być prawdziwy.
Wrażliwość to dar i ciężar jednocześnie - pozwala dostrzegać piękno, ale nie chroni przed bólem.
Nie każdy, kto się uśmiecha odnalazł spokój, szczęście.
I nieważne, jak pięknie brzmią słowa. Bo miejsce, jakie zajmujesz w czyimś życiu, widać po czynach, nie po deklaracjach.
Moim największym błędem jest to, że w momentach, w których powinnam postawić kropkę, przez swoją dobroć, szczerość i wiarę w ludzi za wszelką cenę próbuję postawić przecinek.
Cisza mówi o mnie więcej niż słowa...
Bycie niewystarczającą osobą stało się uczuciem, które znam aż za dobrze.
Od miesięcy stoję w miejscu i coraz częściej zastanawiam się, czy problemem jestem ja.
Może i mam ciężki charakter, ale żeby mnie zranić nie musisz się starać...
Boli, gdy trzeba pożegnać coś, co miało zostać na zawsze...
Najgorszy rodzaj bólu to ten, w którym nie masz już siły nawet płakać. Siedzisz w ciszy patrząc w jeden punkt, a w środku wszystko pęka.
Najgorsze nie jest bycie samotnym. Najgorsze to być z kimś i czuć się samotnym, bo w międzyczasie zgubiło się gdzieś własne 'ja'.
Nie złamało mnie jedno wydarzenie. Złamały mnie lata małych rozczarowań.