Zazdroszczę ludziom którzy naturalnie zazwyczaj nie są głodni i wystarczy im jeden 1/2 posiłki dziennie żeby się „najeść" albo przynajmniej nie być głodnym i robią to codziennie bo odchudzanie u osób takich jak ja które kochają jedzenie i najchętniej wpierdzieliłyby cały sklep na raz to inne uniwersum męki









