7 miesięcy i 16 dni.
Wszystko nabrało takiego tempa , tak wspaniale zaczęło się zmieniać w dobrym kierunku. Zdałam testy. Mam nową pracę. Będziemy mieli dom w którym będziemy mieszkać tylko w dwójkę. I.. I w końcu jestem cholernie szczęśliwa. I bardzo zestresowana. Nie wiem jak to będzie. Czy sobie poradzę. Ale wiem że warto walczyć i się starać. Trzeba zapieprzac żeby coś osiągnąć. Kocham mojego M.














