🕊 Jesz -1000 kalorii i nie chudniesz?
Od roku jadłam -1000 kalorii, wpadłam w epizody bulimiczne, nie obajdalam się ale po większych posiłkach wymiotowałam, ćwiczyłam, płakałam, miałam mysli samobójcze, samookaleczałam się ale nie chudłam. Robiłam wiele rzeczy, a waga stała w miejscu, po fastach chudłam 1 kg ale wracał po kilku dniach.
W marcu 2021 uznałam, ze mam tego dość. Przyjęłam taktykę: jeść 1500, spalać 1000. Pierwsze dni kiedy musiałam zjeść 1200/1300 kończyły się płaczem, wybuchami agresji, dla mnie było to zdecydowanie za dużo ale wiedziałam, ze muszę wyjsc poza swoją strefę komfortu bo inaczej nie schudnę. Następnie jadłam 1500 spalałam około 600/1000 kalorii dziennie. Metoda okazała się trafna.
💚 Chcecie rezultaty?
Wlasnie mija 2 tygodnie od kiedy jestem na wysokich kaloriach (około 1700 dziennie) i schudłam 3 kg, więcej niż przez ostatnie 12 miesięcy. Przez dwa tygodnie jeździłam sobie szczęśliwie na rolkach, chodziłam na spacery, ćwiczyłam z Niną Dapper (ogarnijcie sobie ją bo jest świetna), jadłam co chciałam i chudłam. Mój organizm automatycznie przeszedł na tryb schudnięcia, zaprogramowałam go sobie.
🌿 Co dało mi władzę?
Schowanie wagi, wyjebcie ją, serio. Nie ważyłam się codziennie. To tez było dla mnie strasznym szokiem bo kiedyś ważyłam się 4 razy na dzien. Przed snem mówiłam sobie: jem i chudnę, jem ile chcę i chudnę, jedzenie działa pozytywnie na moje ciało itp. Działało to w taki sposób, ze do mojej podświadomości dotarły pozytywne informację, które mój mózg przyjął i zaakceptował. Byłam na 1000% przkeonana, ze chudnę. Nawet gdy nie ćwiczę i jem 1800, chudnę. Nie karciłam siebie, całkowicie zrezygnowałam z samookaleczeń i wymiotów. Nie osiągniecie sukcesu jak będziecie dla siebie źli.
🕊💚🌿 Pomagam i odpowiadam na wiadomości na pv. Jeśli ktoś potrzebuje pomocy- piszcie. 🕊💚🌿
🕊💚🌿 UDOSTĘPNIJ I POMOZ INNYM 🕊💚🌿



























