My illustration of Park Jiha playing saenghwang at Rewire festival.
[Read my illustrated review of the 2026 Rewire festival here @ the Women of Noise Blog]
Cosimo Galluzzi
Lint Roller? I Barely Know Her
Show & Tell
Jules of Nature
Stranger Things

❣ Chile in a Photography ❣
No title available

ellievsbear
almost home
ojovivo
todays bird

JVL

roma★

Discoholic 🪩
we're not kids anymore.
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year

JBB: An Artblog!

No title available
🪼

Kaledo Art

seen from Malaysia

seen from United States

seen from Italy

seen from United Kingdom

seen from United States

seen from Germany

seen from Canada
seen from United States

seen from Indonesia

seen from Malaysia
seen from Portugal

seen from United States

seen from Portugal

seen from Slovenia
seen from United Kingdom

seen from United States
seen from Italy
seen from United States

seen from United States
seen from Malaysia
@zmijowka
My illustration of Park Jiha playing saenghwang at Rewire festival.
[Read my illustrated review of the 2026 Rewire festival here @ the Women of Noise Blog]
0ur illustrated review of the Rewire festival 2026! A grand celebration of alternative music with over 200 concerts, performances, art installations, workshops, and more. Read it here.
Highlights, discoveries, and impressions
text & illustrations by @zmijowka
Venice, 02.2026
Unexpected glimpse of the Venice carnival. 02.2026.
Hamburg, Planten un Blomen, 02.2026
hej! przepraszam, jesli to zbyt prywatne pytanie, to zignoruj - chciałam zapytać o to, jak dajesz radę pozyskiwać zlecenia/utrzymywać się jako graphic freelancer i jak znalazlas sie we florencji. sama mam mnóstwo rozterek, czy sie nie przebranżować po asp i boję, że nie dam rady wyżyċ z zawodu bez znajomości i masy konkursów. wszystkiego dobrego!! obserwuję cię od dawna <3
Hej, dziękuję bardzo za wiadomość! Przepraszam, że odpisuję dopiero teraz, ale nie wchodziłam ostatnio za dużo na Tumblra </3
Dla kontekstu: mam 28 lat, jeszcze do niedawna nie miałam regularnych zleceń ani stałej pracy. Przez ostatni rok pracuję na umowę zlecenie w jednym miejscu (placówka publiczna), jestem w stanie się w niej utrzymać tak dopiero od miesiąca-dwóch, bo z czasem zaczęłam otrzymywać więcej obowiązków (a przez to też więcej godzin).
Większość zleceń otrzymywałam i otrzymuję od znajomych i pocztą pantoflową. Bardzo często były to zlecenia, które mnie nie do końca satysfakcjonowały: nie dotyczyły one mojego osobistego stylu czy zainteresowań, skupiały się głównie na wykonaniu czyjejś wizji bo "umiem w grafiki"*. Czasem mnie to bolało bardzo, czasem mniej, z perspektywy czasu umiejętność robienia rzeczy w różnych stylach czy wbrew zainteresowaniom też jest istotna (zwłaszcza u ADHD-owca jak ja, pewnie dlatego też było to takie trudne). Pracowałam też jako social media manager i copywriter.
Wcześniej po studiach mieszkałam z rodzicami, rozpoczęłam nawet inne studia w rodzinnym mieście, nie miałam wysokich kosztów życia, większość zarobionych pieniędzy starałam się oszczędzać na przeprowadzkę po tych studiach. Wyprowadziłam się dużo szybciej, ale ta kwota pomogła mi zacząć. Do dzisiaj opieram się częściowo na pomocy rodziców, mam też partnera, z którym dzielę wszystkie koszty życia na pół i dzięki jego lepszej sytuacji finansowej mogę liczyć na wsparcie i np. "zadłużyć" się na czynsz nawet przez parę miesięcy. Mieszałam zlecenia + okresowe zarobki z działań takich jak np. ziny Women of Noise. Nigdy szczególnie nie zarobiłam na ogłaszaniu swoich commissions czy sprzedawaniu własnych wydruków i produktów, planuję się na tym skupić w tym roku (sprzedawanie produktów też jest trudne jeśli moim rynkiem domowym jest Polska, a mieszkam w innym kraju gdzie poczta funkcjonuje fatalnie </3).
We Florencji znalazłam się przez pracę partnera, poznałam go na początku jego pracy doktorskiej tutaj i przeprowadziłam się trochę stawiając wszystko na jedną kartę. Nie żałuję, ale był to bardzo trudny czas, oprócz paru zdrowotnych fikołków byłam ekstremalnie zestresowana brakiem pracy i brakiem swobody finansowej. Niedługo stąd wyjeżdżamy i szczerze mówiąc podchodzimy do tego z ulgą, nie jest to niestety moje ulubione miejsce do życia i nie znalazłam tu dolce vita.
W skrócie: jak to robię, że się utrzymuję? No właśnie do niedawna jeszcze tego w ogóle nie robiłam. Może nie jestem najlepszą osobą do odpowiedzi na to pytanie. Jednak chyba każda jedna rzecz, którą zrobiłam i cała seria losowych wydarzeń doprowadziła mnie do tego miejsca, gdzie w końcu jakoś to działa. Mam sobie masę błędów do wyrzucenia, mogłam robić więcej prac autorskich, bardziej się promować, nie mając zleceń mogłam działać na własną rękę <- z perspektywy czasu jednak wiem, że żyłam pod ogromną presją stresu, lęków i nie potrafiłam funkcjonować ze swoim niezdiagnozowanym wtedy ADHD. Są osoby, które zupełnie inaczej by sobie z tym poradziły, a ja nie jestem najlepszym przykładem.
Życzę Ci powodzenia, jak napiszesz na priv to mogę więcej opisać poszczególne rzeczy czy nawet podzielić się konkretnymi kosztami i kwotami. Co do przebranżowienia... wszystko zależy jakie miałabyś plany i co Cię interesuje, niestety rynek pracy jest obecnie ujowy, w pewnym sensie prawie każdemu jest trudno teraz coś znaleźć.
*tutaj: większość życia miałam wrażenie, że co druga osoba jest grafikiem, czy artystą, więc czemu ktokolwiek znajomy miałby chcieć ode mnie pracy. Jednak prawda jest taka, że byłam w banieczce i takie umiejętności nie są powszechne, warto mieć znajomych z różnych środowisk (nawet tak czysto zawodowych).
Autumn is here! Throwback to a sketch I made earlier this year, overjoyed with the fact that we've replaced our old small kettle with a better bigger one (so we can make a big pot of fruit tea).
Some photos from the last 9 months with my toy camera
Collage Book 2024-2025. Details
An altar to my obsessions of yellowed vintage papers, textures of prints and their mistakes, tears, and wear. Over 100 images scanned in high quality, perhaps a bit apocalyptic in their nature.
Collage Book 2024-2025
A collage book created between Autumn 2024 and Summer 2025.An altar to my obsessions of yellowed vintage papers, textures of prints and their mistakes, tears, and wear. Over 100 images scanned in high quality, perhaps a bit apocalyptic in their nature.
Cig break / Nightshift // 2025
Église Notre-Dame au Sablon, Brussels; 19.05.2025
Ichiko Aoba in Fiesole, 01.07.2025
The Ruins of St. Dunstan-in-the-East, 900-year old church in the centre of London
Seven illustrations of seven amazing places with vegan food in Brussels that I've enjoyed when visiting for the first time!
Gothic windows - details from my illustrations
Poster for Charles Victor & The Bookhouse Boys (they've just undergone a rebranding, so you'll hear more about them soon!), a country/folk/bluegrass band from Berlin! You can catch prints of it at their upcoming show for The Fête de la Musique (21.06.2025) at Café Mörder, Berlin, Mitte!