nie wiem, kto to przeczyta. może nikt.
może tylko ja – za tydzień, za miesiąc, za rok.
bo za dużo we mnie myśli,
a niektóre z nich mają skrzydła.
lubię światło zachodu słońca, pęknięcia w murach i słowa, które mają sens tylko nocą.
czasem jestem śmieszna, a czasem mam wrażenie, że jestem cicha jak zaklęcie.
robię zdjęcia, które przypominają o tym, że życie jest prawdziwe.
piszę, żeby nie zapomnieć, kim jestem.
rysuję piksele, bo to taka moja tajna ucieczka.
a czasem wszystko mnie boli i nie wiem, gdzie iść,
ale wtedy przypominam sobie, że mam w sobie coś, czego świat nie ma: mnie.
to jest mój Tumblr. mój pamiętnik. moja mapa.
jak znajdziesz tu coś, co zabije Ci smutek – weź to, proszę.
a jak coś Cię dotknie – zostaw ślad.
to witaj w moim małym świecie.