Jak zwykle w weekendy kiedy jestem sama nie mogę się opamiętać.
Na szczęście jutro idę dodatkowo do pracy wiec ominą mnie ciągle myśli o jedzeniu, które jest w lodówce.
Ubrałam dziś spodnie, które kiedyś na mnie wisiały, a teraz pasują... sprawie że znowu będą wisieć.
W lipcu jadę na wakacje do Włoch także forma sama się nie zrobi. Planuje ćwiczyć i być w deficycie. Znaczy się już nie planuje, tak będzie.
Dodatkowo za jakiś miesiąc przyjadą rodzice, których nie widziałam ponad pół roku. Nie chce usłyszeć, że w końcu przytyłam i wyglądam "lepiej" także kolejna mocna motywacja.
Podsumowując mam miesiąc na pozbycie się tłuszczu z nóg oraz brzucha i kolejny na zrobienie formy wakacyjnej.
Na pewno mi się uda. Musi bo nie wejdę w swoje letnie ubrania...











