dziefczyno fuck it i tak znowu nie wyjdzie ci to recovery wrócisz tu
wszystkie drogi prowadzą do tumblera
art blog(derogatory)

tannertan36
Stranger Things

⁂
Xuebing Du

@theartofmadeline
wallacepolsom

blake kathryn
tumblr dot com
h

❣ Chile in a Photography ❣
One Nice Bug Per Day
untitled
🩵 avery cochrane 🩵
"I'm Dorothy Gale from Kansas"

PR's Tumblrdome

izzy's playlists!
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ
Mike Driver
No title available

seen from Türkiye

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from Moldova

seen from Türkiye

seen from United Kingdom
seen from United States

seen from United States

seen from United States
@13-blue
dziefczyno fuck it i tak znowu nie wyjdzie ci to recovery wrócisz tu
wszystkie drogi prowadzą do tumblera
walka z bed jest gorsza niz myslicie
I'm so fucking sick of myself!
Dzisiaj na obiad mam nektarynke (100g), gruszkę (100g) i arbuza (300g) co daje razem 190 kcal. Myślę że na kolację zjem jeszcze Kisiel ze startym jabłkiem (około 130 kcal).
Jeżeli nie będzie binge to będzie bardzo dobry dzień 💙
My prime...
Co jest z wami?!
To miejsce dla motylków, a nie grubych świń!
Wróciłam tu po reco, szukając motywacji, a zamiast tego widze same posty o binge i jakie to wy biedne jesteście grube i brzydkie. Nikogo to nie obchodzi. Przestańcie szukać wymówek i schudnijcie. Może wtedy coś zaczniecie znaczyć.
Jeżeli są tu jeszcze jakieś aktywne motylki, które robią bilanse, fastują, jedzą po 500 kcal dziennie i dużo ćwiczą/trenują, to reblogujcie, bo nie wiem kogo obserwować
Lekkiego dnia, motylki 🩵
Nie boję się niczego tak jak przytycia, kalorii i powrotu do dawnej wagi.
skip dinner, wake up thinner
" O boże, ona to wszystko zje? Nie wierzę!" - ten posiłek miał mniej niż 300 kcal, autor: moja otyła matka
-"Pokaż ręce"
-"Nie"
złapał mnie za rękę i chwycił w palce mój "tłuszcz"
-" Nie wierzę, masz ręce obwisłe jak mama, jaki wstyd, fuuu!"- moja mama jest ode mnie niższa i cięższa o ponad 40 kg, autor: mój 46 letni ojciec, mieszkający z rodzicami, bo go policja wywaliła z domu za przemoc (btw mam reputację chorej psychicznie, bo to po akcji ze mną w roli głównej przyjechała policja)
- "Przestań mi wytykać co jem"
-" Ty to zjesz? Przecież owsianki mają strasznie dużo kalorii!"
-" Powinnam zacząć liczyć kalorie?"- powiedziałam z sarkazmem ( jestem blisko niedowagi)
-" Tak"- z pełną powagą odpowiedziała otyła matka
Spałam tygodniowo ok 5 000 kcal. Ciężko trenuję. Schudłam o dwa rozmiary (z M na XS).
Na nowo uczę się słuchać mojego ciała i jeść (na większość produktów nie mogę patrzeć).
3 miesięczne "recovery" poszło się je**ć
Już nie robię tego dla wyglądu, potrzebuje kontroli, bólu i głodu
Laughing in front of people,
Nobady knows I almost killed myself yesterday
Fragment z pamiętnika 09.10.'25
Usiadłam na podłodze, nie chciałam płakać. Wzięłam drewnianą łyżkę. Zaczęłam się bić wąską stroną w lewe przedramie... musiałam przerwać, bo ból był tak przeszywający że nie mogłam się ruszyć... odwróciłam łyżkę, uderzyłam się trzy razy w udo, zostały trzy odbite ślady na nodze. Ból był niewystarczający, a trzask łyżki uderzającej o udo, za głośny... wróciłam do przedramienia. Będę miała jednego podłużnego siniaka i jednego guza o średnicy ok 7 cm (stworzony przez wiele uderzeń).
To było za mało, potrzebowałam jeszcze ale nie mogłam w ten sam punkt, bo ręka była spuchnięta. Powstrzymałam się. Sprzątając kuchnie, jak grzeczna dziewczynka, złapałam za nóż i wciskałam go sobie w żyły... wystarczyło pociągnąć... Nie miałam odwagi, w takich momentach jest mi obojętne wszystko inne (ludzie, pasje). Miałam kilkanaście kresek od noża, ale ani razu nie przesunęłam.
Wyobrażam sobie jak jutro każdy się denerwuje, że mnie nie ma. "Gdzie jest Oliwia?" "Miała być" "Jest przewodniczącą, to ona musi dać prezenty" "Nie odbiera ode mnie "
Do klasy wchodzi pani pedagog, "co zrobiła?!" "Próba samobójcza?!" "Przecież ona jest taka uśmiechnięta " "dlaczego?"
Stąd się nie da odejść
Update po 7 miesiącach nieobecności
Dwa lata temu wkręciłam się w robienie długich fastów. Początkowo było 12 h, szybko się to zmieniło... 3 dni, a nawet tydzień to była norma.
Dniami nic nie jadłam, pozwalałam sobie tylko na wodę i ewentualnie herbatę ziołową lub colę zero.
Gdy nie byłam w stanie funkcjonować, decydowałam że muszę coś zjeść, ale mogłam to zrobić dopiero następnego dnia.
Po tym jednym dniu jedzenia, zaczynałam od nowa...
W pewnym momencie, po najdłużej głodówce mojego życia, coś się zmieniło... Nie byłam w stanie zrobić nawet 1 dnia.
Zaczęłam bingeować, więc musiałam się bardziej głodzić... To działało jak błędne koło, jedno nakręcało drugie.
Próbowałam wymiotować, ale ostatecznie uzależniłam się od dulco.
Zajadałam każdą możliwą emocję. Przytyłam o te wszystkie stracone kilogramy, a nawet więcej.
Zdecydowałam się na przerwę od publikowania i zaczęłam się słuchać ciała.
Z czasem udało mi się opanować objadanie.
Nie czuję już fizycznego głodu, więc zaczęłam wszystko ograniczac.
Wróciłam do wagi sprzed napadów, liczę kalorie ( jeszcze bez limitów, ale jak już wspomniałam- nie czuję głodu, więc mieszczę się w 1000kcal).
Tym razem postawiłam na treningi, trenuję łyżwiarstwo figurowe, od roku, i robię w domu dużo cardio, żeby zachować kondycję i spalić jak najwięcej.
Aktualnie mam 164-165 cm, ważę 53,3 kg i planuję schudnąć do 50 (lub 45...)
Właśnie zobaczyłam zdjęcia z dnia w którym czułam się piękna. Wyglądam obrzydliwie 🤢😭
Strasznie mi się nasilił trądzik. Jest go 2 razy więcej niż zawsze 😭.
Mam ochotę pójść do łóżka i z niego nigdy nie wyjść ale muszę iść do szkoły. Jest mi tak strasznie wstyd ale już nic nie zmienię. 😭
Bilans 🦋
Spalone: 900 🔥
Zjedzone: 500 ✨
Jaki rodzaj bilansów wolicie?
tylko ile zjadłam i spaliłam
ile zjadłam, spaliłam, wypiłam i może ile korzystałam z telefonu
wszystko co powyżej + krótki opis dnia
wszystko co powyżej + szczegółowy opis dnia
Zaczynam wracać na dobre tory, bo zjadłam mało nie dlatego że nie byłam głodna. Byłam cholernie głodna i bałam się że nie będę miała energii na treningu ale jak wzięłam jedzenie do buzi to chciałam zwymiotować.
Dosłownie nie byłam w stanie psychicznie połykać jedzenia! ✨
Ten dzień totalnie się nadaje do romantyzowania. W szkole mnie chwalili za aktywność, a na treningu obcy ludzie mi klaskali jak wyszedł mi skok (jestem początkującą łyżwiarką figurową 🫦). Poznałam nową koleżankę na lodowisku i czuję się bardzo szczęśliwa.
Mam tylko nadzieję że to co teraz czuję nie jest kolejnym wachaniem nastroju, bo zawsze po "silnym szczęściu" wraca depresja, która z każdym razem jest co raz gorsza 😔.
To nie była moja wina!
W kółko powtarzam sobie te słowa, które usłyszałam od psycholożki 2 lata temu.
Prawda jest taka że to jej obowiązek żeby tak powiedzieć. Wszyscy uważają że to moja wina, nawet dziadek i moja mama, a ja się z nimi zgadzam.
Gdybym była idealna, to by mi nic nie zrobił, a nawet wtedy mogłam nie odstawiać sceny. Nie chciałabym uciec z domu więc policja by go nie wyjebała z domu.
Gdybym była idealna, to by mi się nie zapalił toster , a on by się nie pokłócił z matką, a wtedy by nie poszedł na strych się p0wiesić.
Gdybym była idealna, to by znowu nie został wywalony przez policję (tym razem na stałe).
Gdybym była idealna, to mój braciszek nie miałby problemów z nauką i agresją. Miałby kochająca rodzinę.
Gdybym była idealna, to nie musiałabym się zabijać i sprawiać bólu ludziom którzy myślą że mnie znają.
Gdybym była idealna to bym była chuda 😔
Wyglądam bardziej jakbym miała kompulsywne obiadanie się a nie anoreksje
MOTYLKU 🦋
Jeżeli odpuściłeś/aś trening dlatego że nie masz sprzętu, to:
Nie nazywaj siebie motylkiem!
Jesteś tylko jedną z wielu gąsienic, która marnuje życie!
Weź się za siebie i w końcu schudnij! Mam ochotę zwymiotować jak myślę o twojej sylwetce (ty i twoi znajomi pewnie też 🤢).
Ps: w internecie jest pełno fajnych treningów, wystarczyło się zainteresować ale byłeś/aś zbyt leniwy/a🤷♀️
Ja najbardziej lubię kardio dance i trening siłowy ale zamiast ciężarków używam butelek z wodą albo termoforu (zimnego z wodą). A jeżeli wolisz coś poza domem to polecam basen (zwykły sportowy jest tańszy i często bliżej domu niż np. Aquapark) lub (darmowy!) powrót do domu ze szkoły/pracy (ciężki plecak/torebka dodaje spalonych kalorii).