Marzyłem o spokojnym życiu Kiedy zdmuchiwałem świeczki z tortu Później zafundowali kilka lat pieprzonych tortur

izzy's playlists!

❣ Chile in a Photography ❣
taylor price

tannertan36
todays bird
TVSTRANGERTHINGS
Sade Olutola

No title available

Andulka
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
The Stonewall Inn
Game of Thrones Daily
untitled
Lint Roller? I Barely Know Her
will byers stan first human second
official daine visual archive
🩵 avery cochrane 🩵
hello vonnie
Show & Tell
Cosmic Funnies

seen from Türkiye

seen from United States

seen from Iraq

seen from United Kingdom

seen from Malaysia
seen from United Kingdom

seen from Türkiye
seen from Colombia
seen from Italy
seen from United States
seen from Türkiye

seen from Türkiye
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from Japan

seen from United States

seen from United States
seen from Nepal

seen from Latvia
@33sarada
Marzyłem o spokojnym życiu Kiedy zdmuchiwałem świeczki z tortu Później zafundowali kilka lat pieprzonych tortur
Nie dać się znowu oszukać i znowu okłamać, i znowu oddalić Znowu załamać, oszaleć, wypalić i kolejny raz dać omamić
Wszystko co mam w środku już wymarło
Wdycham oddech twój jak mentol Gdy my tańczymy flamenco, tam gdzieś szuka nas Interpol
Suka mi mówi, żebym poszedł po rozum do głowy Ty suko, już tam byłem i nic nie ma
Niewielki podmuch wiatru, znów burzy moją pewność I czuję jakbym przestał znów żyć
I z zewnątrz są tak piękne, a w środku są tak zwiędłe I chyba to tak samo jak Ty
Ty zabierz dziewczynę na spacer, A nie znowu bujasz się po klubach z dziwką
Kurwa jak ja się tobą jaram, ja pierdole
Masz blizny po typach, ja szramy po twoich pazurach
Kosztujesz trochę więcej niż kokaina
Zawsze chcę więcej i boję się, że gdy będę na szczycie To jedyną szansą na kolejny ruch Będzie dramatyczny długi dumny skok w dół
Potrzebuję kogoś z kim wspólnie będę popadać w depresję A później z niej wychodził i łapczywie sięgał po szczęście
Gdybym dowiedział się, że to co planuję nie ma szans na sukces To mógłbym się zabić w afekcie
Ona była taka piękna i beztroska Wychodziła nocą gdzieś na papieroska