Byłam ofiarą przemocy. Fizycznej. Seksualnej. Psychicznej. Emocjonalnej.
I to nie jest coś, co można z siebie strząsnąć jak pył z ubrania. To wchodzi pod skórę. Wnika w kości. Zostaje na zawsze głęboko w środku.
Jest jak cień, który idzie za mną nawet wtedy, kiedy świeci słońce.















