Stwierdziłam, że zapiszę tu swoje cele itd. by był tu widoczny mój progres lub regres
UGW - 32kg
GW1 - 53kg
GW2 - 48kg
GW3 - 44kg
GW4 - 40kg
GW5 - 36kg
SW - 56/57kg
HW - 57kg
LW - 46kg
CW - 56kg
🔝 - 158cm
YOU ARE THE REASON
trying on a metaphor
TVSTRANGERTHINGS
ojovivo

roma★
Monterey Bay Aquarium
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
No title available
I'd rather be in outer space 🛸
d e v o n
Misplaced Lens Cap

tannertan36

Kaledo Art

Product Placement

#extradirty
Claire Keane

Discoholic 🪩

ellievsbear
No title available
h
seen from Netherlands
seen from United States
seen from United States
seen from Portugal
seen from Germany

seen from United Kingdom
seen from United States

seen from Belarus

seen from Finland

seen from United States

seen from Spain

seen from Singapore

seen from Malaysia
seen from United Kingdom

seen from United States

seen from Canada

seen from Malaysia
seen from United States

seen from United Kingdom

seen from United States
@ang666lic
Stwierdziłam, że zapiszę tu swoje cele itd. by był tu widoczny mój progres lub regres
UGW - 32kg
GW1 - 53kg
GW2 - 48kg
GW3 - 44kg
GW4 - 40kg
GW5 - 36kg
SW - 56/57kg
HW - 57kg
LW - 46kg
CW - 56kg
🔝 - 158cm
Z tego nie da się wyjść.
Już zawsze z tyłu głowy będą kalorie, twoja waga,to jak wyglądasz, to jest błędne koło do którego i tak po pewnym czasie wrócisz
Czemu nie mogę być chuda i piękna jak one.
Miał być „hot girl summer” a wyszedł „big cow summer”
MEALSPO
Wracam
Nie było mnie, bo olałam sprawę na całego. Nie będę się nad tym rozwodzić. Zaczynam od początku, czysta karta. Co fakt zejdzie mi trochę ale chce osiągnąć mój cel.
Ma ktoś jakieś niskokaloryczne, objętościowe posiłki? 3 maja mam grilla i boje się, że jak nic przy nich nie zjem to będą robić o to problem.
Zazdroszczę tym, którzy mogą pochwalić się trójką z przodu.
29.04.25
Zjedzone: 1338 kcal
Spalone: 271
Bilans: 1067
Stwierdzam że dość słabo ale wychodzę z cyklu jedzenia normalnie przez spotkania z przyjaciółką, przy której nie mogłam robić scen bo też miała problemy z jedzeniem, dużo śmieciowego żarcia przez co straciłam na te kilka dni spotkań kontrolę, dlatego dzień dzisiejszy nie był aż taki tragiczny choć mógł być dobr, jutro postaram się zrobić fasta na napojach 0, jeśli mi nie wyjdzie to ustalam limit 200kcal. Aktualnie usypiam ale muszę się uczyć więc pewnie zarwę nockę. Miłej nocki motylki
23.04.25
Zjedzone: 2 (pół pepsi zero)
Spalone: 500
Bilans: - 498
.
Trzymam fasta, i żyje na coli zero. Szczerze to w nocy miałam okropny apetyt, ale z czasem przez stres, emocje i zmęczenie na szczęście znikł. Kupiłam dwie 1,5l cole zero i 0,85l pepsi zero którą jeszcze w większości wypili moi znajomi. Zrobiłam dość sporo kroków bo jakoś 13k i jeszcze na wf był trening siłowy, biegi, siatkówka itd. Denerwuje mnie, że moi znajomi sprawdzają kalorie produktów przy mnie, bo rozumiem moga chcieć wiedzieć ale gadanie o kaloriach przy kimś o kim wiedzieli już wcześniej, że zmagał się z ed jest mega średnie. Jakby girl całe moje życie to kalorie, sama wiem co mogę zjesc a co nie, a chciałabym normalnie spędzić dzień nie myśląc chociaz na chwilę o cyferkach bo zajmują one każdą chwilę mojego życia.
Przynajmniej wmiare okej mi idzie. Stwierdziłam wgl, że zdejmę bluzę bo gorąco i jakoś w połowie drogi zobaczyłam swoje odbicie i aż niedobrze mi się zrobiło. Kupiłam sobie też swego czasu viral tonik z laab ten różowy. Jutro będę widzieć się z przyjaciółką i boje się, że będzie kazała mi coś zjeść. Oby ten dzień skończył się dobrze.
Jprdl
Życie mi się zaczyna psuć. Moja przyjaciółka ma podejrzenie choroby, matka znalazła moją grzałkę od ursy bo zapomniałam wyrzucić spalona, a jak spojrzałam w lustro to się prawie popłakałam, robię fasta i przez to wszystko straciłam apetyt taki plus ale mam ochotę się fr popłakać
Gdy byłam mała moja mama paliła, albo to znienawidze ale pokocham, pokochałam to.
ALBO SCHUDNE ALBO SIE KURWA ZAJEBIE
Ja to serio jestem udana
W poprzednim bilansie napisałam o limicie 1000kcal a przed chwilą przestałam trzeźwo myśleć i zjadlam ok. 1370kcal (bynajmniej tak chat gpt obliczył, nie zdziwię się jak więcej)
Dosłownie mam ochotę się popłakać bo przecież twierdziłam, że dam radę a teraz moje myśli wygrały. Postaram się dziś pójść wcześniej spać by zrobić dłuższego fasta jutro i spróbuję nic nie zjeść cały dzień i przeciągnąć to do wtorku lub środy.
Jutro będę mogła spakować jedzenie i wyrzucić je w drodze do szkoły, tak samo we wtorek, nie ma wtedy mojego ojca który naciska na jedzenie w kuchni więc mogę na spokojnie zabrać jedzenie do pokoju. Zobaczymy czy się uda, bynajmniej nie chce przekroczyć 100kcal (wrazie gdyby mi było słabo)
I treningi wejdą w grę, takie solidne.
Przepraszam ana, że zjebalam
19.04.25
Zjedzone: 356
Spalone: 247
Bilans: 109
Udało mi się zrobić fasta 18h 50min, zjadlam 3 kanapki z serkiem, ogórkiem kiszonym i czerwoną cebulą.
Boje się, że jutro będzie ciężko by się powstrzymać bo pewnie dostanę słodycze i wgl. Postaram się zjeść co najwyżej jajka i potem posiedzieć przy gościach chwilę i potem iść spać. Jak będzie mnie bardzo kusić to mam w zanadrzu herbatę na odchudzanix która jest owocowa, gorący kubek i gumy. Mam nadzieję, że uda mi się przetrwać, lub dostanę coś mało kalorycznego. Daje sobie limit 1000 na jutro co jest no dużo za dużo w mojej głowie ale boję się, że przez rodziców i małą samokontrole po przerwie mogę się złamać.
Nienawidze wielkanocy
I nie przez ilość jedzenia, to nie problem bo ja od małego byłam wybredna więc ludzie się przyzwyczaili. Nie dość, że tradycje w naszym domu są tak zaniedbane to każda rozmowa kończy się kłótnią (chociaż normalnie zazwyczaj też to teraz 2x częściej)
Przykro się patrzy na snapy znajomych którzy idą z rodziną święcić jedzenie, gotują razem, robią pisanki. Jak sobie o tym myślę to najlepsza wielkanoc była kiedy babcia żyła, a ona była moją jedyną przyjaciółką. Wtedy ten dzień miał jakiekolwiek znaczenie.