If it wasn't for you, I'd be alone Hey, If it wasn't for you, I'd be on my own Don't wait til I DO WRONG Don't wait til I put up a fight You won my HEART without a question DON'T WAIT FOR LIE!! ♥
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
$LAYYYTER
art blog(derogatory)

tannertan36
macklin celebrini has autism

ellievsbear
Claire Keane
No title available

❣ Chile in a Photography ❣

oozey mess
One Nice Bug Per Day
Xuebing Du

Kiana Khansmith

No title available
No title available
🪼
tumblr dot com
let's talk about Bridgerton tea, my ask is open
I'd rather be in outer space 🛸
Show & Tell
seen from United States
seen from United States
seen from South Korea

seen from Malaysia
seen from India
seen from Oman
seen from United States

seen from United States

seen from Malaysia

seen from United States

seen from Italy

seen from Malaysia

seen from Türkiye

seen from United Kingdom

seen from Iraq

seen from Canada

seen from United States

seen from United States
seen from Poland
seen from United States
@anything-and-everyone
If it wasn't for you, I'd be alone Hey, If it wasn't for you, I'd be on my own Don't wait til I DO WRONG Don't wait til I put up a fight You won my HEART without a question DON'T WAIT FOR LIE!! ♥
pozorne szczęście.
Zaniedbałam strasznie bloga ale już powracam. Brakowało mi tego. W ciągu ostatnich miesięcy tak wiele się działo. Nie jestem pewna czy będę w stanie wszystko odtworzyć. Wiele łez, mnóstwo uśmiechów. Sytuacje, które chcę zapamiętać oraz wiele tych, o których chcę zapomnieć. Odejścia ludzi, którzy byli dla mnie wzorem były straszliwie bolesne. Pojawienie się znajomych, którzy tak wiele mnie nauczyli. Sprzeczne myśli doprowadzały do nieustannych przemyśleń. Teraz już wiem, kto był prawdziwym przyjacielem i choć ból pozostanie, jestem gotowa przeciwstawić się losowi i pokazać, że mimo wszystko, poradzę sobie. Chce, aby już zawsze towarzyszyło mi to uczucie szczęścia, które pojawia się w momencie, kiedy tuż obok są tak niesamowici ludzie. To właśnie dzięki tym osobom mój uśmiech jest w pełni szczery. Chciałabym, żeby tak już było zawsze. Pozostało mi jedynie doprowadzić do porządku niewyjaśnione sytuacje i zaczynam wszystko od początku, z nową perspektywą na życie. Tego mi było trzeba. Tak niesamowicie mnóstwo zmian. Mieszkanie, praca plus zobowiązanie do nauki. Nie mogę pozwolić na zaniedbania. Teraz już wiem, jak ciężko jest być samodzielnym i niezależnym od nikogo. Mimo ciężkich chwil dążę do wytyczonych sobie celów z nadzieją, że ciężka praca pokaże rezultaty. Podobno strach jest naturalnym uczuciem.
by gabi
świadectwo prawdy.
My ludzie nie lubimy zmian, boimy się, więc wmawiamy sobie, że świat jest bez ruchu. Że jesteśmy tylko teraz, tylko tu. Czas płynie nieubłaganie, zmienia wszystko, zmienia nas i nie pozostaje nic innego jak zaakceptować taką właśnie rzeczywistość. Należy zrozumieć, że to czego ludzie od nas oczekują, rzadko kiedy pokrywa się z tym, co słuszne, a co gorsze potrafią perfidnie kłamać, gdyż uważają, że nie ma innego wyjścia, Natomiast ja uważam, że nawet najgorsza prawda jest lepsza, niż jakiekolwiek kłamstwo. Każdy może zgubić mapę do właściwej drogi, prowadzącej do szczęścia, ale przecież po to są przyjaciele, znajomi i rodzina, żeby pomóc.
Przeraża mnie sugestia, że ktoś może czytać ludzkie myśli. Wiem, że to głupie ale ostatnio coraz częściej przebywając z kimkolwiek boję się myśleć. Nie chce, aby ktoś poznał moje tajemnice bez mojej zgody
by gabi
za wszystko, dziękuję! ♥
chwile ulotne.
Straciłam? Wiem, że tak. Czy jestem w stanie być szczęśliwą osobą, kiedy brakuje tylu niesamowicie ważnych ludzi? Nie należę do tych, którzy potrafią w puste miejsca wstawić obojętnie jaką osobę. Mam swoje zasady, których się trzymam. Chciałam jedynie by nareszcie było dobrze. Potrzebowałam czuć się bezpiecznie i mieć kogoś blisko siebie. Obudowałam swoje życie i serce szczelnym murem nie dlatego, że lubię samotność, lecz po to, aby móc chronić siebie i wszystkich bliskich. Trudne do zrozumienia.
Obawiam się każdego ruchu. Boję się, że wszystko to, co zostało zbudowane w pewnej chwili runie i nie będę w stanie tego pozbierać. Jednego jestem pewna, otóż mam świadomość, że nie jestem z tym wszystkim sama. Dzięki niemu wiem, że mogę wiele osiągnąć. Piękne chwile, spędzone z cudownym człowiekiem. Udowodniłam sobie, że nie potrzeba dużego wysiłku, aby móc cieszyć się życiem i dzielić się każdą radością z innymi!
by gabi
bałagan.
Wydawać by się mogło, że moje życie jest ustabilizowane, a tymczasem wszystko jest w ciągłej rozsypce, której nie sposób podołać. Mój problem polega na tym, że nie rozumiem tego wyrażenia, co sprawia, że wciąż kręcę się w kółko nie znajdując żadnego zakrętu, aby móc cokolwiek zmienić.
Każdy uważa, że bratnia dusza oznacza idealne dopasowanie, i tego właśnie wszyscy pragną. Zdałam sobie sprawę, że moją bratnią duszą jest lustro, osoba, która pokazuje mi wszystko co się we mnie kryje i zwraca uwagę na każdy element po to, aby móc odmienić własne życie. Powinnam pokazać, że należę do ludzi o silnych charakterach i spowodować, że muszę się ocknąć.
Dręczący jest ten przymus ciągłego kontrolowania. Być może przesadnie doglądam szczegółów oczekując konkretnych argumentów, tłumaczących każdy ruch, ale nie potrafię tego zmienić. Chyba muszę się nauczyć rezygnować, ale gdzie wtedy będzie moja silna wola i odwaga, której pozbywać się nie chce?
by gabi
rozjaśniać ciemność.
Kiedy pokazuje, że żałuję i nie chce tracić powinnam dać kolejną szansę, prawda? Czuje, że zapewnia mi schronienie nawet z najdalszej odległości. Tyle zmian w moim życiu, których absolutnie nie żałuję. Nie chcę po raz kolejny niechybnie, jeszcze bardziej skomplikować sobie już i tak wystarczająco pokręconego życia. Czułam, że moje serce się odezwało, przemawiając przez usta. Nic nie było zaplanowane. Najwyraźniej był przygotowany na wszystko, aczkolwiek nie spodziewał się takich odpowiedzi na każde pytanie. Na obecną chwile marze o tym, aby pozostała ta idealna synchronizacja między nami. Poznawać ziemskie przyjemności i wspaniałość życia.
Dlaczego wszystko musi mieć praktyczne zastosowanie? Czy życie składa się wyłącznie z obowiązków? Otóż nie. Należy jednak wiedzieć, kiedy przestać się pogrążać w sytuacje, przez które można stracić wiele albo nawet i wszystko.
by gabi
świadectwo prawdy.
Wiele jeszcze nie zostało powiedziane, lecz czy jest jakikolwiek sens, aby dociekać reszty? Czuć zapach, bicie serca i jednocześnie wstręt i gniew. Dziwne uczucie. Godzinami stać ze łzami w oczach i gapić się w przedmioty, które znajdowały się w pomieszczeniu, jakbym nie widziała ich przedtem milion razy. Gdzie tu sens. Maleńki drobiazg a zmienia wszystko. I znów pojawił się ten cholerny dystans.
Kiedy próbowałam poruszyć ustami, chcąc pierwsza przerwać cisze, nie byłam w stanie wypowiedzieć żadnego słowa. Czekałam na wyjaśnienia, mimo że wcale nie chciałam tego słuchać. Pełno sprzeczności i bezradności. Zaczęły mi się cisnąć na usta tysiące pytań, na które odpowiedzi nie tyle, że nie znałam ile nie chciałam usłyszeć. Co gorsze parę chwil wcześniej hipotetycznie zastanawiałam się, co by było gdyby coś podobnego miało miejsce. Wiem, że zbyt emocjonalnie do tego podchodzę. Wszystko przez silne przyzwyczajenie i strach, że mogłam go stracić. Głupie, lecz prawdziwe. Nie potrafiłam powstrzymać lekkiego ukłucia zazdrości. Dlaczego podobne sytuacje zdarzają się w najmniej odpowiednich momentach?
Śmieszne, ale wierzę, że będzie dobrze.
by gabi
przestać udowadniać, że mogę wszystko.
Stawiam przed sobą kolejne zadania i jestem w ciągłym pogotowiu. Pomysłowość i chęć do działania, tego mi potrzeba. Chce być własną ostoją i podporą w trudnych momentach, a trzeba przyznać, że takich chwil nie brakuje. Chyba zbyt poważnie podchodzę do pewnych spraw. Gdzie schowałam moją spontaniczność?
Ciesze się, że poznałam tak wielu ludzi, którzy potrafili wnieść niesamowicie dużo radości do mojego życia. Ale niestety pojawili się również tacy, przez których nie sposób było powstrzymać łzy.
Kiedy znajduję się w sytuacji bez wyjścia staram się zrobić wszystko, aby odnaleźć jakiekolwiek rozwiązanie, niezależnie od tego czy będzie ono wpływało pozytywnie bądź negatywnie do mojego życia. Nie cierpię stać w miejscu. Wielu rzeczy nie lubię.
Jak się z tego wydostać? Jeden zły ruch i wszystko nabiera zupełnie innych kolorów.
Docenić i zaufać?
Zabolało.
by gabi
przepaść.
Pomiędzy każdą kobietą i mężczyzną jest pustynia, którą nazywamy przepaścią. Czy jestem szczęśliwa będąc w obecnej sytuacji? Powinnam odpowiedzieć twierdząco ale czy jest to prawdą? Obawiam się, że potrzebuję czegoś więcej. Takie chwile skłaniają mnie do myślenia o czymś, co nie powinno w żadnym wypadku pojawić się w mojej głowie. Nie chcę po raz kolejny doprowadzić do zakończenia czegoś, co nie zostało dobrze rozpoczęte. Przecież jestem w stanie odpuścić.
Istnieje przyjaźń pomiędzy mężczyzną a kobietą i ja osobiście w to wierzę. Niestety brak akceptacji ze strony bliskiej mi osoby nie pozwala na kontynuowanie takich znajomości. Nigdy nie pozwalałam sobą kierować. Tak jest do tej pory, aczkolwiek odczuwam obowiązek bycia wierną. Chcę mieć pewność, że tego potrzebuję.
Każdy człowiek zostaje postawiony w sytuacjach, które wymagają wiele przemyśleń. Czuję, że zmieniłam bardzo wiele dla jednej osoby i jest mi z tym dobrze. Potrzebowałam takich chwil i jestem niesamowicie zadowolona. Potrafię cieszyć się życiem. Oczywiście nie mam pewności, czy tak mocne zaangażowanie wyjdzie mi na dobre, lecz wiem, że dzięki temu mój uśmiech na twarzy jest szczery.
Tak musi pozostać!
by gabi
nieznany świat.
Tak strasznie się boję. Każdy powtarza, że się zmieniłam, że jestem inną sobą. Ja po prostu korzystam z życia i dobrze mi z tym. Czuję się szczęśliwa. Nie pamiętam, kiedy ostatnio na mojej twarzy pojawił się tak szczery uśmiech. Niczego nie ukrywam. Brak maski. Jestem sobą. Chcę taką pozostać, mimo że się po raz kolejny obawiam porażki. W chwili obecnej liczy się każdy czas spędzony z nimi. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której miałabym ich stracić. Pragnę czuć to zadowolenie jak najczęściej.
Jeden ruch, jeden gest, jedno słowo zmienia tak wiele w moim życiu. Być blisko i czuć oddech, bicie serca, zapach, smak. Kocham, kiedy będąc obok zapominamy o całym świecie. Niesamowite uczucie. Teraz muszę się tego trzymać. Bez przyzwyczajenia na starcie bo nie zniosę kolejnych smutków. Bez zobowiązań, tak będzie najlepiej, ale mimo wszystko, kiedy zostaje sama, tęsknie. Znów to samo. Cholera, nie chcę cierpieć. Zwalczyć strach i być silną. Będzie doskonale bo wiem, że mogę zaufać. Owszem jeszcze nie teraz ponieważ brakuję podstaw, aby się przekonać czy jest szczery, aczkolwiek wierzę, że tak jest.
by gabi
przystanek w drosze do innego miejsca.
Długo oczekiwany czas. Pozostało jedynie zadać sobie pytanie czy teraz będzie lepiej czy też gorzej. Zawsze uważałam, że życie jest snem, aczkolwiek teraz jestem zmuszona do tego, aby się obudzić. Być może zbyt poważnie do tego podchodzę? Wstąpienie w dorosłe życie powinno być dla mnie nie tylko obowiązkiem, ponieważ będę odpowiedzialna za każdy swój niewłaściwy ruch, ale także atutem, który pozwoli na wykonywanie większych kroków ku spełnieniu marzeń.
Czuję wewnętrzny przymus, aby zacząć realizować plany, które mają ukazać się rzeczywistości i mam nadzieję, że będę w stanie podołać każdemu zadaniu, mimo iż wiem, że kto karmi się nadzieją umiera z głodu. Wierzę, że w tej sytuacji będzie inaczej!
Niesamowite chwilę spędzone z cudownymi ludźmi. Więcej takich dni!
11.08.2013 ! so sweet eighteen♥
by gabi
zupełnie nowe życie.
Prawdą jest, że nie mogę być tą samą osobą. Zaistniałe zmiany są ucieczką od wszystkiego. Od każdego słowa i czynu. Nie powinnam się rodzić.. Być może jest w tym odrobina prawdy? Mimo wszystko nigdy nie wybaczę. Utkwiło w pamięci i tam też pozostanie. Zastanawia mnie czy sprawy z przeszłości można tak zwyczajnie wyrzucić z pamięci, zapomnieć o nich. Będę usilnie walczyć o swoje miejsce na świecie pełnym niepewności. Ale w chwili obecnej muszę odnaleźć ten właściwy kierunek.
W głowie mam taką pustkę, jakby ktoś wydrążył mi mózg. Kiedy wiele razy wyciąga się rękę i nie znajduje nikogo, kto podałby pomocną dłoń, z czasem te rękę chowa i zamyka w sobie. Tak to już w życiu bywa. Nic nigdy nie jest łatwe. Ale nie wolno się poddawać. Trzeba iść do przodu, a marzenia schować do kieszeni. Tylko gdzie wtedy do cholery jest cały sens istnienia. (?)
by gabi
każde serce skrywa swoją tajemnice.
Cenie szczerość. Nie cierpię kłamstwa . Nie jestem idealna i nigdy nie będę. Jak każdy człowiek popełniam błędy, są takie, których żałuję oraz takie, które mnie wiele nauczyły i pokazały jak żyć. Otworzyłam się na świat i ludzi, a teraz czuję się jakbym przechodziła po tłuczonym szkle, który znajduje się na całej długości drogi, którą podążam w odnalezieniu, prawdę mówiąc, samej siebie. Teraz już wiem, że życie w skrytości jest życiem w szczęśliwości. Chcę ufać ale nie potrafię. Czy postrzeganie mnie za osobę pełną dynamizmu i optymizmu jest fałszem? Wydaje mi się, że sama dla siebie jestem zupełnie inną osobą. Muszę wykazać odwagę, by stawić czoło rzeczywistości i już na zawsze pozostać sobą, przywrócić wiarę i pamiętać o tym, co w życiu najważniejsze. Jestem gotowa, aby pokonać każdą przeszkodę.
Pełna tajemnic, oto jaka jestem.
|by gabi.
Bring your love baby!
Bring your body baby!
That’s my motherfucking words too Just let me motherfucking love you! ♥
Szczyty bezradności.
Przecież posiadanie własnego zdania nie jest żadnym przestępstwem, za które grozi jakaś straszna kara. To normalne, że każdy z osobna ma podzielne opinie na temat jakiejkolwiek sytuacji. Nie warto jest się ukrywać pod maską. W jakim celu mamy udawać kogoś, kim nie jesteśmy. Nikt nie jest doskonały, każdy popełnia błędy. Przecież oszukiwanie samego siebie nie sprawi, że będzie lepiej. Trzeba nabrać większych umiejętności aby dostosować się do własnego życia, bądź odwrotnie, oraz zdystansować każdy kolejny krok. Myśl, że jest ktoś, kto pomoże powinna być jak najszybciej wypędzona w dal. Ciężko jest być realistą i optymistą jednocześnie. Świadomość, że blisko mnie żyją ludzie, którzy potrafią tak perfidnie oszukiwać, doprowadza do tej cholernej bezradności. Tylko w momentach oderwania się od rzeczywistości czuję odrobinę szczęścia. Nasuwa się jedna myśl, aby rzucić wszystko i uciec, gdzieś daleko. Rozpocząć od nowa życie, bez opinii na starcie, bez problemów, bez rutyny, bez abstrakcyjnej nadziei na lepsze jutro. Niestety nadal tkwię w tym zakichanym, szklanym pudełku zwanym życiem. Stąd chyba nie ma wyjścia. Nawet śmierć jest zbyt bezczelna by pomóc.
|by gabi.
pijane życie.
Tak wiele wydarzeń zmieniających wszystko wokół. Przykre, że nie potrafiłam nad tym zapanować. Gdzie było moje ja, tego nie wiem. Gdzie do cholery był mój rozum. Raniąc siebie udawałam, że moje życie wciąż jest takie samo. Perfidnie okłamywałam własną osobe. Tak bardzo chciałam być. Za wszelką cene pomóc i nie zauważyłam, kiedy to ja zaczęłam wpadać w pułapki, potrzebując pomocy. Przestałam siebie kontrolować. Życie bez obowiązków stało się moją codziennością. Uczucie zagubienia powróciło dopiero teraz. Tracąc bliskich, traciłam również kontakt z samą sobą. Zauważyłam, że trudno jest być mną. Najboleśniejsza jest prawda. Poznałam odpowiedzi na wiele pytań, wiem tak dużo o przyszłości i to jest niesamowicie trudne. Jedynie własnego losu nie jestem w stanie przejrzeć. Być może za bardzo dramatyzuje? Boli. Cholera bardzo boli. Nie potrafiłam pomóc, a tak mocno chciałam.
Kim ja w ogóle jestem?
|by gabi.