Czy tylko mi jest ciężko po weekendzie wrócić do rzeczywistosci.? Poniedziałki mnie cholernie przytłaczają . Trzeba wstać wcześnie rano, ogarnąć sie i isc na busa żeby jakoś dotrzeć do setna poniedzialkowej udreki - szkoły. Ale cóż teraz szkoła potem studia , praca, rodzona i śmierć . Takie jest życie , nudne , monotonne, odgórnie już nakreślione , ale wśród tej szarości znajdzie sie czasem nutka pomarańczy . W końcu szczęścia musi zaznać każdy chodźmy przez chwilkę . Trochę szczęścia potrafi osłodzić nam lata rozczarowań, gorzkiego życia . To jednoczesnie takie piękne i dziwne ? Jak człowiek potrafi zapomnieć o latach nieszczęść dzieki chwili szczęścia? Fascynujące . Gorycz przeplatana nutką słodkiej pomarańczy .










