“A ja się czułam jednym wielkim totalnym błędem, wstydem, brakiem celu.”
— (via blekit)
ojovivo

Origami Around

#extradirty
taylor price
𓃗

No title available
Keni
Lint Roller? I Barely Know Her
YOU ARE THE REASON
d e v o n

gracie abrams

@theartofmadeline

roma★
official daine visual archive
Monterey Bay Aquarium
almost home

bliss lane
Cookie Run:Kingdom Official!

Kiana Khansmith

izzy's playlists!

seen from Jamaica

seen from Venezuela

seen from United Kingdom

seen from United States
seen from Finland

seen from Malaysia
seen from Paraguay

seen from Türkiye
seen from Indonesia
seen from Azerbaijan
seen from Brazil

seen from China

seen from Australia
seen from Brazil
seen from Italy
seen from Netherlands
seen from Brazil
seen from Brazil
seen from Brazil
seen from Croatia
@broken-body
“A ja się czułam jednym wielkim totalnym błędem, wstydem, brakiem celu.”
— (via blekit)
“Znudziło mi się czekanie na Ciebie i wszystko o Tobie też mi się znudziło. Tęsknota, niemiłość, pieprzona samotność. To dziwne nudzić się jednocześnie i łudzić że się doczekam. To nudne. To trudne. To niemożliwe.”
—
„Pożegnania są trudne, ale nie zawsze są błędem.”
the good doctor- serial
“If someone truly loves you, distance would never be a problem.”
— Unknown
“The darkest place I’ve ever seen was inside me, and nothing ever scared me more.”
— Unknown
„Nie wiem jakim cudem może jeszcze na mnie patrzeć. Nienawidzę siebie jeszcze bardziej, niż ona byłaby w stanie.”
— „After. Płomień pod moja skóra” Anna Todd
Jeśli nie zadzwonisz do mnie cały dzień, zrozumiem
Jeśli nie będziesz odpisywał mi przez kilka dni, zrozumiem
Jeśli przestanie mi zależeć, mam nadzieję że zrozumiesz
“If someday the moon calls you by your name don’t be surprised, because every night I tell her about you.”
— Shahrazad al-Khalij
Her heart is romantic but her mind is pornografic
potrzebuję odpoczynku od siebie
Jak to nazwać kiedy chce ci się płakać, a nie możesz, kiedy roznosi cie gniew ale jesteś spokojna, kiedy smutek rozrywa ci serce, a mimo to, wciąż się uśmiechasz..
Siedziała tak od kilku godzin - nieobecna, prawie jak duch. Nie odzywała się do nikogo, nie reagowała na zaczepki. Co jakiś czas ciężko wzdychała. Wyglądała na zmartwioną, jakby trapił ją jakiś problem. Pytałem, nie chciała rozmawiać. Zbywała mnie małym uśmiechem, mówiąc, że to nic takiego. Ale to nie mogło być „nic takiego”, skoro nagle cały świat przestał dla niej istnieć. Ludzie nie skaczą z mostów przez „nic takiego”, nie gryzą pięści z powodu błahostki, tamując słowom drogę. Nie stają się nerwowi ot tak i nie wypłakują sobie oczu przez „coś nieistotnego, małą nic nieznaczącą rzecz”.
Mieszka u mnie paranoik