you ever feel like you were born with something rotten inside you and if people get close enough they’re gonna find out
Sade Olutola
d e v o n
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
dirt enthusiast
Cosmic Funnies
cherry valley forever

★

No title available

blake kathryn

No title available
Peter Solarz
he wasn't even looking at me and he found me
🪼

PR's Tumblrdome
DEAR READER
No title available

pixel skylines
taylor price

oozey mess
Jules of Nature
seen from United States

seen from Malaysia

seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from Bangladesh
seen from Germany
seen from United States

seen from France

seen from Italy
seen from Malaysia

seen from Malaysia
seen from Switzerland
@burntsoul143
you ever feel like you were born with something rotten inside you and if people get close enough they’re gonna find out
“I’m in pain because the day is ending and somehow l am never healing.”
— Anne Sexton, A Self-Portrait In Letters
beso-abrazo.
nie wierzę w Boga, ale mam w niego nadzieję.
Okazywanie emocji
Przy ludziach
Jest jak krwawienie
Obok rekina
Bo zepsułem to tak łatwo, że tak trudno to naprawić
-Reto ,, Sorry Dolores”
chciałbym zapomnieć o rzeczach, co ciągle we mnie siedzą.
Only want someone to want me and only me.
What do you mean, you're too afraid to leap?
I think most of us are --
but, there's always a chance that what's at the bottom is greater, than all this -- so I'll leap anyways. I don't want to resign myself to the regret of never knowing.
I feel the same fear you face, so, if you take my hand in yours,
we can face the fall, together --
V.R.
The intimacy of “How did you know that?”
“because I know you.”
Czas wogóle nie leczy ran
Po prostu uczy nas życia z bólem, Żyjesz prawdą i jednym z kłamstw, Mówiąc "Nigdy się lepiej nie czułem" Nie chcę pustych haseł, Chcę oczu, które patrzą na mnie, NIe licząc się z ludźmi, rzeczami i czasem, Bo właśnie to mogę określić skarbem, Tak ciężko być sobą, gdy ludzie wywierają presje, Czasami tak często uciekasz od siebie, Że z czasem już sam zapominasz kim jesteś, Ile znaczy szczęście, i co znaczy dom, Czy to ręce? Te które próbujesz odnaleźć, Trzymając je przejść poprzez zamieć, I przetrwać, ten wewnętrzny glos, który znów pcha cię na krawędź, I wywołuje strach, bo boisz się znów kogoś zawieść, Ten który, krzyczy, lecz słyszysz go ty tylko, Ile jest warte to wszystko? Po co się starasz?, Jak syzyf znów z trudem wdrapujesz na górę, By po krótkiej chwili uciechy w dół spadać, A nie umiesz latać prawda? Każdy upadek, boli tak mocno, Więc co może sprawić, Że uda naprawić się tak, że nie zabijesz się, Znów, zderzając się z wysokością, Co jeżeli, uczucia to ocean, Albo nawet niezgłębiony kosmos, Co jeśli to co masz, to trochę za mało, Żeby próbować żyć miłością, NIe chcesz przecież oszaleć, A żyć w ten sposób byłoby naiwnością, Martwię się że mało jest opcji na przyszłość, Jeżeli nie rozliczyłeś się z przeszłością, Możliwe że pewne dłonie, i usta, Nie zetkną się więcej, Ale powiedz, sobie, tak szczerze, Mimo wszystkich tych zdarzeń, Co dalej bije ci w piersi, Czy gdybyś pokochał siebie tak bardzo, Jak każdą osobę próbujesz kochać, Czy nie czułbyś się lepiej, idąc przez miasto, I widział więcej niż pustkę w swoich oczach, Nikt, tak nie zabija marzeń jak "Ja" Nikt, nie zawiedzie cię tak, jak ty sam, Bo choć się użalasz na sobą, Zachowujesz się tak jakbyś odrzucał siebie, A o to w tym chodzi, NIkt nie spojrzy, na ciebie tak więcej, Jak ty na siebie możesz, i mogłeś już wcześniej, By inni, dostrzegli coś, ty musisz to odkryć, Pokazać to im, Dlaczego udajesz że nie masz emocji, A serce po cichu rozrywa ci krzyk, I łzy, to przez to ci tak bardzo wstyd, Bo nigdy nie czułeś się kimś, A powinieneś być ważny... dla siebie, Dla szczęścia, dla mamy, dla każdego i wszystkiego co jest ci bliskie, Bo ty, i wyłącznie ty, spajasz te rzeczy wszystkie, Nie tylko poprzez myśl, bo kto kupi kwiaty, I opłaci czynsz, przechodząc z nimi przez życie, Lepiej nawet najmniejszymi krokami, próbować gdzieś dojść, Niż zamknąc się w sobie, Czekając na nie wiem, odpowiedź, Podczas, gdy po drugiej stronie, Może nie być nic, I nikt....nie pomyślał wcześniej, Że przez swoją żałość odszedłeś,
Sometimes people only see what they want to see, not the real you.
“please don’t touch my heart, unless you plan to stay”
— Unknown
I feel like I’m suffocating in my own sadness.