TVSTRANGERTHINGS
KIROKAZE
tumblr dot com
dirt enthusiast
Today's Document
AnasAbdin
he wasn't even looking at me and he found me
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
taylor price

roma★
DEAR READER

oozey mess

JVL
🪼
$LAYYYTER

Kaledo Art

祝日 / Permanent Vacation

Janaina Medeiros
trying on a metaphor

Discoholic 🪩
seen from Ukraine
seen from Ukraine

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from Colombia
seen from Brazil
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from Malaysia
@czarnybezmiar
Forgive yourself for all the wrong things you did just to be loved.
And when you're ready, you try again.
Całe życie szukałam ciszy, jednocześnie panicznie bojąc się tego, co się stanie, jeśli jednak ją znajdę. W ciszy człowiek słyszy siebie. To trudne, wiesz? Tylko najodważniejsi mają odwagę usłyszeć siebie. Denerwowałam się strasznie za każdym razem, gdy docierało do mnie, że i mi tej odwagi brakuje. Mi? Odwagi? No komu, jak komu, ale MI? No mi. Królowej prędkości. Księżnej skutecznej ucieczki. Od zawsze frustrowali mnie ludzie, którzy się nie spieszyli. Poirytowana wymijałam ich na ulicy ostentacyjnie, tak jakbym próbowała coś usilnie udowodnić. Ci, co się nie spieszyli, najpewniej nie robili nic istotnego. Ci, co nie biegli, najpewniej nie mieli żadnego ambitnego celu. Ci, co nie pędzili, zawadzali na drodze, stopując tych, którzy wiedzieli, czego chcą. Moja prędkość była synonimem siły. "Nie da się za tobą nadążyć.". Sama nie byłam w stanie. Każde "szybko" było zawsze niewystarczająco szybkie. Każdy tramwaj i autobus za długo stał na przystanku, a pociągi przejeżdżały przez stacje niczym ciężkie, spalinowe lokomotywy. Każda minuta, w której musiałam po prostu być, dłużyła się niemiłosiernie, powodując nerwowe przebieranie nogami.
Pewnego dnia dociera do ciebie, że biegniesz nie dlatego, że tak lubisz, ale dlatego, że nie potrafisz się zatrzymać. Pewnego dnia dociera do ciebie, że biegniesz, bo nie masz po co się zatrzymać. Biegniesz dalej. Mijasz tych sunących powolnie osobników. Mijasz ich i masz ochotę zapytać: "Państwo tu są, prawda? Są. Tutaj, teraz." Państwo nie rozumieją. Państwo po prostu są.
Ciebie nie ma. Ty biegniesz.
Marta Kostrzyńska
polskie-zdania.pl
tumblr
I hope you know what a special part of me you are — and that it will always stay that way.
— r.r.
Na całym świecie
nie ma człowieka,
który by tak czekał na Ciebie
jak ja.