Pierwszy tydzień działalności Czarnego Ptaszka jest już za nami! I właśnie z tej okazji pojawia się niniejszy "świergotek". W Leth mori Aiwe jest wiele różnych znamienitych osobistości i właśnie w serii "Kto jest Kim?", Pipit co tydzień będzie przedstawiał jedną z nich!
Pipit chciałby także zachęcić was wszystkich do pisania do Ptaszka z wszelkimi informacjami odnośnie gildii. Wysyłajcie wiadomości, ploteczki, komentarze, pytania, piosenki, wierszyki, zdjęcia, filmiki. Słowem, wszystko co tylko dotyczy bractwa. Tak więc wypnijcie swoje dzióbki, otrzepcie piórka i do roboty! Liczymy na was!
Pierwszy tydzień zdecydowanie należał do jednej osoby i to właśnie jej Pipit poświęca tego "świergotka"!
Chodzący arsenał, postrach wszystkich asur, obiekt westchnień nie jednej charrzycy, dumny posiadacz Szczękusia, zwycięzca turnieju M.E.S.M.E.R, Mister Leth mori Aiwe... To tylko nieliczne z wielu określeń, które przychodzą na myśl przy jego osobie. Mało osób wie, że ten białofutry charr jest jednym z najdłużej przebywającym w bractwie członkiem. Ba, nawet był i uczestniczył przy jego powstawaniu. Nie chwali się tym, ani żadnym ze swoich osiągnięć na co dzień. Mimo, że jest gladium, posiada dystans do samego siebie i swoich wielkich czynów. Nie dla niego są zawiłe technologie, czy też skomplikowane zagadki. Najlepszym rozwiązaniem jest bezpośredniość i prostota, która w jego przypadku idealnie się sprawdza.
Niech was jednak nie myli ten przesłodki pyszczek, gdyż tego popieca z całą pewnością należy się bać. Nawet rany zasklepiają się na dźwięk jego ryku. Jeden z egzekutorów bractwa i mistrz oręża. Nikt nie chciałby stanąć z nim do walki jeden na jednego, a każdy, kto łamie prawo gildyjne musi liczyć się z jego gniewem ...i toporem.
Charr ten przeżył tragedię, która znacząco go zmieniła. Wszyscy członkowie jego warbandy, przyjaciele, a także miłość życia, zostali zabici przez Flame Legion.
Dopiero po jakimś czasie na jaw wyszła prawda. Okazało się, że jeden z informatorów Czarnej Cytadeli zdradził i wysłał charra, a także jego towarzyszy na pewną śmierć. Zemsta dopełniła się, a popielec zamknął ten rozdział życia. Teraz rozpoczął swoją nową historię w bractwie, jednak czy dobrze się w nim czuje?
Nie zdziwią już nas rzadkie drzewa jak chmielograb,
Gdy w pobliżu się znajduje nasz Gnarl Krzykodrap!