Goal weights
86kg~~~80~~~75~~~70~~~65~~~60~~~55~~~50~~~45
↑
I'm here
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ

祝日 / Permanent Vacation
i don't do bad sauce passes
Xuebing Du
Jules of Nature
cherry valley forever

Love Begins

Janaina Medeiros
tumblr dot com
Misplaced Lens Cap

JVL
art blog(derogatory)
noise dept.

izzy's playlists!
No title available
d e v o n
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
Game of Thrones Daily

Kiana Khansmith
seen from United States

seen from Malaysia

seen from T1

seen from Bangladesh

seen from United Kingdom
seen from United States

seen from Netherlands

seen from United States
seen from Malaysia

seen from United States
seen from Malaysia

seen from United States
seen from France

seen from United States

seen from Malaysia
seen from Ireland

seen from Türkiye
seen from Malaysia
seen from Türkiye
seen from Brazil
@d0miniqq
Goal weights
86kg~~~80~~~75~~~70~~~65~~~60~~~55~~~50~~~45
↑
I'm here
Wciaz nie jest to to co mialem w niedziele rano, ale najwazniejsze ze mniej niz wczoraj🦋💕
Poniedzialek
Zjedzone: 717
Spalone: 603
Bilans: 114
Woda: 3L
Kroki: 13.3k
Waga:
Moglo byc lepiej, wiadomo, ale po wczoraj i tak jestem z siebie zadowolony. Spalilbym wiecej ale dzisiaj caly wieczor robilem prezentacje na geografie😭 Jutro juz bedzie lepiej. Teraz siedze na kiblu i usiluje sie wysrac zeby rano w koncu miec prawdziwa wage. Jak juz sie wysram to pojde spac wiec dobranocccc
Zakupkiii😛 Bede sobie robic yoghurt bowle ale z twarogu sernikowego bo kto mi zabroni✌️✌️
Dojadam sobie deserek z soboty bo potrzebuje blonnika zeby sie wysrac😭 Jak zjem to odpalam fasta i biore sie za prezentacje na geografie. Jak skoncze to jeszcze troche krokow nabije
Na obiad ryz curry od taty, 362 kalorie
Jest 12 rano a ja juz mam 11k krokow i 1.5L wody wypite. Do tego mam juz ostatni sprawdzian z historii w tym roku z glowy, i jeszcze tylko jedna lekcje dzisiaj. Tygodnie sa wspaniale, jebac weekendy
Dzien zaczynam szklanka wody kokosowej, bo wczoraj wypilem tylko 1.5L wody a nie chce byc bloated. Takze sniadanie 55 kalorii
Dzien dobry motylki💕 Zaczynam dzien z o kilo wiecej na wadze, ale po pierwsze nie sralem jeszcze, i po drugie wole nie myslec ile by bylo gdybym sie wczoraj nie pohamowal w tej restauracji i zjadl wszystko, i jeszcze tego nie wyrzygal, i potem w domu 3x wiekszy kawalek torta...dramat by byl.
Niedziela
Zjedzone: 1844
Spalone: 545
Bilans: 1299
Woda: 1.5L
Kroki: 12k
Waga z rana:
Bylo tak jak sie spodziewalem ze bedzie. Ale wiecie co? I tak jestem z siebie dumny. Jak bylem w tej restauracji to nie mialem najmniejszej ochoty na jedzenie. Niedosc ze zjadlem ledwo co, i jadlem to prawie z placzem, to potem i tak mialem wyrzuty i skonczylem w restauracyjnym kiblu na kolanach. Takze z tego co dzisiaj zjadlem jakies 700 zostalo wyrzygane, ale i tak to licze. Bilans nadrobie w tym tygodniu. Miejmy nadzieje ze mi sie waga jakos bardzo nie cofnie. Takze podsumowujac: spodziewalem sie ze bedzie gorzej, ale i tak sie ciesze bo z kazdym dniem coraz bardziej czuje ze Ana do mnie wrocila. Dobranocccc
Dobra wrocilem do domu, lyknalem verdin i zaparzylem sobie verdin. Teraz nabijam kroki i pije sobie wode. Wszystko pod kontrola
1844 kalorii na dzisiaj. Patrzac na to ile jadlem w ostatnie imprezy to i tak dobrze. Zakladalem limit 2000 wiec sie zmiescilem. Koncze na dzisiaj. W tygodniu to nadrobie, jak zawsze. Bedzie dobrze. Wage nawet jak wyjebie to sie znowu zejdzie. Jest okej, nie ma co panikowac (mam ochote sie powiesic)
Dzisiejszy dzien to dramat. Nienawidze imprez. W przeciagu ostatniego poltora miesiace mialem 4 imprezy urodzinowe 😭😭😭 Ale nastepne dopiero za 3 miesiace wiec mam troche spokoju. Do wtedy na spokojnie sobie schudne. W kazdym razie mam dzisiaj 1400 kalorii, ale jeszcze tylko tort i basta. Zeby pogorszyc moj humor to jeszcze nie mam ani wody wypitej ani krokow nabitych. Jakos to w domu wieczorem nadrobie ale nie bedzie ani 3L wody ani 15 tys krokow😭
Dzisiaj bedzie duzo jedzenia i niewiele chodzenia...boli mnie to, no ale co moge poradzic...zjem najmniej ile sie bedzie dalo
Sobota
Zjedzone: 608
Spalone: 836
Bilans: -228
Woda: 3L
Kroki: 18.4k
Waga: 74.1
Zjadlem mniej niz planowalem i bardzo sie z tego ciesze. Jutro ta impreza..bedzie chujowo. No ale postaram sie zjesc jak najmniej, wiadomo. Ogolnie jestem mega z siebie dumny bo w ogole nie mam apetytu. Nie musze nawet pic wody przed jedzeniem zeby sie szybciej najesc, bo juz po pierwszym gryzie jestem najedzony. Po tak dlugim fascie nie mialem napadu, jak widze jedzenie, nawet moje ulubione, to mnie odpycha. Moj prime wraca kochani. Dobranoc
Rodzice kupili cala siatke lodow, pol szuflady w zamrazarce, i jeszcze do niedawna bym sie na nie rzucil i od razu zjadl 4, a dzisiaj nie mam na nie ani troche ochoty. Z racji ze Ana do mnie wrocila postanawiam wrocic do korzeni i po przyszlym weekendzie spedzonym u babci zaczne ABC. W pierwszy tydzien moja mama wyjezdza w delegacje, wiec z racji ze bede sam na chacie z tata to bedzie mi latwo jesc malo. Drugi tydzien to bedzie wyzwanie, a w lipcu jesli bede pracowal to bedzie juz latwo. Jesli nie dostane tej pracy to bedzie ciezej, no ale zobaczymy.
Piatek
Zjedzone: 769
Spalone: 1082
Bilans: -313
Woda: 3L
Kroki: 23.6K
Waga: 74.6
Dzis wyszlo w sumie tak jak planowalem, wiec nice. Jutro bedzie podobnie. W przyszly weekend jade do babci na 2 dni, a z jedzeniem u babci jest przejebane bo gotuje specjalnie dla mnie i jem z nia w kuchni, no ale trudno, niech beda dwa metabolism day. Przeciez nie przytyje niewiadomo ile, nawet jak sie waga troche cofnie to sie szybko zrzuci znowu. Szczerze jestem wykonczony calym swiatem i nawet nie mam sily pisac nic wiecej, dlatego dobranoc motylki, lovki❤️🦋