Cr: The Cure

Discoholic 🪩

Product Placement
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
$LAYYYTER
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH
EXPECTATIONS

★
Stranger Things
I'd rather be in outer space 🛸

ellievsbear

izzy's playlists!
official daine visual archive
noise dept.

gracie abrams

#extradirty
The Stonewall Inn
NASA
Claire Keane
untitled
Monterey Bay Aquarium

seen from Pakistan

seen from Türkiye
seen from Germany

seen from Malaysia

seen from Sri Lanka
seen from Indonesia
seen from Japan

seen from United Kingdom

seen from Malaysia
seen from United States
seen from Türkiye
seen from India

seen from United States

seen from Singapore

seen from Malaysia
seen from Argentina

seen from Singapore
seen from United States
seen from United States

seen from United States
@demigodren-blog
Cr: The Cure
@daeshinxdemigod
Minki był pewien, że po ostatnich zdarzeniach mężczyzna bez problemu mógłby mu odmówić, więc kiedy ostatecznie zgodził się mu towarzyszyć, trochę go to ucieszyło. Nie miał jednak zamiaru bagatelizować tego co się zdarzyło, nie chciał jednak poruszać tego tematu dopóki nie będzie to konieczne. Minki nie lubił wracać do tego co złe i czasami nawet wolał zapomnieć, że coś takiego się zdarzyło, nawet jeżeli z nikim tego nie przedyskutował. Ostatnio ponownie zaczął roztaczać wokół siebie aurę, która sprawiała że ludzie za nim chodzili, a on usilnie starał się temu przeciwdziałać. Nie zawsze przynosiło to skutki których oczekiwał, jednak cieszył się jeżeli w ogóle cokolwiek zadziałało. Świadomość, że w końcu będzie w stanie używać magii, która swoją drogą jednak mu w jakiś sposób towarzyszyła, była dla niego czymś przyjemnym. Pomaganie ludziom, jak i ogółem każdemu stworzeniu - uwielbiał to. Miał w sobie nagromadzone pokłady miłości i opieki, której nie używał jak każda normalna osoba, czyli do zajmowania się swoją rodziną czy drugą połówką, Minki taką miłością zazwyczaj obdarowywał zwierzęta i rośliny, ale zdarzało się że kochał i ludzi, którzy w jakiś sposób sprawiali że chciał się nimi opiekować. Jego brat na pewno do tego grona nie należał, można wręcz powiedzieć że Minki mógłby wcale nie chcieć z nim rozmawiać, gdyby nie fakt że był jego rodziną. Minki unikał zarozumiałych osób, a on właśnie takie wrażenie sprawiał. “Czy to dobry pomysł, aby ponownie zawitać w twoim domu?” Spytał pełen powagi, w końcu to tam wszystko skończyło się ostatnio tragedią. Po chwili jednak prychnął. “Wiesz, jak znam magię. Dobra... Może nie znam teorii, ale wiem że ją mam, że jest we mnie, bo czasem jak czegoś bardzo chcę to to się dzieje, wydaje mi się, że muszę się tylko nauczyć jak to kontrolować, aby na przykład nie przesadzić! I muszę się nauczyć w jakich dziedzinach jest ona przydatna, co jestem w stanie dzięki niej osiągnąć. To prawie tak jakbyś był moim nauczycielem, wiesz? Potrzebuję tylko wskazania mi drogi... Chwili praktyki i jestem pewien, że pójdzie mi to dobrze!” Idąc dalej przez większość drogi milczał. W okolicy kręciło się sporo osób, a Minki nie chciał poruszać tych tematów w miejscu gdzie każdy mógł usłyszeć co robią. W końcu jednak dotarli do mieszkania i Minki zadowolony z tego faktu od razu zdjął płaszcz i odwiesił go. “Jak mówiłem, najpierw wolałbym trochę o tym usłyszeć. Wiesz, dowiedziałem się o wszystkim dość niedawno i nie mam takiego doświadczenia jak ty. Jestem pewien, że będziesz w stanie dobrze mnie przygotować!”
greek mythology.
aphrodite • goddess of love, beauty, pleasure, and procreation // “love is powerful. it can bring the gods to their knees.”
plants are friends 🌵🍃🍀🌱🌈 // translation credit
Ren as Aphrodite
“But beauty is about finding the right fit, the most natural fit, To be perfect, you have to feel perfect about yourself — avoid trying to be something you’re not.”
"Musisz koniecznie kupić ten kostium!"
@jixdemigod
Tę noc razem z Jiwoo planowali odkąd pierwszy raz rozmawiali. Minki cieszył się, że ktoś chciał przesiedzieć z nim noc i oglądać gwiazdy, w końcu to było coś co kochał robić, jednak zawsze robił to w samotności. Cieszył się, że nie było dzisiaj pełni, chociaż wzrastający księżyc zapowiadał kolejne problemy, miał nadzieję że jednak tej nocy go one ominą. Spojrzał na zegarek i zaczął się powoli ubierać. Złapał za torbę z różnymi rzeczami - miał w niej koce, trochę jedzenia i dodatkowe rękawiczki i skarpetki, bo wiedział że w tych miejscach ciało marznie najszybciej. Zapowiadała się dość dobra noc, miało być w miarę ciepło, bez opadów, bez zachmurzeń, dla nich idealnie. Pełen werwy ruszył więc w stronę ogrodu, bo tam właśnie się umówili. Chłopak czekał na niego już na miejscu, a dokładniej siedział na jego ulubionej ławeczce. Uśmiechnął się i skinął głową na jego widok. Ten od razu do niego podszedł i niemal przywalił mu telefonem w twarz, chcąc mu najwyraźniej coś pokazać. Minki odsunął się, aby móc to zobaczyć. “Musisz koniecznie kupić ten kostium!” Minki zamrugał oczami przyglądając się zdjęciu na którym widać było kobietę w przebraniu seksownego aniołka. “Czy ja ci wyglądam na kobietę?” Prychnął. “Ale to miłe, że widzisz we mnie anioła, jednak może nie takiego.” Przewrócił oczami.
“Nie odpowiem na Twoją ofertę.”
@ahlbeckxjae
Minki tej nocy nie mógł spać. Po kolejnej godzinie kręcenia się w łóżku stwierdził, że najlepiej jak pójdzie się przewietrzyć. Dzisiejsza noc nie była zimna, więc po założeniu na siebie płaszcza oraz owinięcia chusty wokół szyi mógł bezpiecznie wyjść, nie obawiając się o jakieś rezultaty chorobowe. Ponieważ lubił noc, a szczególnie nocne niebo, postanowił udać się do swojego ulubionego miejsca i pooglądać gwiazdy. W ogrodzie panowała cisza, mógł spokojnie wdychać zapach jesiennych kwiatów i jednocześnie relaksująco patrząc na niebo. Tej nocy minął nów i księżyc ponownie zaczął rosnąć, wiedział że wraz z nim jego małe moce staną się silniejsze. Tak bardzo tego nie chciał, lubił mieć spokój. Przemyślenia przerwał mu jakiś krzyk i odgłosy kopania. Jak na Minkiego przystało, wstał szybko aby zobaczyć co się dzieje i wybawić ofiarę w razie potrzeby. Przystanął kiedy zauważył zakapturzoną postać, która wyżywała się na jednym z drzew tuż przy ogrodzie. Zmarszczył brwi i podszedł do chłopaka, położył mu rękę na ramieniu, zmuszając tym samym do odwrócenia się w swoją stronę. “Hej! Mógłbyś zostawić to drzewo? Zrobiło ci coś? Z tego co widzę jedynie sobie stoi i chce żyć w spokoju, więc jeżeli masz problem to powinieneś użyć do tego specjalnego worka.” Od razu zabrał rękę i mimo wzroku chłopaka nie miał zamiaru się bać, nie był osobą która uciekała przed takimi ludźmi. “Jeżeli jesteś sfrustrowany powinieneś po prostu usiąść i popatrzeć w gwiazdy, to dobrze ci zrobi. W ogrodzie jest ławeczka, więc możesz się do mnie przyłączyć.” Wskazał rękę w stronę ogrodu. Chłopak jednak najwyraźniej nie miał zamiaru odpowiedzieć na jego propozycję. “Nie odpowiem na twoją ofertę.” Usłyszał w zamian, na co wzruszył ramionami. “Nie musisz, bylebyś zostawił to biedne drzewo w spokoju.”
"Hej! Nie ruszaj tego!"
@jiminxdemigod
Rośliny były czymś o co Minki dbał najbardziej. Nie dziwne było więc, że już po pierwszym dniu przybycia na uczelnię zapisał się do klubu ogrodniczego i zaczął zajmować się swoim własnym kawałkiem ogrodu. Uwielbiał to robić, opiekować się kwiatami, a później patrzyć jak dzięki niemu ładnie się rozwijają. Mimo swojej miłości nie zawsze wychodziło mu to dobrze, cały czas się uczył, czytał multum książek na ten temat, a mimo to nadal zdarzało mu się sprawiać, że roślinki umierały. Nie znał powodu i zawsze nad tym ubolewał, czasami miał wrażenie że po prostu chce za dobrze i kończy się to po prostu odwrotnie. Tym razem było nie inaczej. Jego kwiatek zaczął poumierać i z tego powodu spędził ostatnie dnia na przeglądaniu kolejnych książek w poszukiwaniu rozwiązania. Pełen nadziei i nowej wiedzy udał się do swojego ogródka, aby zawalczyć jeszcze raz o roślinkę. “Alfred, mam nadzieję że nie jesteś na mnie zły. Przyszedłem tak późno, ale to dlatego że szukałem dla ciebie jak najlepszego lekarstwa.” Powiedział do roślinki i zaczął ją porządnie oglądać, sprawdzając jak się zmieniła przez te kilka dni. Niestety roślina umierała, z każdym dniem było jej coraz mniej, zmieniała kolor na żółty mimo dostatecznej ilości wody. “Ah, co powinienem z tobą zrobić?” Dodał z przejęciem i zaczął obrywać zeschnięte liście. Musiał to zrobić, tak było napisane w książce. “Hej! Nie ruszaj tego!” Usłyszał nagle za sobą i odwrócił się zdezorientowany, lądując tyłkiem na mokrej ziemi. Na jego twarzy pojawił się grymas niezadowolenia. Wstał powoli, otrzepał się i spojrzał na chłopaka. “ Dlaczego? Przecież tak było napisane w książce, powinienem je wyrwać...”
“ Wszystko, co muszę wiedzieć, to czy możemy to ukryć? ”
@daeshinxdemigod
Minki miał już okazję rozmawiać ze swoim bratem i miał wrażenie, że jeszcze długa droga do tego, aby pokazać mu jaki jest normalnie, kiedy nie mówi o rodzinie i swoich mocach. Nie lubił tego tematu i nie w sposób było tego nie zauważyć. Nie chciał jednak, aby inni widzieli go przez pryzmat takiego myślenia. Chciał coś z siebie dać, pokazać że umie być dobry w tym co dostał w „darze”. Potrzebował akceptacji, rodziny i wszystkiego tego, czego dotychczas w życiu nie dostał. Trudno było mu przyznać, że w pewien sposób zazdrościł tym, którzy w oczach jego matki byli lepsi i warci bycia nazywanymi jej dziećmi. Chciał zostać doceniony przez matkę i rodzeństwo, jednocześnie nie chciał jednak się zmieniać i próbował zostawić w sobie jak najwięcej człowieczeństwa. Możliwość nauczenia się czegoś nowego nie była tylko chęcią poprawy swoich umiejętności, ale też pretekstem do poznania swojego brata. Wydawał się tak różny od niego samego, że ciekawiło go to jeszcze bardziej. Minki dzisiejszego dnia nie miał dużo zajęć i postanowił to wykorzystać. Nie wiedział gdzie mógłby iść, czy może niespodziewana wizyta nie byłaby w tym przypadku złym wyborem? Ostatecznie jednak przyszedł do jego miejsca pracy bez zapowiedzi. Był zmieszany i przez długo czas kręcił się po pomieszczeniach, rozglądał i starał się nie myśleć o tym, że zaraz zobaczy swojego brata, który może wcale nie będzie zadowolony z tej wizyty. W końcu zaczepiła go kobieta, tłumacząc że już zamykają, a korzystając z tego Minki powiedział że zajmie tylko chwilkę i wślizgnął się do pokoju „przesłuchań” swojego przyrodniego brata. Mężczyzna siedział za biurkiem i najwidoczniej grzebał w papierach, bo nawet nie zauważył kiedy Minki zjawił się w środku. Był przystojny, nie dało się tego nie zauważyć, jednak czego mógł się spodziewać skoro Afrodyta była również boginią piękna, a żeby przyciągnąć ludzi ważny jest też wygląd. Westchnął cicho i wszedł dalej, powoli i spokojnie. Podszedł do jego biurka przed którym ukucnął. Po chwili oparł tam ręce, a na dłoniach również i brodę. Przyglądał się chwilę zapracowanemu mężczyźnie w ciszy, z lekkim uśmiechem na ustach. „Dobry wieczór, braciszku. Skończyłeś już pracę? Chciałem zająć ci chwilkę, w końcu obiecałeś mi pomóc.” Mężczyzna w końcu oderwał wzrok od papierów i spojrzał na niego, Minki nadal się uśmiechał, choć w głębi był lekko speszony i nie wiedział jakiej reakcji się spodziewać. Ostatecznie jednak wstał i odchrząknął. „Jak znajdziesz chwilę… Będę czekać na zewnątrz, dobrze?” Podniósł powoli rękę do góry i zgrabnie poprawił sobie opadający na oczy kosmyk włosów. Zaraz jednak lekko zesztywniał, a na jego twarzy pojawił się niezadowolony grymas. „Co masz na myśli mówiąc, że chcesz to ukryć? Mówisz o tym, że jesteśmy rodzeństwem? Nie chcesz aby inni wiedzieli? Ostatecznie to chyba nie jest jakaś tajemnica, zapewne większość już wie, prawda?”
when i’m thinking ‘bout you
kilka słów od mun:
Chciałam tylko powiedzieć, że przymierzałam się do dołączenia tutaj bardzo długo, a raczej tyle zajęło mi znalezienie czasu, aby wszystko ładnie poukładać w jedność i ostatecznie wysłać zgłoszenie. Tak w skrócie powiem, że mam bardzo mało czasu, więc na wszystko na dashu będę odpowiadać zapewne tylko w weekendy, a na większą aktywność możecie liczyć jedynie na czacie, dlatego dla szybszego i lepszego poznania Minkiego zapraszam właśnie tam. Na wszystko co dostanę (startery, powiania) zacznę odpowiadać zapewne w piątek, jeżeli się uda to może nawet jutro. Mam nadzieję, że razem uda nam się stworzyć ciekawe historie, nie bójcie się pisać jeżeli mielibyście jakieś zastrzeżenia co do mojej muse.