“Wiesz, chyba naprawdę musimy pogodzić się z tym, że to koniec. Ja już jakoś daję radę bez Ciebie. Owszem, czasem gdy usłyszę którąś z tych piosenek, które słuchaliśmy razem, pojawiasz się w mojej głowie i wywołujesz poruszenie w sercu. Czasem też, gdy zakładam tamtą sukienkę, którą tak lubiłeś, lub w ogóle wtedy, gdy wyglądam atrakcyjnie, chciałabym abyś mnie zobaczył. Zdarza mi się też przypomnieć o Tobie w najmniej oczekiwanym momencie, nawet po prostu w drodze do domu. Czasem jeszcze liczę, że będziesz tam na mnie czekał. Gdy odniosę jakiś sukces, odruchowo sięgam po telefon, by do Ciebie zadzwonić i Ci o tym powiedzieć. Ale natychmiast przypominam sobie, że nie mogę zadzwonić, a Ty nie możesz odebrać. Bo nas już nie ma. I wiesz, chociaż wylałam przez Ciebie wiele łez, to naprawdę Cię kocham. I nieważne, że nam nie wyszło. Podobno pierwsza prawdziwa miłość nigdy nie umiera. Ja w to wierzę.”