Huhuhuhu Adzia :3
★
The Bowery Presents

PR's Tumblrdome
Lint Roller? I Barely Know Her
Sade Olutola
ojovivo
The Stonewall Inn
No title available
cherry valley forever
official daine visual archive
Monterey Bay Aquarium
🪼

roma★

@theartofmadeline
No title available
Claire Keane
EXPECTATIONS
The Bright Sessions

No title available

Product Placement

seen from Brazil

seen from Nepal
seen from Paraguay

seen from Sweden
seen from Indonesia

seen from Germany

seen from United States
seen from United States
seen from Ukraine
seen from Sweden
seen from United States
seen from Algeria

seen from Türkiye

seen from Canada

seen from Australia
seen from Germany
seen from Sweden
seen from Singapore
seen from Saudi Arabia
seen from United States
@fuckyouimsuicide
Huhuhuhu Adzia :3
Dobranoc.
To zależy od nas jak nasze życie dalej się potoczy, czy będzie lepsze, czy jeszcze gorsze.
Ranisz.
Czuję jak ten świat mnie zabija…Powoli, a skutecznie. Nie wiele mi pozostało. Może tydzień, może miesiąc, może rok, może dwa, a może osiemdziesiąt lat? Samobójczyni to dziwne określenie..Wolę raczej jak ludzie zwracają się do mnie po imieniu, bo tak jest lepiej dla mnie i dla innych. Wszechobecna przemoc. W telewizji, książkach, grach, na ulicy. Powiedzcie mi kto do tego dopuścił? Czemu śmierć jest teraz tak oczywista i normalna? Ludzie od dziecka nasiąkają przemocą, potem dziwimy się czemu jest tyle morderstw i gwałtów. Teraz nawet okaleczanie się jest normalne, albo nawet uważany przez niektórych jako nowy trend w radzeniu sobie ze stresem. Dla mnie to nie jest normalne, chodź przez pewien czas było wręcz codziennością. Więc gdy widzicie że ktoś w waszym otoczeniu nie radzi sobie nie patrzcie na to obojętnie, pomóżcie.
Depresja, Tabletki, Żyletka, Nienawiść, Cierpienie, Śmierć, Krew, Samobójstwo... Dla was to dziwne i chore. A inni żyją z tym przez całe życie. Chowają się pod skorupą, pokazują kogoś kim nie są bo się boją. A w domowym zaciszu okaleczają się a czasem umierają. Dlaczego zdecydowałam się pisać? Bo też tak żyję. I nie wytrzymuję tego. Nienawidzę tego jaka jestem i kim się staje. Nienawidzę świata oraz tego że jestem człowiekiem. Jeśli mam być tak nieczuła i brutalna jak wy to zabijcie mnie bo nigdy taka nie będę.
ARE YOU OK?
YES, IM FINE c:
#Suicide
I Hate My Body...
To chore...
Jestem samotna, nie wiem dlaczego samotność w innym sensie chociaż zajebiście boli, czegoś mi brakuje.. Ale sama nie wiem czego... Otacza mnie wiele ludzi, fakt że fałszywych, jestem naiwna... Ale cóż poradzić. Wiecie? Nie radzę Sb nie potrafię sobie pomóc... A tak na dobranoc ;;
Dzień jak co dzień.
Wiecie co mnie śmieszy?
Pieprzona rzeczywistość, ludzie są okropni, każdy ma mnie w dupie a dodatkowo "moi przyjaciele" mają mnie w dupie, potrzebna jestem im tylko wtedy gdy czegoś chcą tacy przyjaciele ale napierdalają na siebie równo. To chore, dziwne, może trochę przesadne, ale prawdziwe
#Suicide
Podobnie jak myśl o samobójstwie, myśl o samotności bywa czasem jedyną formą protestu na jaką nas stać, gdy wszystko zawiodło, a śmierć ma w sobie jeszcze ciągle więcej grozy niż uroku.
Nigdy nie będziesz...
Obiecaj.
Początek.
Dzisiaj piszę do was, po raz pierwszy. Jestem Suicide, tak mam zamiar się podpisywać. Powiem wam że to będzie coś w stylu "Pamiętnik Samobójczyni" Więc jeżeli nie chcesz nie czytaj. Mój dzisiejszy dzień był w miarę niezły pomijając fakt że znowu to zrobiłam. To nie było źle, jednak idąc korytarzem i patrząc na ludzi którzy są tak uśmiechnięci przyznam szczerze chciało mi się wymiotować... Nie mam powodów do radości może dlatego mnie to odrzuca, jestem masochistką... Nie śmieję się zbyt często..#Suicide
JAKIE JEST TWOJE NAJWCZEŚNIEJSZE LUDZKIE WSPOMNIENIE?
Nie lubię dużo myśleć, mam złe wspomnienia/
dreamerfuckyou:
Bo w nocy myślę najwięcej, to wtedy płaczę gdy nikt nie patrzy.. Rano zakładam maskę, podnoszę 2 kąciki ust i udaję że jestem szczęśliwa.
Suicide:
Bo w nocy myślę najwięcej, to wtedy płaczę gdy nikt nie patrzy.. Rano zakładam maskę, podnoszę 2 kąciki ust i udaję że jestem szczęśliwa.
Przyjaźń, pieprzona przyjaźń...
Przyjaciel , który przestaje być przyjacielem nigdy nim nie był ... Nigdy nie walcz o przyjaźń... O prawdziwą nie musisz, o fałszywą nie warto. Nie wrogowie , a przyjaciele zadają największe cierpienie . Nikt i nic nie może zranić Cię bardziej niż fałszywa przyjaźń , po której następuje samotność ....