Ostatni dzień miesiąca, zobaczcie kurde ZAJEBISCIE MI POSZŁO JEZUU!! W końcu zyskałam samokontrolę o jakiej kiedyś mogłam tylko pomarzyć, czuje sie cudownie. A wam jak minął ten miesiąc? Mam nadzieję że dobrze <3
Cosimo Galluzzi

No title available
dirt enthusiast
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH
I'd rather be in outer space 🛸

titsay
One Nice Bug Per Day

oozey mess
tumblr dot com

Origami Around
TVSTRANGERTHINGS
KIROKAZE
Today's Document
AnasAbdin
he wasn't even looking at me and he found me
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
taylor price

roma★
DEAR READER

JVL

seen from United States
seen from T1
seen from United States

seen from United States

seen from United States

seen from United States

seen from Germany

seen from Türkiye

seen from Singapore

seen from Türkiye
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from China
seen from United States
seen from South Africa
seen from United States
seen from United States
seen from United Kingdom
seen from United States
@g0thicbutterfly
Ostatni dzień miesiąca, zobaczcie kurde ZAJEBISCIE MI POSZŁO JEZUU!! W końcu zyskałam samokontrolę o jakiej kiedyś mogłam tylko pomarzyć, czuje sie cudownie. A wam jak minął ten miesiąc? Mam nadzieję że dobrze <3
W końcu coś mi wychodzi w życiu haha. Tak się cieszę, uwielbiam te uczucie kontroli nad sobą. Dziś zjedzone ≈ 370kcal
Motylki! W końcu, po trzech tygodniach zatrzymanej wagi na 38.2 (mimo jedzenia 200-400 kcal) Dziś zobaczyłam 37.6! Co daje mi jeśli się nie mylę teraz bmi 13.81!
Idzie mi super.. przez pewną stresująca sytuację po dłuższym czasie powróciłam do sh... to takie wyzwalające, bardzo mi tego brakowało ;)
Tak kończę ten tydzień:
Zjadłam dziś około 290 kcal :D
Czy to w ogóle jakimś cudem możliwe, abym tyła jedząc 200-400 kcal czy to waga z wody i waga jedzenia którego zjadłam bo zaraz mnie poj3bie XD
Tak zakończyłam tamten miesiąc, zjadłam około 255 kcal, miejmy nadzieję że ten miesiąc też będzie szedł mi zarąbiście
Boże... u mnie na kolacje ma być makaron tagliatelle z sosem śmietanowo-brokułowym z kurczakiem i serkiem mascarpone. Prościej można powiedzieć = potrawa z milionem kalorii. Na szczęście udało mi się przekonać że nie mam po prostu na to ochoty (mam i to wielką, kocham makarony lol) i ewentualnie zrobie sobie coś niskokalorycznego jeśli już będę musiała coś zjeść :P
Anyway, tak sie prezentuje ten miesiąc u mnie, myślę że idzie mi bardzo dobrze, nawet szczerze mówiąc nie czuję głodu i nie mam ochoty na słodkie, od 11 października nie jem słodyczy! :)
Kocham ten lunch box, cudny w smaku i ma 191 kcal :)
Uwielbiam oglądać foodbooki ludzi z tiktoka na recovery, wy też? :D
Rodzina zaczęła zauważać że mało jem. Będę pewnie musiała zjeść obiado-kolację... Będzie udko z puree i marchewka..
Wczoraj: Zjadłam miskę rosołu - około 205kcal Dzisiaj: Zjadłam pyszną kapustę z grzybkami suszonymi - około 220kcal
Jak dotąd ten miesiąc prezentuje się tak:
Zaczął sie super, później było tragicznie, ale w końcu sie poprawiłam i idzie mi całkiem nieźle. Wczoraj 900kcal bo tata oprócz rosołu zmusił mnie do zjedzenia kanapek + na kolacje było spaghetti bolognese, ale przynajmniej mogłam odmierzyć sobie sama makaron (bo przekonałam rodzinę że wole makaron pełnoziarnisty i gotuje sobie w osobnym garnku) więc miałam pewność że zmieszczę się w limicie ;)
Muszę się pochwalić, dziś weszłam na wagę i zobaczyłam 38.7 kg! jeszcze tylko 0.7kg do mojego gw! Może uda mi się dojść nawet do mojego ugw którym jest 35kg?
39.5kg-41kg (nw ile dokładnie na razie bo mialam binge wiec szacuję) na 165cm to jak narazie spoko waga?
Jak ja tęsknię za moją samokontrolą, kiedy NIGDY nie miałam ani jednego binge. A teraz? Teraz zachowuje się jak swinia... kurwa nienawidzę siebie
Kurwa kolejna..