mogę wydać majątek na kosmetyki i ubrania, ale żadna warstwa kremu czy materiału nie zakryje tego, jak gruba i obrzydliwa jestem

★

No title available
Peter Solarz
sheepfilms

Love Begins
let's talk about Bridgerton tea, my ask is open
tumblr dot com
Sweet Seals For You, Always
YOU ARE THE REASON
d e v o n

izzy's playlists!
noise dept.
occasionally subtle
One Nice Bug Per Day

Kaledo Art
cherry valley forever

blake kathryn

oozey mess
DEAR READER
Claire Keane

seen from Türkiye

seen from Türkiye
seen from Türkiye

seen from Netherlands

seen from Germany

seen from Czechia
seen from South Africa
seen from United Kingdom

seen from United States

seen from United States

seen from Türkiye

seen from United States
seen from India

seen from United Kingdom
seen from Indonesia
seen from India

seen from Türkiye

seen from Türkiye
seen from Germany
seen from Norway
@gosiaemook
mogę wydać majątek na kosmetyki i ubrania, ale żadna warstwa kremu czy materiału nie zakryje tego, jak gruba i obrzydliwa jestem
to już ten moment gdzie jak na tt typek podaje kalorie poszczególnych produktów to mam ciary i utwierdzam się że nie zjem tego
"I'm not hungry, I'm just dehydrated!"
I say, sipping my 6th cup of tea today
Daj porady pls
Dziękuję bardzo za pierwsze pytanie!!
Myślałam o napisaniu takiego posta od dłuższego czasu i nareszcie jest 🤍
• Będzie on dłuższy niż zazwyczaj, i mam nadzieję że zarazem przydatny!
Głód
• Wiadomo, nie ważne czy psychiczny czy czysto fizyczny kiedyś nas dopadnie. Często jest tak że poddajemy się mu a potem jedyne co czujemy to wstyd, i wyrzuty sumienia.
Jak więc mu zapobiec?
˖♡ Moje personalne top 3:
1. Cola zero.
2. Zajęcie się czymś, ale serio robienie czegoś fizycznie.
3. Spanie/leżenie w łóżku
hm* : Oglądanie thinsp0/obrzydliwego jedzenia
*honourable mention - wyróżnienie/warte wspomnienia
Dlaczego te rzeczy?
• Cola zero. Jest niedość że słodka, to gazowana, przez co czujemy się pełni i zaspokaja nam zachcianki na słodkie. Ja zazwyczaj kupuję sobie 850ml i ma zaledwie ~5c a mnie zapycha jakbym zjadła porządny posiłek.
• Zajęcie się czymś. Teraz o co mi właściwie chodzi? Już spieszę z wyjaśnieniem! Otóż potrzymam cię za rękę jak to powiem ale... musisz naprawdę odłożyć telefon na bok. Uwierz mi. Przez to że ciągle scrollujesz, widzisz pyszne jedzenie, nudzisz się, ciągle dostajesz krótkie uderzenia dopaminy, które szybko się kończą. Wiesz co jeszcze daje ci krótkotrwałe uderzenia dopaminy? Jedzenie. Dlatego jak już znudzi ci się przeglądanie tiktoka idziesz do lodówki po byle co ale po prostu żeby mieć dopaminę.
Rozwiązanie? Proste! Znajdź sobie hobby. Próbuj wszystkiego, nawet jak ci nie będzie wychodzić. Perfekcja potrzebuje czasu, a siedząc na tiktoku nigdy nawet nie zaczniesz dążyć do tej perfekcji.
• Spanie. Myślę że trochę niedoceniane, rzadko widze w tego typu postach. Zauważyłam gdy byłam chora i w 1 tydzień miałam -4kg, to było głównie dlatego że ciągle leżałam w łóżku, byłam osłabiona przez chorobę i nie chciało mi się nic robić. Serio czasem po prostu nic nie róbcie, pospijcie sobie. Myślę że to też dobra metoda, żeby sobie 'oddać' za te nieprzespane szkolne noce:)
• Jeżeli chodzi o hm myślę że nie muszę tłumaczyć czemu tu dałam. To zwykła motywacja;)
Brak wypróżniania się / metabolizm
Każdego z nas to niestety dopada.
W tej kwestii mam kilka porad ale nie wiem czy u każdego będą tak skuteczne.
• Tabletki dulco(bis lub lax. nie ma to znaczenia bo działają tak samo, dawka też ta sama). Sięgam po nie ok. 2 razy 2dawk. co 2 tygodnie. Spytacie, dlaczego tak mało? Ponieważ inaczej rozpierdolicie sobie organizm tak okropnie, wasze jelita się po prostu rozleniwią do takiego stopnia, że jak przedawkujecie traficie na sor bo będziecie k1waw1c z dupy mieć ciągłą biegunkę co doprowadzi do tego że nie będziecie w stanie nic robić, po prostu wyniszczycie się od środka a wasz metabolizm zwolni do takiego stopnia że po spożyciu 600c przytyjecie kilka kg. (Lub 💀 na zatwardzenie bo jelitka już bez dulco nie będą umialy pracować)
I też zaznaczę że dla niektórych 2 tabsy to za dużo i na pewno za dużo jak na start. Zacznijcie je brać na pewno z rozsądkiem i powoli.
• Ćwiczenia. To jest holy grail szybkiego metabolizmu! Zauważyliście jak po ćwiczeniach (nawet krótkich) czujecie się od razu lżejsze, lub wzdęty brzuch zniknął? To właśnie dzięki temu że dajesz znak ciału, "aha, trzeba przerobić energię na siłę." Wtedy tłuszcz przerabiany jest szybko w energię potrzebną do wykonania ćwiczeń! Z całego serca polecam wam ćwiczenia, wiem że pewnie każda z was już o tym dawno wie ale nawet jeżeli jesteście zmęczone zróbcie choć 10 minut pilatesu a od razu poczujecie różnicę.
• Zjedzenie czegoś. To może być kontrowersyjne, ale żeby przyspieszyć swój metabolizm można zjeść coś żeby ciało dostało sygnał że trzeba coś przerobić na energię, i przyspiesza. Ale uważajcie aby to się nie przemieniło w binge!
Napady
Kochani. Błagam, wiem że to ciężkie, ale nie karajcie się lub nie mówcie czegoś w stylu "znow binge ale ze mnie swinia" wiem że tak się czujecie i też tak mam (lowk trochę hipokryzja ale dobra mów dalej), bo to doprowadza tylko do dalszych binge. Wiem że lubimy mieć kontrolę ale czasem po prostu oddychajcie.
Co zrobić po?
1. Gdy już się stanie to ćwicz. Po prostu coś zrób, naprawdę nie ważne co.
2. Nie waż się 2-3 dni po binge. Większość tej wagi to woda i kupsko w jelitach które się zatrzymało przez to że niestety ale jako motyle mamy wolny metabolizm.
3. Nie rób body checkow bo jak już wspomniałam wcześniej będziesz miała bloated stomach. No I to po prostu nie ma sensu. Wiem jakie to jest ciężkie ale załóż bluzę i żyj dalej, to nie będzie trwać wiecznie.
4. Pij OGROMNE ilości wody serio po napadach woda jest jak magiczny napój bogów. Dzięki wodzie szybciej się wypróżnisz, spalisz to wszystko i będziesz czuć się na ogół lepiej!
Jak zaradzić?
Mam na to tylko jednego ogromnego tipa.
• Jeżeli masz na coś ochotę, po prostu to zjedz i później poćwicz dłużej lub zjedz mniej niż zwykle. To ma na celu zapobiec temu że zamiast po prostu to zjeść wyzresz całą lodówkę a na koniec ten twój craving.
No i jeszcze pij dużo dużo wody, czarnej kawy i herbatki:*
Tu myślę że zakonczymy dzisiejszy post.
꒰⑅ᵕ༚ᵕ꒱˖♡
Dajcie znać czy są jakieś tematy które chcielibyście poruszyć.
Ja chętnie odpowiem na wszystkie pytania i to co was ciekawi.
Może part 2?
Papa motylki i do następnego !! 🫶
i miss my prime ana era.
PAMIETAJCIE
każde „nie” dla jedzenia to „tak” dla wymarzonej sylwetki
głód psychiczny jest moim największym wrogiem.
Ten jeden posiłek, który dzieli cię od szczęścia:
~Mealspo~
kcal: 165
jak wygląda uczucie,gdy zdasz sobie sprawę ze zamiast chudnąć tyjesz:
~Mealspo~
kcal: 130🦋
Nie życzyłabym €d największemu wrogowi (nie może być chudszy ode mnie)
Muszę wrócić do mojej największej ana ery gdy ćwiczyłam do upadłego i nic nie jadłam
when someone asks me what my biggest fear is but I can't answer that I'm gaining weight so I answer spiders
SCHUDLAM 4 KG!!!!!
56kg-52kg.