Risotto ze szparagami, zielonym groszkiem, szpinakiem i koprem
Będzie krótko, bo opadam z sił.
Wczoraj zaczęłam dzień o godz. 6.30, półtorej godziny później byłam na Narodowym na drugiej dawce szczepienia (organizacja fantastyczna - dziękuję!), w drodze powrotnej odwiedziłam drogerię, stragan z warzywami i owocami, potem piekarnię.
Po przyjściu do domu wzięłam się za pracę, a w wolnych chwilach (tylko nikomu ani mru, mru!) wysprzątałam mieszkanie i wymieniłam zawartość szuflad z zimowych szali, czapek i rękawic na letnie szale i apaszki.
Przygotowałam obiad, stoczyłam z Córką bój (nieostatni) o naukę do klasówki z biologii, zrobiłam zakupy spożywcze i poszłam pobiegać. Wieczorem coś mnie pchnęło do odświeżenia sobie “Dziewczyny z perłą” Petera Webbera...
Ległam, jak kłoda koło 23.00, ale sen nie przychodził. O 2.30 uznałam, że nie ma sensu przewracać się z boku na bok, tak widać ma być. Poszłam do kuchni, wypiłam szklankę wody, opłukałam i odszypułkowałam truskawki i zrobiłam koktajl na rano. W objęcia Morfeusza wpadłam jakąś godzinę później.
Plany na piąteczek? Leżenie na kanapie, zajadanie chipsów krewetkowych, popcornu w karmelu i oglądanie seriali na Netfliksie.
Składniki (na trzy osoby):
szklanka ryżu do risotto (arborio, carnaroli)
2/3 łodygi selera naciowego
1/2 cebuli
1-2 ząbki czosnku
1/2 szklanki białego wytrawnego wina
2/3 szklanki tartego parmezanu
3 łyżki oliwy z oliwek e.v.
łyżka masła
męska garść młodego szpinaku
1/2 pęczka zielonych szparagów
2/3 szklanki zielonego groszku (u mnie mrożony)
ok. 4 łyżki siekanego kopru
sól i czarny pieprz do smaku
Seler naciowy opłukać, odciąć końce, następnie przekroić dwukrotnie wzdłuż i posiekać w drobniutką kosteczkę. Cebulę obrać i pokroić w podobnej wielkości kosteczkę. Czosnek zmiażdżyć płaską stroną noża, obrać i pokroić jak najdrobniej. Szparagi opłukać, odciąć twarde końcówki i pokroić na 3-cm kawałki.
Na dużej patelni o grubym dnie rozgrzać oliwę z oliwek i wrzucić seler naciowy. Smażyć na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając. Po minucie dorzucić cebulę, chwilę ją smażyć i dodać czosnek. Całość smażyć, mieszając często, a gdy wszystko się zeszkli wsypać ryż. Mieszać całość do momentu, gdy ryż stanie się półprzezroczysty.
Wówczas wlać wino i nieco zwiększyć ogień. Po jego odparowaniu rozpocząć dodawanie przegotowanej, ciepłej wody (normalnie dodałabym bulion drobiowy, ale nie miałam go w zamrażarce), po jednej chochli. Dolewać następną dopiero, gdy ryż wypije poprzednią. Od czasu do czasu wymieszać. Przy takiej ilości ryżu potrzeba będzie około 700 ml wody (to zależy od używanego ryżu). Gotować do czasu, gdy ziarno będzie al dente (18-20 minut).
W tym samym czasie w średniej wielkości garnku zagotować niewielka ilość wody i - korzystając z wkładki do gotowania na parze - uparować szparagi razem z zielonym groszkiem. Zajmie to ok. 3 minuty.
Do risotta dodać parmezan, masło, sól i pieprz, ostatnią chochlę wody, wymieszać i przykryć pokrywką na 2 minuty. Na sam koniec wrzucić szparagi, groszek, szpinak, większość kopru i delikatnie połączyć.
Wykładać na talerze, oprószyć pieprzem i koprem.