97. rocznica urodzin prof. Nowosielskiego. Muzeum Narodowe Poznań

JVL

Love Begins
Sweet Seals For You, Always

Discoholic 🪩
No title available
Misplaced Lens Cap
almost home
Sade Olutola
wallacepolsom
Stranger Things
Lint Roller? I Barely Know Her

Product Placement
Peter Solarz
Keni
Jules of Nature

Andulka
taylor price
I'd rather be in outer space 🛸

★
sheepfilms
seen from Türkiye
seen from Malaysia
seen from Brazil

seen from South Korea
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from South Africa
seen from China

seen from South Africa
seen from France
seen from Argentina
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
@grzegorzdabkowicz
97. rocznica urodzin prof. Nowosielskiego. Muzeum Narodowe Poznań
track by Jaws of Love.
from far away it looks as though the waves are still but they can change an entire cliff’s face
Artur Nacht-Samborski, Leżąca. Poznań.
Cała była aksamitnie miękka, pragnęło się wziąć ją na ręce, tak jak się bierze źrebaka, podwijając mu nogi. Objąć i zwinąć. I co dalej? Co należałoby zrobić, żeby ją posiąść bez reszty? Kocham twoją wątrobę, nerki, ciałka krwi. A ona na to: - Nie bądź obrzydliwy. (...) Nie zasnę przez kilka nocy, pomyślał Wiktor, wpatrując się w jej białą szyję i łagodny łuk kolana. Miała na sobie cienką czarną sukienkę, której nie znał, a jej naszyjnik raz po raz zajmował się światłem. Nie, nie dam rady zasnąć i będę musiał przestać tu bywać. Wszystko na próżno: dwa lata wysiłków i zmagań, już prawie odzyskałem spokój ducha, a teraz trzeba zacząć od początku, postarać się wszystko zapomnieć, wszystko, co już raz prawie poszło w zapomnienie, i jeszcze w dodatku dzisiejszy wieczór. Nagle wydawało mu się, że ona ukradkiem na niego popatruje, więc się odwrócił .
Vladimir Nabokov, Muzyka, w: Kęs życia i inne opowiadania.
from the album Tasha Sits Close to the Piano
In the jaws of love, hold me tighter In the jaws of love, tear me apart It’s so hard to know what you should focus on How high you’re rising, or how hard you fall. In the jaws of love, you remember In the jaws of love, you can’t forget Where you were when you first were lifted up When you knew that you’d have to surrender. Ain’t it the life? Ain’t it what you wanted?
kiedyś byłem w Ziemi Świętej z najpiękniejszymi ludźmi na świecie
+
Żal mi ich. Mówię o tych, którzy pracują i którzy Idą w tym za moim przykazaniem, biedne dzieci. A którzy, z drugiej strony, nie mają odwagi, nie mają ufności, nie śpią. Żal mi ich. Mam do nich o to żal. Trochę. Nie ufają mi. Podobnie jak dziecko spać się kładzie niewinne w ramionach matki tak oni wcale nie kładą spać Niewinni w ramionach mojej Opatrzności Mają odwagę pracować. Nie maja odwagi żeby nic nie robić. Posiadają cnotę pracy. Nie posiadają cnoty aby nic nie robić. By się rozerwać. By sobie odpocząć. By spać. Biedacy nie wiedzą co jest dobre. Kierują dobrze swoimi sprawami w dzień. Ale nie chcą powierzyć mi ich kierowania nocą. Tak jakbym nie potrafił pokierować nimi w ciągu jednej nocy. Ten kto nie śpi nie jest wierny wobec Nadziei. A to jest największa niewierność. (...) Moglibyście chyba bez większej straty, zacni mężowie, zostawić mi w ręku wasze sprawy Jestem chyba tak samo mądry jak wy. Moglibyście powierzyć mi je chyba na czas jednej nocy. Ostatecznie na czas Waszego snu A nazajutrz rano nie znaleźlibyście chyba waszych spraw zbyt popsutych. Nazajutrz rano nie wyglądałyby chyba gorzej.
Charles Peguy, Przedsionek tajemnicy drugiej cnoty.
.
that's what I need
from the album Love is a Garden
Carry across my little one tide is high and I row Seas be kind to my little one I cannot hold while I row
from the album Love is a Garden
carry my sorrows day by day
Wycinanie z rzeczywistości fragmentów powodowane jest rozpaczliwą walką umysłu o rozeznanie w świecie, przedsiębrane jednak w taki sposób, by świata nie słuchać, tylko otaczającą nas rzeczywistość porozrywać, zmiażdżyć i pospiesznie wykorzystać. Można tak postępować, i tak też się dzieje, ale porozumienia to nie ułatwia i wyrywa nas z miejsca, do którego należymy. Każdy fragment świata, jaki udaje nam się wskazać lub wytknąć, zaświadcza o naszej samowoli i coraz bardziej dezorientuje. Gdy jednak zauważymy "coś" i w dodatku potrafimy dostrzec, że jest to coś, a nie byle co, sprawy przedstawiają się inaczej. Dzieląc bowiem świat na fragmenty, nie pozwalamy mu przemówić własnym głosem. Natomiast gdy godzimy się na to, by coś zdobyło naszą uwagę, zajmujemy pozycję skromniejszą, lecz umożliwiającą rozeznanie w tym, co nas otacza i nie zależy od naszej woli. Fragmenty rzeczywistości są jej częściami wycinanymi z całości arbitralnie, mocą naszej decyzji motywowanej najczęściej nieuwagą bądź krótkowzroczną wygodą. Natomiast drobiny bytu same domagają się uwagi. Istnienie zagęszcza się w nich w konkret egzystencjalny, który nie powinien być lekceważony. Sami jesteśmy przecież drobiną bytu, a nie fragmentem. Jesteśmy egzystencjalnym konkretem. Fragmentaryzację rzeczywistości trzeba więc odrzucić jako postępowanie niegodne partnerów, jakimi w świecie jesteśmy, i nierozsądne. Nie aspirujemy tu bowiem do wynoszenia się ponad świat, lecz do wsłuchania, które pozbawiłoby nas szansy rozumienia siebie. Jednakże by coś usłyszeć, trzeba samemu zamilknąć.
Jolanta Brach-Czaina, Wiśnia i rozumienie, w: Szczeliny istnienia.
Ania w Lu.
oryginalna muzyka i słowa: tęskno produkcja: duit wokale: joanna longić, hania rani piano: hania rani kontrabas: staszek czyżewski nagranie: monochrom http://monochromstudio.com/ realizacja nagrania:
nic nie różni nas.