Udanego weekendu 🍂
Spóźnione dzięki! Bez natłoku natrętnych myśli weekend jest udany:)
Życzę spokojnego tygodnia:)
Noah Kahan
𓃗
Not today Justin
Keni

tannertan36
One Nice Bug Per Day
Claire Keane
Mike Driver

No title available
macklin celebrini has autism

bliss lane
Jules of Nature
taylor price
he wasn't even looking at me and he found me
Sade Olutola
todays bird
hello vonnie

#extradirty

titsay
🩵 avery cochrane 🩵
seen from Venezuela
seen from Switzerland

seen from India
seen from United States

seen from United States

seen from Türkiye

seen from United States
seen from Azerbaijan
seen from Brazil
seen from Vietnam
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States
@hektorini
Udanego weekendu 🍂
Spóźnione dzięki! Bez natłoku natrętnych myśli weekend jest udany:)
Życzę spokojnego tygodnia:)
Nie wiem czy to tylko ja, czy to tylko jakaś fobia, ale tak bardzo cierpię i czuję ogromną empatię wobec mojej mamy. Nie chcę żyć bez niej, wyobrażenie tego doprowadza mnie do panicznego płaczu.
Wolałabym umrzeć pierwsza, żeby nigdy tego nie doświadczyć.
Patrzyłem tak długo w otchłań, że aż mnie pochłonęła
I znów w moich czterech kątach ściągam maskę po całym dniu udawania że jest dobrze
Shinbashi, Tokyo🏮 東京 新橋
Łapie mnie nostalgia, to boli.
#Pamiętnik 14.10.2023 12:34 AM
Zostałam sam na sam, a to nigdy nie kończy się pozytywną myślą. To nie jest tak, że moje życie jest strasznie chujowe, a ja mam się za najchujowszą osobę na świecie. Po prostu przez te wszystkie zewnętrzne czynniki moje głębne "ja" się zagubiło, a być może już zginęło. Nie wiem kim jestem, co lubię robić a czego nie, nie umiem się poskładać. Wszystko jest czarne albo białe, plus albo minus. Czuję, że muszę na kimś polegać, aby się jakoś utrzymać na wodzie. Czuję, że dbając aż tak bardzo o innych, po drodze zapomniałam o sobie i teraz jest duży problem, bo mam wrażenie egzystencji ale bez życia.
#Pamiętnik 08.10.2023 02:22 AM
Dziś też ta jedna z gorszych nocy. Bezsenność nie ustaje, a jest raczej coraz gorzej. Już wszyscy zasnęli, więc czuję się na tyle swobodnie aby móc uronić łzy - nie czuję wtedy, że ktoś mnie przez ten akt ocenia. Czuję się winna temu jaka jestem, moje myśli potrafią mi wiele zarzucić. Potrafią też do wielu rzeczy mnie namawiać. Mogą mi wmawiać wiele, stwarzać okropne obrazy. Sprawiają, że czuję się albo nikim albo kimś najgorszym. Mylą mi się już maski z moją prawdziwą osobą, już nawet nie wiem czy mam faktycznie jakąś tożsamość. Zgniata mnie uczucie pustki, a jednocześnie każda negatywna emocja przeszywa mnie wewnętrznie. Oddałam tyle miłości innym, że nie starcza dla mnie. Naprawdę przepraszam, że taka się stałam i pokutuje za to tymi myślami.
28.05.
Jestem śmiertelnie zmęczony, chociaż niewiele robię. Czekam aż odpocznę, chociaż wiem, że nie potrafię. Cały czas na coś czekam, chociaż z doświadczenia wiem, że nic się nie zmienia.
Każdy z nas ma rozdział którego nie czyta na głos
Wiecie co jest naprawdę tragiczne? Że ci najsmutniejsi, ci najbardziej skrzywdzeni, złamani, ci których życie najmocniej kopnęło w d*pe… to właśnie oni przyjdą do was z największym uśmiechem. Okażą wam największą miłość. Będą się starać zrobić wszystko, żeby ból który oni czują nigdy nie stał się waszym udziałem. Jednak najsmutniejsze jest to, że od tego wcale nie jest im lepiej. Ich ból nie jest mniejszy. A jest wręcz jeszcze gorzej. Bo dla nich nikt tego nie robi. O nich nikt nie walczy.
48 & 26/01/23
#Pamiętnik 07.10.2023 11:49 PM
Jak można się czuć po traumatycznym śnie przez cały dzień? W moim przypadku do dupy. Sam sen nie wpisywał się nawet w definicję koszmaru, to było coś znacznie gorszego. Pierw ja jako bohater główny uświadamiam sobie, że moja mama nie żyje. Odczuwam ogromną rozpacz, wręcz coś się we mnie łamie, zaczynam płakać. Obok leży bliska mi osoba, widzi mój płacz i się ze mnie naśmiewa. Moje uczucia traktuje jakbym robiła to specjalnie, na siłę. Napięcie bohaterki rośnie, jest już poza opisywalną granicą - przychodzą namacalne halucynacje. Ku moim oczom pokazuje się uradowana, wesoła matka, którą panicznie wołam. Podchodzi do mnie, uśmiecha się i stara się wysłuchać. Krzyczę, że tak bardzo ją kocham, tak bardzo tęsknię, nie mogę dosłownie bez niej żyć. Czule trzymam ją za ciepłe, pomarszczone dłonie. Gładzę ich wierzch kciukami. W odpowiedzi słyszę czekałam na to 100 lat. Sen kończy się, a ja budzę się zapłakana, zalana potem i łzami, serce bije jak po maratonie.
Temu snu dodaje dramatu fakt, że coraz częściej się zastanawiam czy tak nadgorliwa miłość do jej osoby jest na pewno mentalnie uznawana za mieszczącą się w normie? Czy jest to kolejny punkt do diagnozy psychologicznej? Nie wiem, ale jest godzina 23:50, a mi dalej na myśl takiej straty nalewają się łzy i dalej nikt z bliskich nie odczuwa powagi moich uczuć. Jestem przerażona.
#Pamiętnik 03.10.2023 02:07AM
Nie liczę ile za mną bezsennych nocy, każda z nich jest tak samo przytłaczająca. Nie potrafię przestać myśleć, tworzyć przykre scenariusze w głowie. Męczy mnie to. Tej nocy nęka mnie strach przed zapomnieniem, życiowa utrata pamięci i zastanawiam się czy dotyka ona tylko mnie czy jest to w każdej świadomości człowieka, nieuzasadnione usuwanie dnia po dniu. Bo jakbyśmy się wszyscy nad tym zastanowili to raczej pamiętamy tylko zlepki zdarzeń, które wywarły na nas jakieś emocje i tym zapisały się w pamięci. Nęka mnie pytanie czy te obrazy zdarzeń, które widzę były stanem faktycznym czy już mój mózg zdążył przetworzyć je pod moje mniemanie? Czy naprawdę pamiętam te zdarzenia takie jakie one naprawdę były czy moja podświadomość miała chęć je podkoloryzować? Nie mam pojęcia, za to mam trochę schizy. Co będę pamiętać gdy przyjdzie ten ostatni oddech i czy cokolwiek z tego zapamiętałam prawidłowo? Boję się, nie chcę żeby nawet najnudniejsze dni usuwały się mimowolnie z mojej głowy.