Dzwonię tam. Najwyżej się nie dostane, ale muszę spróbować.
Haley: Dzień dobry, chciałabym się zapisać na nabór do drużyny pływackiej. Sekretarka: Pewnie, proszę zjawić się jutro o godzinie 12:00, na Basenie Dolphin. Tylko proszę się nie spóźnić, nasz trener nie toleruje takich zachowań. A i jeszcze proszę zgłosić się do rejestracji, aby podać dane osobowe. Haley: Dziękuję za informację.
Wiedziałam, że się spóźnię. Czemu ta sekretarka była taka nieogarnięta? Gdyby nie ona dawno bym już pływała.
Haley: Dzień dobry. Przepraszam za spóźnienie. Trener: Dzień dobry. A Pani do kogo? Haley: Zapisałam się na nabór do drużyny pływackiej. Trener: Na nabór? Skończył się dwie godziny temu. Gdzie Pani była? Haley: Jak to dwie godziny? Pani z rejestracji mówiła, że nabór zaczyna się o 12:00. Trener: Niemożliwe, ja już skończyłem. Do widzenia.











