
Discoholic 🪩

JBB: An Artblog!
KIROKAZE
tumblr dot com

Origami Around

❣ Chile in a Photography ❣

★
YOU ARE THE REASON

Kaledo Art

ellievsbear

blake kathryn
Not today Justin

titsay
No title available

#extradirty
Keni
Cosimo Galluzzi
Game of Thrones Daily

roma★
$LAYYYTER

seen from United States
seen from Brazil

seen from United States

seen from Argentina

seen from Chile
seen from Netherlands
seen from Netherlands
seen from Chile
seen from Thailand
seen from Saudi Arabia
seen from Iraq

seen from Finland
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from Venezuela
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States
@indywiduu-m
Z prochu w proch, patrz jak znikam
(via @zapach-melancholii)
Kocham nasze wspomnienia
28 października 2013
Kocham nasze szalone wspomnienia! Kocham, kiedy opowiadasz mi o czymś, czego ja kompletnie nie pamiętam, albo, kiedy okazuje się, że byłeś przy mnie, chociaż mnie to wtedy wcale nie obchodziło…
„Nie musisz być silna cały czas. Nie musisz udawać, że wszystko jest w porządku. Twoje ciało, emocje i dusza mają prawo odpocząć. W świecie, który ciągle wymaga, żebyś „dawała radę”, prawdziwą odwagą jest przyznać: dziś nie mam siły. To nie słabość, to akt samoświadomości i troski o własny układ nerwowy. Odpoczynek też jest produktywny, bo pozwala Ci wrócić do siebie spokojniejszej, łagodniejszej, prawdziwej"
— Katarzyna Sztork
„Najtrudniejsze momenty to te, w których wiesz, że zdradzasz samą siebie – w imię bycia lubianą, kochaną, akceptowaną. Być może w życiu słyszałaś, że „dobra dziewczynka” nie sprawia problemów. Być może słyszałaś też, że wartościowy człowiek to ten, który poświęca się dla innych. Ale dobroć bez granic nie jest cnotą – jest w rzeczywistości porzucaniem siebie. Twoja wartość nie rośnie od tego, że zawsze jesteś dla innych. Rośnie wtedy, gdy zaczynasz być wreszcie dla siebie. Bo wtedy, w swoich oczach, zaczynasz zmieniać narrację na temat siebie, dając sobie poczucie bycia ważną. Wybieranie siebie nie oznacza egoizmu. Oznacza odwagę, by w końcu stanąć po swojej stronie – nawet jeśli ktoś inny tego nie rozumie. Twoje granice, Twoje potrzeby i Twoje emocje są równie ważne jak kogokolwiek innego. Masz prawo wybierać siebie”
— Julia Porszke
Pamiętaj, że nie zawsze trzeba coś zaczynać. Nie zawsze musisz wiedzieć, jaki będzie twój następny krok. Nie zawsze chodzi o to, żeby być gotowym na wszystko. Nie zawsze trzeba walczyć o jutro, o lepszy dzień i mocniejsze "ja". Nie każda przerwa będzie lenistwem, nie każda cisza będzie pustką i nie każdy bezruch będzie synonimem niemocy. Są chwile, gdy najlepszym gestem wobec życia jest brak gestu. Spokojnie przyjmujesz to, co nie wymaga żadnego działania, a jedynie twojej kojącej obecności. Jedynie twojego bycia. Oddechu. Dziś to cisza ma ostatnie słowo. Niczego nie udowadniasz. Niczego nie zmieniasz. Nie walczysz z wiatrakami i nie próbujesz usilnie zmienić biegu świata. Nie próbujesz zmienić siebie. Po prostu jesteś. Wpatrujesz się w martwy punkt gdzieś w oddali. Oddychasz.
Marta Kostrzyńska
polskie-zdania.pl
Została w nim na zawsze jako ta niedokończona. Jako ta, z którą zrobił wszystko, choć nigdy nie miał jej w rękach. Jako ta, z którą przegadał setki wciągających godzin, choć nie spędzili razem nawet połowy z nich. Jako ta, którą prawie wpakował w auto i zawiózł daleko, by już nigdy nie zabrali im marzeń. Nie zdawała sobie nawet sprawy z tego, ile czasu antenowego zdołał jej poświęcić i ile wspomnień ich łączyło, choć nigdy nie odważył się, by powiedzieć jej, że chciałby takie mieć. W swojej głowie dużo do niej mówił, a ona zawsze rozumiała bardziej niż inne. W swojej głowie milczał z nią bez żadnego skrępowania, choć w rzeczywistości przecież cisza była dla niego stresująca. Lubił wyobrażać sobie, że wpatruje się w niego z delikatnym uśmiechem w półmroku jego salonu. Był wieczór, leżał z nią pod ciepłym kocem i choć często czuł, że wszystko go przerasta, z nią wyłączał się wtedy bez najmniejszego problemu. Wiedziała, co drążyć, a co nie. Wiedziała, gdy potrzebował usłyszeć, że podjął dobre decyzje i tak samo wiedziała, kiedy miała milczeć. Gdy był wyjątkowo przytłoczony, bez najmniejszego wysiłku odciągała jego uwagę. Odpoczywał z nią godzinami, słuchając ulubionych płyt. Gdy się wtulała, zawsze spowalniał w głowie fragment dotykania jej skóry, bo żadna nie była tak miękka jak jej. Lubił wyobrażać sobie, jak z nim zasypia. Lubił widzieć ją skuloną w jego ramionach i słyszeć, że dawno nie czuła się tak bezpiecznie. Lubił w nieskończoność odtwarzać te momenty, w których mówiła, że czekała. Czekała na niego, na nich i tą niepowtarzalną energię. Śmiała się w głos, a wtedy mówił jej, że ją uwielbia. W pewnym momencie nie wiedział już, który miesiąc z rzędu się tak zapętla. Choć zdawał sobie sprawę z tego, że to tylko wizje i że ten świat nie istnieje poza jego głową, wracał tam do niej uparcie, jak do domu, którego nigdy nie zdołał zbudować. Wiele razy zastanawiał się, co by jej powiedział, gdyby kiedyś naprawdę przyszła. Gdyby zrobiła dla niego miejsce i powiedziała "chodź". Czy naprawdę byłby w stanie zrobić w sobie przestrzeń na kogoś takiego jak ona? Czy naprawdę dałby radę dać jej wszystko, na co zasługiwała? Czy naprawdę byłby w stanie być dla niej mężczyzną, który nie boi się być człowiekiem? Widział ją, jak się uśmiecha, widział siebie, który nie jest tchórzem i widział ich i to, że w końcu im się udaje. Naprawdę to widział. Kilka razy prawie już do niej szedł. Kilka razy zbierał się w sobie, brał głęboki wdech i mówił "chcę, żebyś wiedziała". Kilka razy stał obok niej i rozsadzała go wściekłość, że całe życie milczy. Kilka razy stał obok niej i rozsadzała go wściekłość, że nie ma siły znaleźć w sobie odwagi. Wieczorem położył się i wyobrażał sobie, że przychodzi do niej i mówi, że nie daje rady. Miał silne przeczucie, że nie byłaby zdziwiona. Miał przeczucie, że bez wahania usiadłaby z nim i rozłożyła to wszystko na czynniki pierwsze, mówiąc rzeczy, których dawno nikt mu nie powiedział. Miał przeczucie, że byłaby dla niego przyjacielem. Miał przeczucie, że on byłby dla niej. Niczego jednak nie powiedział. Zasnął.
Marta Kostrzyńska
polskie-zdania.pl
„Nie boisz się przyszłości, boisz się siebie w przyszłości. Bo gdzieś głęboko nie ufasz, że poradzisz sobie z tym, co przyjdzie. To właśnie brak zaufania do siebie tworzy lęk, nie wydarzenia, nie ludzie, nie przyszłość... Dlatego tak ważne jest, by w trudnych momentach wracać do tego cichego miejsca w Tobie, które pamięta, że nawet jeśli będzie bardzo trudno to poradzisz sobie”
— @harmony-and-peace
Shout out to the real freaks
„Każdy z nas ma swoje granice: emocjonalne, psychiczne, fizyczne. Przez lata uczymy się znosić więcej, niż powinniśmy, bo wydaje nam się, że „tak trzeba”. Ale ciało i psychika zawsze wiedzą, kiedy limit został przekroczony. To właśnie wtedy pojawia się napięcie, bezsenność, łzy bez powodu, wybuchy złości lub emocjonalne odrętwienie. To sygnały, że Twój organizm woła o przerwę, troskę i poszanowanie granic. Dlatego zatrzymanie się nie jest słabością, to dojrzałość. Powiedzenie STOP to akt odwagi i samoopieki. Zatrzymaj się na chwilę. Poczuj, gdzie w ciele mieszkają Twoje emocje. Jak długo już próbujesz ich nie słuchać? Jeśli czujesz, że Twoje emocje przekraczają granice, masz prawo powiedzieć stop”
— Katarzyna Sztork
Po tym wszystkim co widziałem. Powiedz jaki miałem być
Jeśli nie ma kogoś kto uwierzy w to co umiesz, możesz to porzucić i jak szary człowiek zniknąć w tłumie.
Małach - Deszcz.
Nie pasuje do miejsca, w którym jestem.