Tęsknię czasem za dawną pustką, bo umiałem ją zrozumieć dużo lepiej niż to, co otacza mnie dziś. Nie umiem czasem tego "obsłużyć" i podchodzę z rezerwą do wszystkiego, co zdaje się "mieć jakąś przyszłość". Wydaje mi się niekiedy, że lepiej siebie sam rozumiałem, gdy to słowo nie oznaczało dla mnie nic...










