Jest jak jest.
I jest jak było.
I jak zawsze - nie śpię
Bo mam to, co mam
A to za dużo, by móc zasnąć
Ale za mało, by móc wstać
Chciałbym nauczyć się czuć inaczej, by się rozstać z własnym wnętrzem, bez paraliżu.
Od lat jedyne, co mogę wyjąć z tej osobistej ciągłości, to ten dłużący się, wolnostojący, tępy ból.
Czemu nie mogę wypatrzeć tam w środku niczego odrobinę cieplejszego, z równie szybkim dostępem?
Gdy niedaleko, ona patrzy mi w oczy.
Właśnie teraz.
#bedeskakal











