Jezus uratował mnie
To było kilka lat temu. Wracałam z kościoła pieszo i ledwo mogłam oddychać. Przestraszyłam się. Nagle zaczęło uciskać w klatce piersiowej, żebra bolały a do domu daleko. Nigdy wcześniej tak mi się nie działo. Z każdym oddechem było coraz gorzej. Wtedy szeptem powiedziałam: Jezu ratuj, pomóż mi, zrób coś. I nagle podjeżdża samochód, kobieta znajoma z widzenia z kościoła i mówi, że podwiezie mnie, powiedziała że jadąc i mijając mnie Duch Św. ją natchnął, by zawróciła i zabrała mnie. Boże to cud. Dziękuję Ci. Podwiozła mnie pod sam dom. Teraz jeszcze bardziej ufam Jezusowi. Nigdy mnie nie zawiódł.
Chwała Panu!

















