Czasem przez rysując wyrzucam z siebie to co czuje nie interesuje mnie fakt że nie umiem ale tego potrzebuje wyrzucić z siebie wszystkie negatywne myśli.
trying on a metaphor
we're not kids anymore.
h
DEAR READER
Alisa U Zemlji Chuda
RMH
Jules of Nature
d e v o n
Three Goblin Art

⁂
hello vonnie

祝日 / Permanent Vacation

if i look back, i am lost
YOU ARE THE REASON
No title available
Game of Thrones Daily
art blog(derogatory)
Monterey Bay Aquarium
cherry valley forever
TVSTRANGERTHINGS
seen from United States

seen from United States
seen from Lithuania
seen from United States

seen from Germany

seen from Germany
seen from United Kingdom

seen from Italy

seen from Türkiye

seen from Malaysia
seen from China

seen from United States
seen from United States
seen from Ireland

seen from United States

seen from United States
seen from Netherlands

seen from Singapore

seen from United Kingdom
seen from United States
@kingdontcry
Czasem przez rysując wyrzucam z siebie to co czuje nie interesuje mnie fakt że nie umiem ale tego potrzebuje wyrzucić z siebie wszystkie negatywne myśli.
Wolność czy samotność? Myślę, że tak naprawdę dopóki czujesz się komfortowo sam ze sobą jak i w swoim otoczeniu, w towarzystwie ludzi, którymi się otaczasz, będziesz czuł się wolny. W związku czy nie, mieszkając sam czy z kimś. Nie będziesz miał wrażenia, że coś lub ktoś Cię ogranicza, blokuje twoją drogę. Ale dopóki nie jesteś pogodzony sam ze sobą, nie akceptujesz stanu rzeczy, ale też nie dążysz do zmiany na lepsze, będziesz uwiązany w jednym miejscu, czując pustkę, nawet w otoczeniu setki ludzi, którzy będą do ciebie przyjaźnie nastawieni. Możesz wracać do swojego pokoju i zamykać za sobą drzwi myśląc, że to właśnie tego potrzebujesz– samotności, ale prawda jest taka, że tym czego potrzebujesz, jest poczucie spokoju, bezpieczeństwa, czuć się dobrze w miejscu, w którym się aktualnie znajdujesz. Czy potrzebujesz obecności drugiej osoby do osiągnięcia tego? Być może, ale dopóki sam nie zmienisz swojego nastawienia, nie zamkniesz wciąż otwartych rozdziałów z przeszłości i będziesz oczekiwał, że ktoś inny zrobi to za ciebie, będziesz tkwił w tym samym miejscu. Musisz tego po prostu sam tego chcieć, a to jest pierwszy, a zarazem najtrudniejszy krok w stronę wolności
Może właśnie taki był cel mojego istnienia? Sprawiać by inni byli szczęśliwi a sam być wrakiem który mimo wszystko stara się dawać innym to czego nigdy sam nie doświadczył?
Życie jest pełne chwil, w których tracimy coś cennego, ale najbardziej bolesne jest to, że czasem nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo kochamy kogoś, dopóki nie odejdzie. Nawet jeśli będziesz starał się zamknąć serce, pamiętaj, że emocje są częścią nas. Nie można ich po prostu wyłączyć. Czasem musimy pozwolić sobie na ich odczuwanie, by móc później sięgnąć po uzdrowienie.
Twoje wady mnie nie interesują. Mam je gdzieś. Nikomu wcześniej tak nie ufałem i przy nikim nie czułem się tak bezpiecznie. Zwłaszcza wtedy, gdy ostatnio przez całą noc mnie przytulałaś i starałaś się, żeby było mi jak najcieplej, nawet gdy mówiłem, żebyś wracała do domu. Pewnie chciałaś dobrze. Ale takie gesty ruszają mnie bardziej, niż myślisz. Każde Twoje przytulenie daje mi niesamowicie dużo szczęścia.
Jesteśmy jak dwa magnesy nawzajem się odpychające lecz jednak jak dwa bieguny do siebie pasujące i choć krzykiem sprawy nie możemy załatwić tak pokorną rozmową wiele spraw nawzajem sobie wyjaśnić
Płacz to coś ci ja tą chwilę mi zostało
Cierpię ale tego nie widzisz
Płacze ale nie słyszysz
Więc odchodzę to może poczujesz
A może zawalczysz i zaryzykujesz
Zrebloguj to, jeśli jest Ci teraz smutno.
Dzięki tobie już nie umiem ufać ani kochać
Zabiłeś w mnie to co inni uważali za wspaniałe
Kiedyś potrafiłem pomagać teraz nie mam na to ochoty bo sam potrzebuję pomocy
Chce się nauczyć znowu żyć kochać i wybaczać
Moje złe myśli się kłębią
Twoje pytają dlaczego
Twoje słowa pytają
A moje uczucia obojętne się stają
Chcę wreszcie poczuć się kochanym, bezpiecznym. Chce poczuć spokój w mojej duszy zamiast wiecznego chaosu i bólu czy złości
często dbam o innych, bo leczy to część mnie, która potrzebuje, aby ktoś zadbał o mnie...
nienawidzę tego jak się wszystkim stresuje, jak bardzo analizuje każdy aspekt swojego zycia, ciagle o czymś mysle, ciagle się czymś martwię, ciagle się czymś przejmuje mam głowę pełna obaw, lęków i emocji o których nie mogę nikomu powiedzieć a moja jedyna ucieczka jest spanie
To okropne dusić w sobie tyle emocji
“Nie strasz mnie tu piekłem, bo dobrze je znam”
— (via zyjee-cicho-krwawiac)