Jak to jest z tymi tatuażami na dłoniach?
Na przykładzie mojej własnej dłoni, którą dla utrudnienia sama postanowiłam sobie wydziarać, wytłumaczę z czym to się je gdybyś chciałx sobie taką zrobić :D
foto robione na świeżo, freehand
Są tricky pod wieloma względami, trudno się je goi, nie da się ich okleić, skóra z centymetra na centymetr jest coraz cieńsza, grubsza, pomarszczona, napięta, boli OKROPNIE (dosłownie musiałam robić co dwa wbicia igły przerwę, myślałam że mnie pojebie), ale jak już się to przetrwa to efekt jest tego wart!!!!
Jakby jeszcze tego było mało, postanowiłam zrobić to czerwonym tuszem, który z definicji jest dość trudny do opanowania, łatwo go pomylić z krwią, a kiedy skóra się czerwieni przy pracy to ma się wrażenie że pracuje się we mgle XD















