TMBGareOK. The Official They Might Be Giants tumblr
★

PR's Tumblrdome
official daine visual archive
"I'm Dorothy Gale from Kansas"

if i look back, i am lost

Origami Around
taylor price

Jar Jar Binks Fan Club
Interview Vampire Daily
art blog(derogatory)

@theartofmadeline
almost home
The Stonewall Inn
untitled

bliss lane
Claire Keane
h

oozey mess

Love Begins
seen from Malaysia
seen from Malaysia

seen from Türkiye
seen from United States
seen from Türkiye
seen from United States
seen from Colombia

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from Russia

seen from Türkiye
seen from Ecuador

seen from United Kingdom
seen from United States
seen from Canada
seen from United States

seen from United States

seen from United States

seen from Moldova
@malusiaagwiazdka
“Trochę mi brakowało, żeby ktoś mi powiedział, że mam prawo popełniać błędy i że nie zawsze we wszystkim mam być najlepszy. I że mogę mieć ograniczenia.”
— Piotr C. “#To o nas”
Wiecie czemu tyle związków w tych czasach się rozpada?
Bo ludzie nie rozumieją, że:
Nie ma związków bez kłótni.
Nie ma związków bez wybaczenia
Nie ma par bez różnicy zdań
Nie ma relacji w której zawsze osoby się ze sobą zgadzają
Nie ma relacji bez długich, niekoniecznie wygodnych dla obojka rozmów
To nie powinien być powód rozstania, a motywacja by walczyć i kochać się dalej i bardziej.
““I nagle poznajesz jego i w Twoim sercu szybko pojawia się to uczucie, że to jest właśnie ten Tobie przeznaczony. I to uczucie nie gaśnie nawet wtedy, gdy zaczynasz dostrzegać jego wady. Kiedyś w innych mężczyznach Cię denerwowały, ale w jego przypadku wydaje Ci się, jakby były na właściwym miejscu, dopełniając jego osobę, czyniąc go bardziej prawdziwym (choć przy nim czujesz się, jakbyś była w innym, lepszym świecie, co czyni go prędzej tym z Twoich snów niż z ziemskiego padołu). Opcji jest tyle, ile nas samych, bo miłość do każdego z nas przychodzi w różnym momencie jego życia i dla każdego jest czym innym. Albo w Twoim życiu zagości prawdziwa, odwzajemniona i szczęśliwa miłość, która przetrwa wszystkie przeciwności losu i będzie trwała aż do śmierci. Albo uczucie, które się w Tobie zrodzi, nieodwzajemnione stanie się destrukcyjne, zachwieje Twoją pewnością siebie i poczuciem własnej wartości, a może nawet sprawi, że będziesz bała się po raz kolejny otworzyć na drugiego człowieka. Albo osoba, którą poznałaś będzie tą, o którą warto będzie zawalczyć, bo to, co w życiu najpiękniejsze, nigdy nie przychodzi łatwo. Ale mimo tego, że miłość ma wiele odcieni i nigdy nie wiesz, jaką barwę przybierze ta, która właśnie wchodzi w Twoje życie, nigdy nie zamykaj się na nią i nie bój się ufać ludziom, bo już kiedyś ktoś Cię zranił i zawiódł Twoje zaufanie. Może właśnie ten człowiek jest tym, przy którym zrozumiesz, dlaczego z nikim innym nie wychodziło. Naucz się dawać tym, którzy na to zasługują, drugą szansę, bo nigdy nie wiesz, czy, nie dając jej, nie zaprzepaścisz miłości swojego życia, która popełniła błąd, w rzeczywistości starając się niczego nie zepsuć. Uwierz, że czasami warto zaufać swojemu własnemu sercu, nie temu, co podpowiadają rozsądek, Ci, którym zależy na naszym szczęściu lub Ci, którzy po prostu zazdroszczą, że są na świecie ludzie, którzy potrafią kogoś pokochać tak bardzo jak Ty jego i, że mogą nigdy nie być na jego miejscu. I najważniejsze - nie bój się mówić, że kochasz. Zawsze bardziej żałuje się tego, na co się nie odważyło niż tego, czego się spróbowało. Czasami szczęśliwemu zakończeniu trzeba pomóc.” ~ Moje znaki szczególne to zachwyt i rozpacz”
—
“Wiem, jak wyglądasz, kiedy kochasz. I widzę to tutaj. W twoich oczach. Na twoich ustach. Patrzę na ciebie i wiem bez cienia wątpliwości, że czujesz to samo co ja.”
— ,, Wróć za mną,, A. Meredith Walters
miłość przyszła do mnie niespodziewanie, szybko i intensywnie. ale przyszła i była, jest i będzie najpiękniejszą emocją, jaką w życiu poczułam. może to dlatego, że jest prawdziwa i odwzajemniona, że nie jest miłością, która niszczyła i zadawała tylko rany. nie jestem w stanie słowami opisać tego, jak czuję się przy tym człowieku. jakby ktoś odebrał mi rozum, jakby mój mózg zamieniał się w galaretkę, jakbym postradała zmysły, oszalała, jakbym w końcu żyła. jest odzwierciedleniem moich wszystkich fantazji, wszelakich skrytych od dzieciństwa marzeń i pragnień, ba; nawet kimś więcej, bo chyba nigdy nie śniłam nawet o takiej osobie, jak On. On - pod każdym względem ideał, mimo tego, że nigdy nikt nie będzie idealny, bo wady są nieodłączną częścią każdej istoty żyjącej na tym świecie. rozumiemy się bez słów, ale potrafimy przegadać cały boży dzień, możemy śmiać się dopóty, dopóki nie rozboli nas brzuch, uprawiać tyle seksu, że zwykłemu kowalskiemu się to nie śniło, możemy być ze sobą wolni i szczęśliwi, i możemy być sobą, możemy być bezbronni - a to jest chyba najbardziej pożądane przez jednostkę, bo przecież nikomu innemu, prócz siebie, nie możemy pokazać, że nie jesteśmy małymi robotami bez uczuć, które mogą cały dzień zapierdalać i nigdy nie są smutne, złe czy zmęczone. cisza nie jest krępująca, hałas nie jest męczący. jego dotyk uspokaja mnie i rozpala jednocześnie, jego palce na mojej skórze jeszcze chwilę po ich zdjęciu zostawiają piekące uczucie, jakby delikatnie lizały mnie języki ognia, ale nigdy nie spalały, jakby ledwie mnie muskały. jego usta zaś zostawiają moją skórę gorącą i wilgotną, jakby naznaczał mnie wszystkimi emocjami, które w sobie nosi. jego język na moim pozostawia wyjątkowo słodki smak, w którym za każdym razem odnajduje jego pożądanie, tęsknotę i to wielkie słowo na M, którego ludzie tak bardzo się boją. jest tak, jakby nic nigdy nie miało zburzyć tego, co już zbudowaliśmy, bo jego oczy mówią mi, że widzą tylko mnie. i z, kurwa, wzajemnością, patrzę na niego jak na obraz Van Gogha, Beksińskiego, Klimta czy Muncha. jest dla mnie jebanym dziełem sztuki, razem z jego całą duszą. bo nie mówię tylko o powierzchowności, którą ma tak piękną, że za każdym razem jak na niego patrzę to zapiera mi dech w piersiach. mówię też o tym, co skrywa jego głowa i serducho. jest po prostu kurewsko pięknym człowiekiem - z każdej strony. po prostu. pragnę go, podziwiam go, szanuję go, rozumiem, wspieram, kocham. a przecież o miłości można mówić dużo - każdy kiedyś myślał, że kogoś kocha, tak naprawdę będąc wtedy w stadium fascynacji bądź jakiegoś chujowego przywiązania i przyzwyczajenia, a dopiero później zakochując się aż do szpiku kości dopiero zobaczył, że tak naprawdę nie kochał przed tą osobą nikogo prawdziwie i szczerze. bezwarunkowo. zing. jakbyśmy byli dla siebie stworzeni, jakbyśmy pasowali tylko do siebie nawzajem.
bo pasujemy.
Czytam i analizuję, każdą wysłaną przez ciebie wiadomość, nawet kilka razy. Ponieważ daje mi to namiastkę ciebie. Dodaje mi to nadziei, doszukując się czegoś, czego nigdy od ciebie nie dostanę- choć garstki miłości.
Miłość jest cudowna pod warunkiem, że jest odwzajemniona i prawdziwa.
Mogę cię opisywać i mówić o tobie bez przerwy. Jesteś dla mnie ulubioną książką, która nigdy się nie znudzi, a za każdym razem w jakiś sposób mnie zaskoczy.
Przeglądam nasze wspólne zdjęcia i nagrania, ponieważ w ten sposób mogę poczuć, że jesteś bliżej mnie.
Mamy za sobą wiele dwuznacznych sytuacji, może tylko dla mnie były dwuznaczne, a ty po prostu żartowałeś lub chciałeś być miły?
Mimo wszystko nadal czuję, że jest coś między nami. Coś pomiędzy miłością, a przyjaźnią. Coś pomiędzy udawaniem, a prawdą. Coś pomiędzy uśmiechem, a smutkiem.
Coś co jest pomiędzy przeciwieństwami zawsze ciężko zdefiniować, dlatego pozostaniesz zagadką w mojej głowie. Zagadką, którą kiedyś rozwiążę.
List do...
Wszystkie zmiany jakie zachodzą w naszym życiu potrzebują czasu. Nie wiem skąd wzięłam ten straszny nawyk, żeby mieć wszystko teraz natychmiast. Cierpliwość nigdy nie była moją mocną stroną. Uczę się jej każdego dnia i powiem Ci, że nie jest mi łatwo się jej wyuczyć. Masz podobnie? Chcę Ci powiedzieć, że nie raz miałam wątpliwości czy to ma sens. Przecież łatwiej jest poddać się temu i powiedzieć, że taka już jestem... Jednak coś głęboko we mnie chciało to zmienić. Widzieliśmy się już wcześniej jednak ani Ty, ani ja nie byliśmy na to gotowi. Los stykał nas co parę lat abyśmy o sobie nie zapomnieli... Moja transformacja nabiera na sile i myślę, że już się nie cofnę. Strach nadal gości w moim sercu, ale po tym jak znów Cię spotkałam, poczułam, że kolejny kawałek znalazl się na właściwym miejscu. Ujrzałam Cię i świat w zupełnie innym świetle i mój stosunek do was uległ zmianie. To spotkanie napełniło mnie nadzieją i miłością a co najważniejsze uwolniłeś mnie od tej niezdrowej miłości, takiej która chce mieć tylko dla siebie. Chce wysyłać Ci moją miłość i energię i sama możliwość tego, że mogę to robić napawa mnie tak wielkim szczęściem, że więcej już mi nie trzeba. Zacznę od Ciebie, ale na Tobie nie poprzestanę... Jestem gotowa wpuścić do mojego życia zmiany i pozwolić odejść tym ludziom i rzeczom, które nie rezonują z nową mną. Dziękuję Ci za to, że ze mną porozmawiałeś, będąc w tej rozmowie ciałem i duszą. To takie rzadkie ostatnimi czasy. Szukałam nadziei i rozwiązań gdziekolwiek się dało. Kto by pomyślał, że potrzeba mi było tak niewiele, a tak dużo za razem. Nigdy bym nie przypuszczała, ze to właśnie Ty otworzysz mi oczy, co jest kolejną cenną lekcją.
Byłeś moim pierwszym prawdziwym przyjacielem, Moim pierwszym prawdziwym zauroczeniem, Moją pierwszą prawdziwą miłością. Jak to możliwe, że stałeś się dla mnie zwykłym, szarym człowiekiem, który widząc mnie, świadomie odwraca wzrok w drugą stronę?
Wiesz ile razy próbowałam pokazać Ci, że Cię Kocham? Próbowałam, przekonać się do miłości. Uświadomiłeś mi wiele rzeczy. To tylko w twoim towarzystwie się uśmiechałam. Przy Tobie czułam się bezpieczna. Ale nigdy nie potrafiłam okazać Ci tej cholernej miłości. Dlaczego? Sama nie wiem. Może po prostu.. Bałam się. Że później wpierdoli się ta 3 osoba i Cię stracę na zawsze. Chodź wiele razy udowadniałeś, że nie zostawisz mnie. Nawet nie wiesz, że gdy pytałeś co się stało, a ja odpowiadałam ‘NIEWAŻNE’ to za tym 'nieważne’ kryło się to, że boje się przyznać do tego co czuje. Że za tym cholernym 'nieważne’ kryło się to co we mnie siedzi od jakiegoś czasu. Nienawidzę Siebie. Ale dzięki Tobie miałam nadzieję,że jednak zmienię zdanie. I zmieniałam. Ale gdy Cię traciłam, gdy kontakt się urywał moje zdanie powracało i wciąż siebie nienawidziłam. Przepraszam za wszystko. Za to, że Cię tyle razy raniłam. Robiłam to nieświadomie. Ale, gdy wszystko do mnie dotarło było za późno. Przepraszam nie chciałam. Mam nadzieje, że kiedyś mi wybaczysz i zrozumiesz dlaczego bałam się tej miłości.
Do pana I.
-malusiaagwiazdka
W moim życiu było wiele chłopaków. Ale przy żadnym z nich nie czułam tego co z Tobą :(
~malusiaagwiazdka
Nienawidzę Cię, po prostu nienawidzę. Opuscilas go gdy najbardziej Ciebie potrzebował, było już tak dobrze. Rozumiesz? Jesteś suką bez uczuć, to że teraz płaczesz nic nie znaczy. Nie potrafisz mu nawet pomóc. Nic nie umiesz zrobić dobrze. Nawet samobójstwo Ci nie wyszło. Dlaczego wtedy odłożyłaś tą żyletkę?! Myślisz że zaslugujesz na życie? Kochanie, zrozum. Nie powinnaś teraz żyć, powinnaś wtedy umrzeć, zdechnac jak śmierć którym jesteś. Opuściłaś go…Nie wybacze Ci. Już nic nie będzie jak dawniej. Spiepszylas to. Zabij się, zdechnij. To najlepszy człowiek jakiego spotkalas, a Ty… smialas zerwać z nim kontakt. Ty tępa kurwo! Nienawidzę Cię, proszę przestań płakać. Przestań, już nie warto. Kochalas go, to był Twój najlepszy przyjaciel. Jesteś idiotką. Przepraszam że Ci na to pozwoliłam. Mam nadzieję że niedługo pozwolą nam zniknąć z tego świata… Nienawidzę Cię, zabijmy się
~Niedoszła Samobójczyni~
Mam wrażenie, że coś się skończyło ale nic nowego nie chce się zacząć.
-Kat Napiorowska
Brakuje mi Ciebie, mojego najlepszego przyjaciela, osoby, na którą zawsze mogę liczyć i z którą zawsze mogę porozmawiać. Zostawiłeś mnie, jednak nadal czekam, aż wrócisz.
06.01.19
Już rozumiem czemu ludzie sięgają po narkotyki
Raz się żyje hehs
Ktoś cię kiedyś pokocha, ale to nie będę ja
Halsey - Sorry