Nim nadszed艂 艣wit, kilkukrotnie przewr贸ci艂am si臋 w swoim pustym 艂贸偶ko, czuj膮c rosn膮ca dziur臋 w sercu. Gdzie艣 by艂e艣, doskonale o tym widzia艂am. 艢wiat艂o ksi臋偶yca przebijaj膮ce si臋 przez zas艂ony potwierdza艂o 艣wiadomo艣膰, 偶e 艣pimy pod tym samym niebem. I przecie偶 nie znajdowa艂e艣 si臋 daleko. Pi臋tna艣cie minut autem, na wyci膮gni臋cie r臋ki. A jednak dziura powi臋ksza艂a si臋 z ka偶dym oddechem, bo cho膰 mog艂am ci臋 dotkn膮膰, mia艂am wra偶enie, 偶e pomi臋dzy nami znajduje si臋 szklana szyba, kt贸rej nie da si臋 ju偶 przebi膰
- Grzybowska










