“Nic nie jest tak intymne jak spanie obok drugiej osoby - pomyślała - nawet seks. Człowiek jest wtedy całkowicie bezbronny. Spanie obok drugiej osoby, w odległości paru centymetrów to akt absolutnej ufności.”
— Jonathan Carroll
art blog(derogatory)
Not today Justin

oozey mess

#extradirty

★

PR's Tumblrdome
Stranger Things

JBB: An Artblog!

Andulka
let's talk about Bridgerton tea, my ask is open
Misplaced Lens Cap
Acquired Stardust
DEAR READER
One Nice Bug Per Day
dirt enthusiast
YOU ARE THE REASON
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH
i don't do bad sauce passes

izzy's playlists!
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
seen from United States
seen from Türkiye

seen from United States

seen from Austria

seen from Germany

seen from United States

seen from Malaysia

seen from Malaysia

seen from Italy
seen from United States

seen from Australia

seen from United States
seen from Germany
seen from Iraq

seen from Poland
seen from Russia

seen from Türkiye
seen from France
seen from United States

seen from United States
@mellfalls
“Nic nie jest tak intymne jak spanie obok drugiej osoby - pomyślała - nawet seks. Człowiek jest wtedy całkowicie bezbronny. Spanie obok drugiej osoby, w odległości paru centymetrów to akt absolutnej ufności.”
— Jonathan Carroll
Hanna Emmilyn
Maiken Bull
Axl Rose
Maiken Bull
23.03.2018
Parę dni temu skończyłam 17 lat. 17. A dzisiaj trafiłam na jeden z Twoich filmików, a konkretnie "Dziękuję". Właśnie zdałam sobie sprawę z tego, że byłam gdzieś w pobliżu przez chyba już około 5 lat. Ile to czasu prawda? Bo kiedy dołączyłam do Twojego fandomu, byłam rzeczywiście pełnoprawną 12 letnią deską. A teraz mam 17 lat, całkowicie inne życie, inną mnie, której nie ma praktycznie w ogóle gdzieś w internecie, nie pojawiam się praktycznie pod żadnym Twoim postem czy filmikiem(a kiedyś byłam wszędzie gdzie tylko się pojawiłeś). Przez te 5 lat dałeś mi wiele uśmiechu, czasem łez. Czasem ludzie których dzięki Tobie poznałam sprawili mój świat lepszym, a czasem może właśnie przez nich po prostu odeszłam. I zaczęłam żyć. Inaczej, po swojemu, bo przecież wszystko się zmienia i kiedyś trzeba zacząć. Po tym czasie kiedy nie wiem czy czułam się urażona, wypalona czy właściwie jak to nazwać przez te wszystkie zmiany. Zatęskniłam za tym ile dla mnie znaczyłeś, za tym, że przecież obiecałam być na zawsze. A potem zdałam sobie sprawę, że jestem.
Cały czas przecież obserwuję to jak się rozwijasz, zmieniasz. Widzę to wszystko, tęsknię za Twoim mówieniem na mnie Melluś i wiesz nie do końca wiem co teraz o mnie myślisz. Ale nadal chyba gdzieś tkwi we mnie ta dziwna 12 latka robiąca kolaże z twoich miniaturek i bijąca się o prawo do karty z glonojadem. Czasem okropnie tęsknię za Pełzaczami, za tym co zaczęło się tu. Dokładnie w tym miejscu. Za moim Tumblr, który założyłam miesiąc przed Twoim. Za pierwszym reblogiem i skakaniem ze szczęścia, za znaczeniem jakie dla mnie miało. Za tym, że na tym spotkaniu w Hangarze 646 zapytałeś czy to ja jestem MellFalls, a potem za każdym razem kiedy zobaczyłeś mnie czekającą w tłumie witałeś w uśmiechem na ustach i przytuleniem, bo nie byłam Ci anonimowa.
I nie chcę nigdy się stać.
Bo mimo wszystko dotrzymuje obietnic i dziś trzymam się raczej w cieniu
Ale jestem
I dzisiaj to ja chciałam Ci powiedzieć
"Dziękuję"
Spokojnie nie będę pisać po raz kolejny ckliwej wypowiedzi na temat tego ile Ci/wam zawdzięczam, bo nikomu to nie jest potrzebne. Oczywiście jeśli jeszcze ktoś tu żyje, w końcu ja nie znam się na Tumblr, więc co mogę wiedzieć. Ilekroć było mi się to miejsce mi pomagało. Było czymś w rodzaju mojej oazy. Za każdym razem tu wracam. Miałam chwilkę, w której myślałam o tym jak bardzo jestem niepotrzebna. Jestem niepotrzebna tutaj wam, ale nadal jestem potrzebna mi. Po tak długim czasie doszłam do momentu w którym hej! To że ktoś powiedział że to co robię jest do niczego nie znaczy że muszę tak myśleć i usuwać Tumblr albo coś w ten deseń. To że ktoś jest popularniejszy a ja przewrażliwiona nie ma nic do rzeczy. Tu są moje wspomnienia i proces w jakim się zmieniłam. Który nie jest dla was ważny, ale dla mnie będzie zawsze. Jakaś cząstka mnie za którą tęsknię I która nigdy nie miała zostać poddana miejscu w konkursie I przez to ją straciłam Przepraszam kogokolwiek kogo zdarzyło mi się urazić Janka Jak i zresztą każdą osobę jaką dotknęłam w jakikolwiek sposób Ale nie uznajcie tego za pożegnanie Bo wróciłam Juz dla nikogo nie będzie miało to znaczenia Ale chcę dopisać tu parę wspomnień W końcu po to wszystko się zaczęło prawda? Zabawne że założyłam coś w stylu firankowego pamiętnika zanim zrobił to Jasiek I może nie jest tak jak dawniej Ale nie chcę tego stracić Więc czasem jeszcze was powkurzam.
Śmiesznie jest po tylu latach pójść na jakiś event i widzieć to jakim człowiekiem się stałeś. Jesteś idolem, przykładem; a ja mogę patrzyć jak nadal idziesz do przodu. Czasem może być cząstką tego co stworzysz? Widzieć, że jesteś dla nich tym, kim byłeś dla mnie parę lat temu I być dumna że udało się spełnić te drobne marzenia Że kiedyś sukcesem będzie to że zapamiętasz moje imię A ja nie jestem kolejną cyferką A mój wkład jest niewielki Są osoby które robią o wiele więcej A ja dziękuję że miałam też swój moment I nadal mogę stać z boku i patrzeć jak witasz się z piskami i nagminnym śpiewaniem “Ukulele Ninestarugane” I nadal wierzyć w to ile potrafisz osiągnąć I tylko z uśmiechem to obserwować Uczestniczyć w tym I czasem przytulic żeby zaznaczyć, że nadal tu jestem.
@jandabrowski trochę tęskniłam 🐢
W sumie to podbijam
Zabawne, że tutaj wszystko się zaczęło. Opowiem wam dzisiaj parę myślę, że całkiem zabawnych faktów. Mój Tumblr powstał w grudniu 2014 roku, a Twój @jandabrowski w styczniu 2015. Nadal pamiętam pierwszą playlistę i mogę wymienić wam piosenki w kolejności w jakiej się odtwarzały (Ten świat jest szaloony Tu umierają aniooły) Przez cały ten czas byłam tutaj, siedziałam podczas live z otwartym tumblr w drugim oknie żeby jako pierwsza dodać tu twoje słowa I cały czas marzyłam żebyś kiedyś zapamiętał moje imię i tez przez ten cały czas się zmieniłam Teraz i z wyglądu i z charakteru jestem jakby kimś innym Mam nadzieję której mi brakowało przez ten cały czas Zaczynam w siebie wierzyć Wróciłam właśnie z sesji studyjnej i jestem okropnie z siebie dumna bo juz nie boje się Nie brzydzi mnie odbicie Jestem dumna z tego kim się stalam i z tego ze mogę nadal Cię wspierać i wspierać ludzi którzy nas otaczają Dałeś mi przyjaciół, "pierwszą miłość" (co zabawne) I jakoś tak lubię tu wracać i widzieć to ile gdzieś przy Twoim boku przeżyłam bo jesteś jedną z ważniejszych postaci w mojej historii mimo że już nie widzisz mnie wszędzie zbyt często. Mam swoje życie i zwyczajnie dorastam, stajesz się dla mnie kimś innym niz idol w tamtym czasie (bardziej stary znajomy haha) ale dlatego często wracam tutaj żeby odświeżyć sobie ten czas w którym pomogłes mi i to dlaczego teraz właśnie tak jest Źle mi za te wszystkie głupie błędy i potknięcia, za jakieś dziecinne bulwersacje, zazdrość i resztę maksymalnie absurdalnych zachowań Ale pewnych rzeczy nie da się cofnąć i to chyba duży plus bo wszystko jest lekcją prawda? Dziękuję każdej osobie którą tu spotkałam Za to że mogłam poczuć się ważna Ścigać się z wami Płakać z wami Śmiać się z wami I teraz to wspominać mimo że wieje pustkami Fajnie tu wracać
APARATKI Z NAS @jandabrowski
Tak bardzo chciał wierzyć w coś i w kogoś, mieć jakiś stabilny, twardy punkt odniesienia na tym pełnym chaosu świecie.
Sophia James – Ukryte piękno
Spokojnie nie będę pisać po raz kolejny ckliwej wypowiedzi na temat tego ile Ci/wam zawdzięczam, bo nikomu to nie jest potrzebne. Oczywiście jeśli jeszcze ktoś tu żyje, w końcu ja nie znam się na Tumblr, więc co mogę wiedzieć. Ilekroć było mi się to miejsce mi pomagało. Było czymś w rodzaju mojej oazy. Za każdym razem tu wracam. Miałam chwilkę, w której myślałam o tym jak bardzo jestem niepotrzebna. Jestem niepotrzebna tutaj wam, ale nadal jestem potrzebna mi. Po tak długim czasie doszłam do momentu w którym hej! To że ktoś powiedział że to co robię jest do niczego nie znaczy że muszę tak myśleć i usuwać Tumblr albo coś w ten deseń. To że ktoś jest popularniejszy a ja przewrażliwiona nie ma nic do rzeczy. Tu są moje wspomnienia i proces w jakim się zmieniłam. Który nie jest dla was ważny, ale dla mnie będzie zawsze. Jakaś cząstka mnie za którą tęsknię I która nigdy nie miała zostać poddana miejscu w konkursie I przez to ją straciłam Przepraszam kogokolwiek kogo zdarzyło mi się urazić Janka Jak i zresztą każdą osobę jaką dotknęłam w jakikolwiek sposób Ale nie uznajcie tego za pożegnanie Bo wróciłam Juz dla nikogo nie będzie miało to znaczenia Ale chcę dopisać tu parę wspomnień W końcu po to wszystko się zaczęło prawda? Zabawne że założyłam coś w stylu firankowego pamiętnika zanim zrobił to Jasiek I może nie jest tak jak dawniej Ale nie chcę tego stracić Więc czasem jeszcze was powkurzam.
Śmiesznie jest po tylu latach pójść na jakiś event i widzieć to jakim człowiekiem się stałeś. Jesteś idolem, przykładem; a ja mogę patrzyć jak nadal idziesz do przodu. Czasem może być cząstką tego co stworzysz? Widzieć, że jesteś dla nich tym, kim byłeś dla mnie parę lat temu I być dumna że udało się spełnić te drobne marzenia Że kiedyś sukcesem będzie to że zapamiętasz moje imię A ja nie jestem kolejną cyferką A mój wkład jest niewielki Są osoby które robią o wiele więcej A ja dziękuję że miałam też swój moment I nadal mogę stać z boku i patrzeć jak witasz się z piskami i nagminnym śpiewaniem “Ukulele Ninestarugane” I nadal wierzyć w to ile potrafisz osiągnąć I tylko z uśmiechem to obserwować Uczestniczyć w tym I czasem przytulic żeby zaznaczyć, że nadal tu jestem.
@jandabrowski trochę tęskniłam 🐢