Droga zaczyna się tam, gdzie kończą się słowa.
noise dept.

Kaledo Art

No title available
Misplaced Lens Cap

oozey mess

blake kathryn

titsay

⁂
sheepfilms
🪼
taylor price
Not today Justin

pixel skylines
Keni
Monterey Bay Aquarium
d e v o n
Xuebing Du
Lint Roller? I Barely Know Her
dirt enthusiast
Show & Tell
seen from United States

seen from Colombia
seen from United States
seen from South Korea

seen from Taiwan
seen from Türkiye

seen from Australia

seen from India
seen from Türkiye

seen from Thailand
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from Germany
seen from United Kingdom

seen from Spain
seen from Malaysia
seen from Greece
seen from United States
seen from T1
@moje-mysli
Droga zaczyna się tam, gdzie kończą się słowa.
Zadzwoniłem wczoraj do swojego przyjaciela. W trakcie rozmowy opowiedziałem Mu swoje plany na następne miesiące. ten się zaśmiał i powiedział "co, znów kolejna ryzykowna decyzja?" - ten drań zna Mnie zbyt dobrze.
Łukasz Pietuchowski
Obserwuj @moje-mysli, aby dostawać takich treści więcej.
Tęsknisz za czymś? Czy warto tęsknić?
Osobiście nie tęsknie za nikim ani niczym. Jest to jedynie efekt rozwiniętej inteligencji interpersonalnej, jak i zrozumienia kilku rzeczy.
Jednak czy warto tęsknić? To zależy. Przede wszystkim należy nie popadać w skrajność. Jeśli tęsknisz za kimś i cały czas o nim myślisz to znaczy, że życie z tym kimś wydaje Ci się bardziej ekscytujące, niż życie samemu, a to jedynie doprowadza do późniejszej depresji, do bycia “potrzebującym” w związku i wiele wiele innych (tak po za głównym wątkiem - istnieje wtedy największe prawdopodobieństwo, że związek prędzej czy później się rozpadnie, ponieważ potrzebowanie kogoś do własnego szczęścia na dłuższą metę nie działa - nikt nie jest w stanie uszczęśliwiać kogoś cały czas - nawet jeśli powiedział, że jest).
Natomiast jeśli tęsknisz za kimś i zdajesz sobie sprawę, że Twoje życie się toczy, oraz potrafisz dobrze się bawić mimo, iż tej osoby obok Ciebie brak to znaczy, że wszystko jest w porządku.
Dodatkowo dodam, że nie tęsknimy za kimś, a za tym co ten ktoś Nam dawał - jeśli posiadamy w sobie jakąś pustkę, którą ten ktoś wypełnia często czujemy tęsknotę - tylko tak jak powiedziałem, tęsknotę nie za kimś, a za tym, że ten ktoś wypełniał tę pustkę, którą odczuwamy gdy jesteśmy sami.
Myliłem się w chuj. Nie czytajcie tych bredni!
Kochaj siebie. Nie zaprzepaść tego.
Łukasz Pietuchowski
Obserwuj @moje-mysli, aby dostawać takich treści więcej.
Umysł nie dba o to co zasiejesz, realizuje to co zasiejesz z ogromnym impetem.
Łukasz Pietuchowski
Obserwuj @moje-mysli, aby dostawać takich treści więcej.
Jakich autorów/jakie książki o tematyce duchowej polecasz? Od czego zacząć? Jestem po lekturze Przebudzenia, Potęgi teraźniejszości i paru innych.
Możesz poczytać jeszcze wiele książek OSHO, oraz chociażby “Praktykowanie potęgi teraźniejszości” - Eckhart Tolle (przynajmniej Mi książka ta dużo bardziej pomogła niż “Potęga teraźniejszości”)
Jesteś oświecony?
Haha czy jestem oświecony.. z pewnością nie, ale dzięki temu, że przez pewien okres było to Moim celem wiele zrozumiałem i doświadczyłem wiele mentalnych zmian.
Polecam każdemu - w końcu jak niektórym może być już wiadomo przede wszystkim liczy się droga co celu i to co z niej wynieśliśmy niż osiągnięcie samego celu.
Mało kto chciałby w końcu dostać osiągnięcie swojego celu na złotej tacy. Świetnie to przedstawia Łukasz Wybrańczyk na swoim kanale Śmiem wątpić:https://www.youtube.com/watch?v=2ZkU3vb3Xzc
Zerwałem z dziewczyną 4 miesiące temu, bynajmniej nie przeż to, że nie kochałem, o nie - kochałem bardzo. Po takim czasie, wciąż o niej myśle i wręcz jestem zazdrosny o jej relacje z innymi facetami. Nie chcę tego czuć. Jak zapomnieć? Jak przestać emocjonalnie reagować na każdą wzmianke o niej? Czasem gdy ktoś mi o niej wspomni, potrafi zniszczyć mi humor na cały dzień. Jestem zdołowany tym wszystkim.
Przede wszystkim jeśli zrywasz jakiekolwiek kontakty musisz budować nowe. Jeśli Twoja przeszłość była ciekawsza od tego co teraz się dzieje oczywistym jest to, że będziesz do niej wracać.
Spotykaj się częściej ze znajomymi, poszukaj jakiś wydarzeń na facebooku czy meetup.com w swoim mieście gdzie poznasz nowych ludzi.
Z biegiem czasu będzie mniej bolało, ale dzięki temu będziesz miał czystszy umysł i będziesz mógł szybciej zweryfikować swoje przekonania co do związków oraz tego jak być szczęśliwy.
Powodzenia!
Moje pytanie jest trochę dziwne. Z tego co zauważyłem jesteś otwarty na ludzi, ale czy zdarza Ci się unikać kogoś? Na przykład, gdy telefon od Twojego znajomego dzwoni tylko gdy on czegoś potrzebuje? I czy Tobie zdarza się tak, że czasem coś potrzebujesz od osoby, z którą nie utrzymujesz kontaktu? Pytam, bo miałem kiedyś przyjaciela, który teraz mnie totalnie olewa, gdy próbuje się z nim skontaktować (przeprowadziłem się, więc przestaliśmy się fizycznie widzieć)... i limit znaków :/
Zawsze, każdemu zdarzy się kogoś unikać. Osobiście unikam osoby toksyczne, oraz bardzo potrzebujące Mojej uwagi (co też samo w sobie jest toksyczne). Jeśli chodzi o telefon to zawsze odbieram, a jak nie odbiorę to zawsze potem oddzwonię czy napiszę, natomiast z wiadomościami bywa to tak, że czasem odpisuję nawet po tygodniu (brak czasu).
Natomiast jeśli chodzi o Twoją sytuację, to powinieneś wziąć pod uwagę to czy przypadkiem nie byłeś zbyt bardzo potrzebujący w stosunku do Niego, albo czy przypadkiem nie kontaktowałem się z Nim tylko wtedy kiedy czegoś potrzebowałeś - kiedy miałeś jakiś problem. Może zdarzało Wam się tworzyć jakąś toksyczną sytuację? Czwarta opcja może byś też taka, że jest to po prostu człowiek, który lubi utrzymywać fizyczne więzi i brak tego doprowadził do zmniejszenia Jego zainteresowania Twoją osobą. Warto wziąć te rzeczy pod uwagę, ponieważ są to najczęstsze przyczyny utraty przyjaźni.
Błędnie nauczono Nas zmieniać Nasze życia. Pragniemy metamorfozy z dnia na dzień w całości, zamiast z tygodnia na tydzień, kawałek po kawałku.
Łukasz Pietuchowski
Obserwuj @moje-mysli, aby dostawać takich treści więcej.
Życie bez celu jest wygodne, jest jak stojąca łódź pośród niczego, ale po pewnym czasie zapominasz nawet, gdzie zostawiłeś swój kompas.
Łukasz Pietuchowski
Obserwuj @moje-mysli, aby dostawać takich treści więcej.
Szczęście bez Boga nie ma prawa bytu. 😊
Odczuwając Twoją subiektywną potrzebę wiary zgadzam się z Tobą - w końcu to Twoja rzeczywistość, której nikt nie może Ci zabronić, w końcu to dzięki niej czujesz się prawdziwą Ty - szczęśliwą.
Obiektywnie na to patrząc istnieją jednak ludzie, którzy są szczęśliwi nawet bez Boga.
Czy można uznać że jestem złą osobą jeśli relacje z ludzmi szybko mnie nudzą i nie potrafię odwzajemnić ich uczuć na dłuższą metę?
Bycie złym lub dobrym jest często dość subiektywne - chyba, że odnosisz się do jakiś konkretnych zasad - np. kodeksu karnego, praw katolickich, czy indywidualnych zasad innych ludzi.
Jeśli wychowano by Mnie w środowisku, w którym przeklinanie jest naturalną częścią języka polskiego, to w gronie tych osób byłoby to czymś dobrym, naturalnym, akceptowalnym. Natomiast jeśli poszedłbym do innego środowiska wyrażając się w ten sam sposób uznano by Mnie za osobę niekulturalną, “złą”, negatywną.
Gdy posiadasz pewien punkt odniesienia (o którym wspomniałem w pierwszym akapicie) zachodzi zjawisko kontrastu pozwalające sprawdzić czy w danej grupie z danymi ludźmi dana rzecz jest akceptowalna czy też nie (i nie powinniśmy tego mylić z dobrym czy złym, a często tak się zdarza, jak można zauważyć to po Twoim pytaniu).
Ludzie z którymi się zadajesz zostali nauczeni tego, że należy utrzymywać relacje z innymi cały czas, dlatego będą oceniać Twoje zachowanie jako to złe, a z racji tego, że lepiej dostrzegalna jest czerń na bieli, niż szarość na bieli to dużo bardziej będziesz brać do siebie to, gdy ktoś powie, że jest to negatywne, niżeli gdyby ktoś powiedziałby, że jest jednak na odwrót - pozytywne.
Dochodząc więc do sedna. Jeśli zapytasz kogoś, kto nie promuje Twojego zachowania otrzymasz odpowiedź, że jest to złe, jeśli zapytasz kogoś, kto je promuje dostaniesz odpowiedź, że jest to dobre, dlatego więc nie jest ważne to jak inni oceniają Twoje zachowanie, ważne jest to jak Ty się z tym czujesz i czy Tobie samej/samemu jest z tym dobrze.
Dodam do tego, że sam nie lubię utrzymywać dłuższego kontaktu z ludźmi (są jednak od tego wyjątki - rzadko, ale jakieś się zdarzają) i albo relacja idzie dynamicznie do przodu, albo skazana jest na wymarcie lub “śmierć kliniczną”.
Tęsknisz za czymś? Czy warto tęsknić?
Osobiście nie tęsknie za nikim ani niczym. Jest to jedynie efekt rozwiniętej inteligencji interpersonalnej, jak i zrozumienia kilku rzeczy.
Jednak czy warto tęsknić? To zależy. Przede wszystkim należy nie popadać w skrajność. Jeśli tęsknisz za kimś i cały czas o nim myślisz to znaczy, że życie z tym kimś wydaje Ci się bardziej ekscytujące, niż życie samemu, a to jedynie doprowadza do późniejszej depresji, do bycia “potrzebującym” w związku i wiele wiele innych (tak po za głównym wątkiem - istnieje wtedy największe prawdopodobieństwo, że związek prędzej czy później się rozpadnie, ponieważ potrzebowanie kogoś do własnego szczęścia na dłuższą metę nie działa - nikt nie jest w stanie uszczęśliwiać kogoś cały czas - nawet jeśli powiedział, że jest).
Natomiast jeśli tęsknisz za kimś i zdajesz sobie sprawę, że Twoje życie się toczy, oraz potrafisz dobrze się bawić mimo, iż tej osoby obok Ciebie brak to znaczy, że wszystko jest w porządku.
Dodatkowo dodam, że nie tęsknimy za kimś, a za tym co ten ktoś Nam dawał - jeśli posiadamy w sobie jakąś pustkę, którą ten ktoś wypełnia często czujemy tęsknotę - tylko tak jak powiedziałem, tęsknotę nie za kimś, a za tym, że ten ktoś wypełniał tę pustkę, którą odczuwamy gdy jesteśmy sami.
Witam ponownie! Mimo, że się kompletnie nie znamy, mogę stwierdzić, że mając 21lat, jesteś strasznie wybitnie dojrzałym i inteligentnym człowiekiem. Interesujesz się psychologią?
Witaj ponownie thewoundshurtme!
Dziękuję Ci bardzo za te komplementy. I tak rzeczywiście, już od dłuższego czasu jednym z Moich zainteresowań jest psychologia. Pasja ta powstała, ponieważ zauważyłem w niej połączenie z innymi interesującymi Mnie rzeczami, więc przejście do niej było dość naturalne, jak i samo wpadło to w Moje ręce. Jak rozumiem i Ty się nią interesujesz?
Hej, a jakie jest według Ciebie życie?
Hej thewoundshurtme.
Życie każdego człowieka jest zawsze jedynie sumą wszystkich doświadczeń, przeczytanych książek, obejrzanych filmów, oraz spotkanych osób. To jakie życie mamy jest w dużej mierze uzależnione od tego co Nas spotyka - oraz od tego co chcemy, aby Nas spotykało - w jakie sytuacje się angażujemy i z jakimi ludźmi mamy do czynienia. Pytanie, które się tutaj otwiera jest takie czy to My tworzymy Nasze życie czy jednak to życie tworzy Nas.
Jeśli pragniemy sami tworzyć życie potrzebujemy przede wszystkim zrozumieć, że to co nauczyliśmy się do tej pory o strachu, bólu, nienawiści, miłości, wielu innych emocjach, rzeczach, czy przekonaniach jest błędne, oraz na nowo zbadać te obszary z pomocą osób, które widać, że dobrze sobie z danymi tematami radzą, a przede wszystkim potrzebujemy próbować samemu nowego postępowania w życiu - nowego zachowania. Nowego postępowania z ludźmi, których do tej pory znaliśmy, ponieważ jasno wtedy zobaczymy, że posiadamy moc panowania nad własnym życiem. A przede wszystkim potrzebujemy również ciekawości tego co się stanie jeśli zrobimy coś inaczej.
Jak być szczęśliwym, kiedy już masz wszystko, czego chciałeś?
Ewidentnie widać odpowiedź w samym pytaniu. Jeśli posiada się już wszystko czy to rzeczy majątkowe, czy duchowe (sercowe czy jakkolwiekby inaczej to nazwać) i nie jest się szczęśliwym, to jasno widać, że szczęście nie jest domeną tych że rzeczy. Szczęście jest tym kim My jesteśmy. Aby zaznać długoterminowego szczęścia potrzebujemy przebudować siebie wewnętrznie. Jeśli postawisz wiatrak na polu drzew nie będzie on do niczego przydatny. Życie mamy od tego, aby nauczyć się poprzez próbowanie i popełnianie błędów gdzie należy postawić wiatrak, aby działał i co zrobić, aby drzewa wciąż mogły rosnąć. Pytanie “jak być szczęśliwy?” nie powinno być kierowane do wielkich filozofów, a do ludzi, którzy tego szczęścia szukają, ponieważ jedynie odnajdując drogę samemu zrozumiemy dokładnie o co w tym wszystkim chodzi.