Koniec roku szkolnego x 2. Duma z chłopaków!
Uciekliśmy z Wawy przed ukropem do Ełku. Prosto z auta na Ciche. Zieleń i boska woda.
Śpimy u Adaśków. Taras, rechot żab, ciepła noc, pełnia, whisky, przede mną korona drzewa.
Zostajemy do wtorku.

JVL
Alisa U Zemlji Chuda
trying on a metaphor
One Nice Bug Per Day

shark vs the universe
Mike Driver
NASA
cherry valley forever
No title available
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
hello vonnie
AnasAbdin
Sweet Seals For You, Always

Andulka

#extradirty

★
Lint Roller? I Barely Know Her
No title available
TVSTRANGERTHINGS

seen from Malaysia

seen from United Kingdom

seen from Australia
seen from Australia
seen from Italy
seen from India

seen from Australia

seen from United States
seen from United States

seen from Hong Kong SAR China

seen from Italy

seen from Australia
seen from United States
seen from Germany

seen from T1

seen from United States
seen from United States
seen from Switzerland
seen from Malaysia
seen from Germany
@nadwislanskiswit
Koniec roku szkolnego x 2. Duma z chłopaków!
Uciekliśmy z Wawy przed ukropem do Ełku. Prosto z auta na Ciche. Zieleń i boska woda.
Śpimy u Adaśków. Taras, rechot żab, ciepła noc, pełnia, whisky, przede mną korona drzewa.
Zostajemy do wtorku.
Dwa dni w Rzeszowie na Carpathianie, przyjeżdżam, a Gu mówi, że dobrze że już wróciłem. I że mam go położyć spać i poczytać. I się przytula.
Czego chcieć więcej?
Baxter Dury w Progresji. Z serii hurtowy zakup biletów na koncerty artystów z naszej szerokiej listy na Spotify.
Legoland. Dzieńdzieckowy prezent. Mieszkamy na kempingu w wiosce Lego, w domkach Ninjago.
Starszaki już zapoznały ekipę z Polski i klepią w gałę.
A ja jem korzennego śledzia i piję czerwone winko.
Wokoło pełno drzew i ćwierkających ptaków.
Czekają nas 2 pełne dni w Legolandzie, a trzeciego dnia Lego House i do domu.
Jest dobrze.
Tori Amos na Torwarze, klasa, koncert bezbłędny! Wspomnienia Minimax wróciły, nocne słuchanie, piękny czas.
Hasło roku - gravel. Zapisałem się na Mazowiecki Gravel 120 km. I jeszcze GR8 Lakes Gravel 180 km. Już mnie dupa boli.
Dziś na liczniku 72 km. Góra Kalwaria.
Udało się pójść na koncert. Nene Heroine. Lubię.
Straszny zajob i przegrzałem procesor, ale zaraz majówka w puszczy.
Czuję pustkę.
W wieku 46 lat dokonałem zakupu pierwszego w życiu telewizora. 55 cali. Złamałem się. I powiem, że na razie niczego sobie.
Laurki chłopaków dla N. na urodziny… nie mogę się pozbierać… pięknie to napisali, bez żadnych sugestii z mojej strony. Łzy w oczach.
Mam cudownych synów!
„Publicznie zawsze mówię o etyce troski i wartości ludzkiej wspólnoty, tymczasem we własnym życiu nie biorę na siebie ciężaru troski o kogokolwiek innego prócz siebie.”
Sally Rooney, „Gdzie jesteś, piękny świecie”
Wczorajszy wieczór, dwa grzybki jedi mindfuck, słuchawki na uszach, Penderecki i Górecki, tak zasnąłem.
Skorzystałem ze śniegu i już dwa razy w tym tygodniu byłem na wieczornych biegówkach w Łazienkach. Zjazd z górki od Piłsudskiego w dół - bezcenny!
4 stycznia 2026. Po raz pierwszy dotarliśmy z chłopakami na sanki na górkę na skarpie przy fontannach. Ale stroma! Ale ostra jazda i obite tyłki! I do tego pełnia, widok na Wisłę, stadion i Pragę. Piękna zima!
„Kot, a być może też inne zwierzę, skutecznie przyciąga naszą uwagę, nie pozwalając nam na konfrontację z bezsensem życia.”
„Czasem ten kryzys nakłada się na inny: uświadamiamy sobie, dzień po dniu, że cała humanistyka to tylko zbiór przekonań.”
„Co jest gorsze: umrzeć, gdy jeszcze będę chciała żyć, czy żyć, gdy już bym wolała umrzeć?”
„Na starość nikt już nie może nas skrzywdzić, ani szujowata szefowa, ani obleśny szef. Na starość mogą nas skrzywdzić tylko dzieci.”
Mała Empiria
Pyszny makaron w Barze Studio, do tego IPA. Myśli, że, kurczę, trzeba żyć, że drugiej szansy nie będzie i na ten bal znowu na serio nas nie zaproszą.
Tyle zrozumienia z książką o Ukrainie „Za plecami”. Dawno nie trafiła mnie książka w samo serduszko, niesamowita proza, a autorka ten sam rocznik co ja.
Razem z Mi. na basenie w pałacu. Wyszła mi bańka z trzech metrów, z tzw. kuleczki. Z pięciu spietrałem nawet na nogi. Może za rok.
„Nie widziałam cię już od miesiąca.
I nic. Jestem może bledsza,
trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
lecz widać można żyć bez powietrza!”
Miłość, Pawlikowska-Jasnorzewska