ale chujowy wiecżór
tydzień
miesiac
Rok
Życie
świat
Kurwa wszystko
tylko nie ty

No title available

blake kathryn
No title available
we're not kids anymore.

titsay

⁂
taylor price

No title available
dirt enthusiast
i don't do bad sauce passes
AnasAbdin
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ

Product Placement
d e v o n

@theartofmadeline

Andulka
Show & Tell
Cosimo Galluzzi
TVSTRANGERTHINGS
trying on a metaphor

seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from Costa Rica
seen from Costa Rica

seen from Sweden
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from Germany
seen from United States
seen from United States

seen from United Kingdom
seen from United States

seen from Poland
seen from Germany

seen from Germany
seen from Italy
seen from T1

seen from Malaysia
@needsomethingnuevo
ale chujowy wiecżór
tydzień
miesiac
Rok
Życie
świat
Kurwa wszystko
tylko nie ty
Hypnotizing
Hell is still overburdened I must stand and wait in line Hell is still overburdened How have I been so determined malign?
I see a red door and I want it painted black No colors anymore, I want them to turn black I see the girls walk by dressed in their summer clothes I have to turn my head until my darkness goes I see a line of cars and they’re all painted black With flowers and my love, both never to come back I see people turn their heads and quickly look away Like a newborn baby, it just happens everyday I look inside myself and see my heart is black I see my red door and must have it painted black Maybe then I’ll fade away and not have to face the facts It’s not easy facing up when your whole world is black
Swoje ciało umieszczam w sukience. Wkładam nogi, piersi i ręce, ale głowę zostawiam na stole, bo bez głowy na miasto iść wolę.
Nikt nie będzie wiedział, kim jestem. Tylko suknia mnie zdradzi szelestem. Więc założę na szyję kapelusz. Po nim poznasz mnie dziś, przyjacielu.
To dla ciebie ubieram się modnie: nie w biustonosz, rajtuzy i spodnie. To dla Ciebie pomysły nowe. To dla Ciebie straciłam głowę.
To tu, spójrz bliżej, jeszcze w korze ostry został ślad I płacze las żywicy gorzką łzą. Brzmiał opon śpiew i gadał silnik, w oknach śmiał się wiatr, Gdy na dnie nocy on całował ją. Tu kres podróży znaczy, w krwi rubinach, brudny koc, Nie skrywam, przedtem jednak wypił ćwierć. Przez chwilę widział szczęście, w światłach uciekało w noc, No powiedz, może znasz piękniejszą śmierć?
Kiedy przyjechali chłopcy na sygnałach rozpaczliwych
Jego już nie było tutaj, ci postali, popatrzyli
Zakręt, ślisko, drzewo i rów
Nie ma do roboty nic
200 metrów dalej kask
Tamtej dyskoteki neonu błysk
Grzebali go w niedziele, szła na końcu jak sąsiadka
3 relanium dwa kieliszki
Całe miasto w oknach
Gratka, w głowie żadnej myśli
Jak w gondoli go złożyli
Pod lastryko całe w kwiatach
I wish I could be the one, the one who won't care at all But being the one on the stand, I know the way to go, no one's guiding me. When time soaked with blood turns its back, I know it's hard to fall. Confined in me was your heart I know it's hurting you, but it's killing me.
2.07 / 3.07
Październikowy facet i dziewczyna - listopad
Jutro może nas nie być, w mój strach kochanie popatrz
Wiadomość do Ewy
Zapisałem ostatnią stronę w pamiętniku, i okładkę xD Jest skończony. 60 kartkowy zeszycik w którym zmieściło się 5 lat życia, czuję się z tym w jakiś sposób… uwolniony xD Jak zaczynałem go pisać wtedy to miałem takie przeświadczenie, że nie umrę, dopóki go nie skończę pisać, wtedy sobie obiecałem, że będę go pisać bardzo długo, żeby żyć jak najdłużej. Gdy było gorzej to pisałem bardzo szybko żeby zakończyć bardzo szybko. Rok temu dodałem ostatni wpis, przez ten rok nie umarłem. Ale chyba chodziło o coś innego. Śmierć jest tożsama z końcem życia. Kończy się pewien etap, po to, aby rozpocząć nowy. Skończyłem etap związany z Pamiętnikiem, zaczynam nowy, w który wchodzę z psychologiem, wchodzę z psychiatrą i lekami, i przede wszystkim, wchodzę z Tobą. Być może właśnie o to chodziło. Nie o fizyczną śmierć i unicestwienie życia, tylko o zostawienie za sobą smutków i żalów i zaczęcie wszystkiego z świeżą kartą, tabula rasa. Chcę pisać życie w życiu a nie tylko na kartkach. Co z tego wyjdzie? Zobaczymy. Kocham Cię
You know me better than anyone right now.
Każdego dnia, dziękuję Bogu za to, że Cię mam, Za to, że jesteś przy mnie bym nigdy nie czuł się sam, Każdego dnia, nadajesz memu życiu nowy sens, Z Tobą mogę iść po jego kres.
Czuje się zbyt dobrze
Kocham kontrolować swoje życie, kocham także palić papierosy, pić alkohol i zażywać narkotyki. Nic mnie tak nie uspokaja jak kontrolowanie swojej własnej drogi do samozagłady.
kuriozalna-dziwka (via czyste-brudy)