Koniec tej historii..
Misplaced Lens Cap
tumblr dot com
Monterey Bay Aquarium
KIROKAZE
Mike Driver
dirt enthusiast
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year

shark vs the universe

No title available

titsay
NASA

★

JBB: An Artblog!
Xuebing Du
Sweet Seals For You, Always
Cosmic Funnies
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH
No title available
RMH
ojovivo
seen from United States
seen from Germany

seen from United Kingdom
seen from Honduras
seen from United States
seen from Türkiye
seen from Portugal
seen from United States
seen from India

seen from Malaysia

seen from United States

seen from United States
seen from Sri Lanka
seen from United States

seen from United States
seen from Hungary
seen from Poland
seen from Argentina
seen from Malaysia
seen from United States
@neverexistence
Koniec tej historii..
Czuję się jakbym chciał wydostać się spod tafli lodu po tlen tylko nie ma w nim żadnego otworu i nie wiem czemu wciąż go szukam..
Czas trwa a z nim dołącza, nie znika każda sekunda
+1, +1,+1.. tak dodaje się Twoja suma która kiedyś się zatrzyma
Bez znaczenia co zrobisz, to co zostało dodane będzie zawarte w Twoim wyniku
Kiedyś dojdziesz do punktu kiedy zaczniesz zastanawiać się dla ilu z nich było warto żyć
Co prawidziwie miało znaczenie
Czy żyłeś w zgodzie z sobą
Czy żyłeś według planów i schematów, według oczekiwań jak społeczna mrówka w szeregu wypełniając zadania narzuconych norm a może odurzając się tworzyłeś tymczasowe szczęście gdzieś w klubach i dyskotekach po czym budziłeś się w rzeczywistości która nie miała nic wspólnego z odrealnieniem którego wczoraj doświadczyłeś a lata minęły, minęło to tymczasowe życie w sztucznym świecie ze sztucznymi ludźmi z którymi nie potrafiłeś się odnaleźć w dniu codziennym bo nic z tego nie było prawdziwe a Ty ? Kim jesteś ? Czy szukasz teraz słów do formularza? Czy może czujesz że jesteś wartością którą dodawałeś i tworzyłeś, niezależną i bez względu na to ile osób teraz przy Tobie jest, ile znasz to stworzyłeś coś, unikalną osobowość która podążała tam gdzie chciała i mimo że nie dotarła wszędzie, że nie spotkała tam nikogo więcej była tam gdzie chciała być, była tym kim chciała być, sobą, niezłomną i nieugiętą pod presją społeczną. To stan w którym choćbyś czuł osamotnienie, w którym możesz czuć ból, to miejsce w którym możesz borykać się z wieloma problemami ale nie żałujesz i wiesz że nigdy żałować nie będziesz że byłeś sobą, próbowałeś i doswiadczałeś, za każdym razem oddając wszystko za wszystko i nawet jeśli nie masz już teraz teoretycznie nic to jednak masz wartość której nie zrozumiała żadna z tych osób która zostawiła Cię dla szablonu i krótkich iluzji. Bądź sobą, żyj w zgodzie z sobą bez względu na to jak może to być odbierane, nie będziesz musiał niczego wtedy żałować. Twój wynik to będzie Twój wynik a nie społeczna punktacja, bądź czymś więcej, dostrzegaj życie, dostrzegaj sekundy.
Nie ma tu dla mnie miejsca chyba już.
Nie chcę już chyba żeby mnie ktoś poznawał.
Nie chcę poznawać.
Jedna wielka ściema, tyle dostałem za wszystko co oddałem.
Opowiem wam o deszczu który dziś spadł
Był zimny jak dni samotności w których brakowało mi kogoś
Widziałem w nim krople które rozbijały się o szybę jak każda nadzieja którą w sobie miałem
Widziałem w nim łzy
Nie jestem pewien czyje one były
Jakby wylał je ktoś za mnie
Moje myśli spadły razem z nimi
Tego dnia mam wrażenie jakby nie dostrzegał ich nikt oprócz mnie
Znikają gdzieś, wnikają w ziemię jak moje istnienie
Jestem magikiem który stracił wszystkie czary
Jestem snem w którym ktoś umarł
Jaki jest sens udawania że czekam na Słońce
Jeśli ten deszcz to wszystko czym dzisiaj jestem
W końcu jakiś dobry dzień, brakowało mi tego.
Minął właśnie rok
Nie poddaje się
Nie wiem jak długo
Nie mam wątpliwości, umarła niewłaściwa osoba
I nic co zrobię nie sprawi że będzie sprawiedliwie
Ja zasłużyłem na swój los
Lecz nie ona..
Być może nie jestem odpowiednim człowiekiem
Do świata i życia między wami
Sam nie wiem czy odpowiedzialność mi podpowiada by być czy usunąć się
Moje starania to za mało
Moja motywacja topnieje
Problemy, tęsknota i samotność mnie wykańczają
Czuję się bezradny
A jedyna osoba która dała mi szansę i widziała coś więcej niż wzrok ogarnia odeszła
Nie byłem dobry, nie jestem i nie wiem czy kiedykolwiek będę
Mogłem być szczęśliwy
A może nie mogłem
Dla tego tak to wszystko się skończyło
Może walczę o coś co nigdy nie było nie będzie dane
Może próbuje odwrócić nieodwracalne
Odpowiedzialność wymaga odpowiedzi
Czy szkodzę, czy pomagam
Mimo szczerych chęci i intencji
Może to nie mieć znaczenia jak bardzo dobrze chce.
Niepokój który czujesz każdego dnia
Jak obcy który Cię prześladuje
Chodzi za Tobą ukrywając się w cieniach
Czujesz że coś się wydarzy
Za chwilę stanie się coś złego
Codzień chodzisz czujny
Uważny
Lecz wiesz że to będzie coś poza Twoją kontrolą
Bo gdy walczysz z losem wiesz że on uderzy
Tylko kiedy..
Marzec..
Gdybym miał mu nadać imię,
Nazwał bym go Marzec.
Chciałbym żebyś wiedziała kim się stałem
Ile się we mnie zmieniło
Że się nie poddałem
Że walczę o naszego synka
Nie porzuciłem, nie zostawiłem, nie odeszłem z tego świata choć było tak blisko..
Choć było mi tak cholernie ciężko zostając sam..
Chciałbym Cię przeprosić za swoją słabość kiedy tak potrzebna była siła
Chciałbym przeprosić za wszystkie złe rzeczy
Nie pomyliłaś się, jestem uparty, cholernie bardzo
Choćby wszyscy byli przeciwko mnie
I choćby najbardziej istotni ludzie mnie ranili
Wszystko ułożę i naprawię
Będę szczęśliwy i będę się starać aby nasz syn również był
Stoczę wszystkie walki
Będę cierpliwy
Chciałbym żebyś była ze mnie dumna
I nawet kiedy wiem że Ciebie już nie ma
A świat jest pełen sztucznych ludzi którzy są fałszywi
Nawet kiedy już nie słyszysz
Ja mówię do Ciebie
Bo jesteś częścią mnie
Dowodem prawdziwej miłości
Zostawiłaś za sobą dowód śmierci i życia
No i jednego starego upartego chuja
Który za Tobą tęskni..
Czy to dziwne że najbardziej jestem zaskoczony wtedy kiedy ktoś mówi prawdę i dotrzymuje słowa?
Uważam że normalność to perspektywa w której się znajdujesz, tak samo jak ofiary przemocy uważają bicie ich za coś normalnego, tak samo każde z nas może żyć w innym złudzeniu. Przede wszystkim należy być szczęśliwym i mieć przy sobie niezawodną osobę która będzie przy Tobie nawet kiedy świat się będzie kończył i nie myślcie że to bajka czy film bo są na to dowody w postaci ludzi którzy przeszli razem wiele tragedii, stawali w obliczu dużych zmian a na starość wciąż chodzą za rękę i oddali by za siebie wszystko. Z okazji świąt tego wam właśnie życzę, ktokolwiek jeszcze śledzi ten mój chaotyczny blog i pozostałym również. "Wszyscy mamy tylko jedno życie" - uważam że to nie do końca prawda, może fizycznie tak ale psychicznie umieramy na wiele sposobów wiele razy. Bezpowrotnie odchodzą marzenia, zmienia się rzeczywistość oraz priorytety ale każdy z nas jest sumą wszystkich wydarzeń i uświadamiamy sobie gdzieś po drodze co jest tak naprawdę ważne aby w tym następnym życiu nie popełniać tych samych błędów. Dużo łatwiej jest upaść niż wstać, łatwiej jest się poddać niż walczyć ale ta walka kiedyś się opłaci bez względu na to jak trudna będzie bo nie odejdziecie z tego padoła na kolanach a jeśli kiedyś w końcu uda się wygrać to wygracie wszystko co było nieosiągalne. Osobiście nauczyłem się jednej ważnej rzeczy a mianowicie że nie zawsze trzeba zrobić to co należy bo to co należy to zawsze żyć w zgodzie ze sobą a łatwe rozwiązania zwykle przynoszą więcej szkód niż korzyści. Rok temu byłem na skraju załamania a właściwie to myślę że byłem daleko za nim i straciłem przyszłość i świat który kochałem i więcej szczęścia niż rozumu sprawiło że nadal tu jestem ale czasem warto być upartym bo to co miało być moją wadą jest teraz moją największą siłą bo uparłem się że będę dążył do szczęśliwego życia bez względu na trudności i przeszkody a kiedy w końcu tam dotrę będę z pewnością wiedział ile to znaczy. Nigdy nie uważałem się za dobrą osobę, nie uważam że jestem normalny, nie uważam że jestem w czymś bardzo dobry i nie jestem też mądry ale swoją wartość czerpię właśnie z tego jaki jestem bo może nie pasuje to większości ludzi to jest to moja wartość, trochę pokrętna ale moja własna z którą żyję w zgodzie. Miało być krócej z życzeniami ale w końcu to mój blog więc mogę sobie wędrować myślami gdzie chce :P W końcu i tak tu coraz rzadziej zaglądam ale może ciężko by było komuś w to uwierzyć to znalazłem tu dużo swojego szczęścia, dużo miłości i bez względu na to gdzie to spotkacie życzę wam tego samego, lepszego życia i spełnienia marzeń, nawet tych z pozoru niemożliwych.
Czuję się trochę jakby te święta były postapokaliptyczne
Jakby ich znaczenie w jakiś sposób się zmieniło
Jakby to była jakaś zdeformowana rzecz z tamtego świata
Niby jest, niby nie tak źle ale trudno czasem nie pomyśleć jak miały one wyglądać.
Z doświadczenia już wiem że są sytuacje w których śmierć jest luksusem na który nie można sobie pozwolić i cała ironia polega na tym że nie myślisz już o tym jak sobie coś zrobić tylko jak tego nie zrobić. To jest coś co ciężko nawet sobie wyobrazić. Po tym punkcie przestajesz się bać wszystkiego, liczy się motywacja i priorytety, nie jestem niczym więcej niż własna wola, niż pieprz w oczach losu i przeznaczenia. Przeciwnością.
Niektórzy ludzie wątpią teraz że mam jakieś uczucia w sobie, próbują mnie złamać, jakby chcieli zobaczyć w moich oczach łzy. Nie zatraciłem w sobie wrażliwości, myślę po prostu że ciężko złamać mnie teraz w negatywny sposób bo byłem łamany już tyle razy na tyle sposobów że nie czuję już bólu a moja motywacja żeby spełnić marzenia jest silna jak userzenie rzeczywistości, pokonam problemy i czekam cierpliwie na swoją okazję.
Bardziej powinieneś się obawiać aniołków które ludzkie cechy chcą zdobyć niż złych ludzi którzy chcą stać się lepszymi.