aby wskoczyć do lepszego świata trzeba upaść blisko brzozy
sheepfilms
let's talk about Bridgerton tea, my ask is open

JBB: An Artblog!
Cosmic Funnies
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ
dirt enthusiast

oozey mess
$LAYYYTER

No title available
Peter Solarz
NASA
TVSTRANGERTHINGS

Janaina Medeiros

izzy's playlists!
occasionally subtle

pixel skylines

Kiana Khansmith

blake kathryn
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH
Show & Tell

seen from United Kingdom

seen from United States

seen from United States
seen from Italy

seen from United States

seen from Brazil

seen from Italy
seen from United States
seen from Nigeria

seen from United States
seen from Russia

seen from Germany

seen from Italy
seen from Türkiye
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from Singapore

seen from New Zealand
seen from United States
@niachaaa
aby wskoczyć do lepszego świata trzeba upaść blisko brzozy
Adam dał się skusić niepotrzebnie
durny
jednak nie mam nic do powiedzenia.
na zawołanie.
wyznania grafomanki
tutaj mam wszechmoce
Nie masz czasu na amory. To niezbyt dobra wiadomość.
przeszukiwanie chwil dzieki @szklanaryba za odczyty prosto z mojej głowy
chyba coś zrobię! To jest (...) o nie-stosowaniu szablonów. O tym, że możesz być pełna sprzeczności i o tym, jak łatwo ludzie szufladkują, kleją łaty, bez zastanowienia oceniając i wyznaczając Twoje miejsce w szeregu, nie wiedząc nic. O tym, że łatwo jest być towarzyskim pajacem, ale już gorzej z angażem w prawdę. O tym, że seks to nie wszystko, a udajesz, że to nieprawda. O tym, że można się zakochać raz, a dobrze i nie wstydzić się poświęcenia, BO TO JEST MIŁOŚĆ. O traceniu czasu i żałowaniu potem, bo jak miało się żałować w trakcie tracenia? O przyjaźnikach. O pretensjach do samej siebie i innych, braku celu, zbyt wielu marzeniach i odrywaniu od realizmu. O zabawie, o jedzeniu, o obrzudliwych rzeczach, BO SĄ. O podróżowaniu przez świat i pustkę. I o wszystkim co da się wymyśleć o trzydziestoletniej dziewczynie, której do kobiety ciągle jeszcze daleko. To jest mój prezent.
#life #girls
mogę i parę zdjęć. gdybym mogła wybrać, to wybrałabym może takie słoneczne balkoniki. ale niebardzo mogę.
.nieostrożność
Nigdy nie uznawałam półśrodków, zawsze czarno-białe skraje, szklanki pełne lub puste, wszystko lub nic. Dlatego teraz mam za swoje i hiperwentyluję po kilka razy na dzień. PRZYSIĘGAM, ŻE WOLAŁABYM NIC. czasami
Patrzcie Państwo.
No i widzicie: baby to mają prze-je-ba-ne. Żaden konstruktywizm, porażająca empatia i za grosz racjonalizmu wpychają nas stale w kanał. #mood Wielokropki mamy wpisane w koniec zdania jak amen w pacierz został wpisany. I te emocje. To już nie chodzi o okres czy hormony, TO CHODZI O ŁEB. Czytałam ostatnio artykuł o tym, że chłop, rzecz jasna, ma żonę i potomstwo, i uczucia, w oś czasu wpisane, ale to nie jest cel nadrzędny, to ważny wątek, ale przyboczny. Najważniejsze są praca i kariera, bo chłop musi stanowić. Nie to, że baba nie chce kariery, bo są takie i jest ich wbród, ale jak często słyszymy o takich, co to w pracę od rozterek uciekają. Albo karierę robią, ale życia to wcale nie mają ułożonego. A co to jest ułożone życie? Co to priorytety? Co fo jest TO, co to niby TRZEBA robić? Jaki świetnie wykrojony szablon można tu przyłożyć? Ja już sobie tego nie robię. Jestem jedyna! Nie że w swoim rodzaju i nie to, że jakaś wyjątkowa, choć mam specyfiki ze 3 wiadra, zarezerwowanej tylko dla mnie. No ale nie ma drugiej takiej baby. No nie ma i już. To jakimż wachlarzem zachowań mam się przysłonić? No żadnym właśnie, bo to nie ma sensu. I każdy ma swój. Dlatego przestałam też słuchać rad, sugestii, tylko sama polegam na własnych wnioskach, chociaż kusi mnie BABSKIE GADANIE. Ale to się TAK nie opłaca i tak jest zawodne, że sama umiem to sobie świetnie wytłumaczyć. Nawet jak TE EMOCJE biorą górę. Zabrzmiało to jakbym podważała instytucję przyjaciółki, matki, terapeutki nawet. No i dobra. You never know if you never try.
możesz wrócić używany możesz wrócić kiedy tylko chcesz
Nie tuszuję!
Rzęs, ni spraw. Oczu zapłakanych nie odratujesz maskarą, a spraw ważkich nie pochowasz pod żadną pokrywą, ni pozorem. Przeklinam i chwalę sobie ostatnie czasy. Było i jest mi najlepiej i najgorzej. Trochę wiary w siebie uratowałoby sprawę, ale zestaw narzędzi do radzenia sobie ze sobą mam stale ten sam- wadliwy. Szkoda, że czas na próby, szaleje, realizacje i ryzyka trochę mi się skrócił, potem minęły wszystkie chęci. A teraz, kiedy zaczęłam się na nowo, ZNOWU mam nogi z waty w koszmarnym śnie, który się nie kończy, a ktoś cały czas mnie goni. Albo jak wtedy, za dzieciaka, śniłam, że idę za mamą, ona przyspiesza, a potem ginie w tłumie, w którym ja bezskutecznie próbuję ją odnaleźć. Każdy zna ten dyskomfort i koszmarne uczucie, kiedy budzi się z takiego snu, spocony i z ciężkim oddechem. A ja się nigdy nie budzę, cholerstwo trwa i trwa. I zawsze powtarzam, że całe moje życie tak wygląda, a ja nigdy nie kłamię.
nie zasnę rozmawiajmy
nie chcę
No nadal tu mieszkam.
Dom. Straszne krzyki. Schodzę na dół.
Babka przemyka pod ścianą.
-Co ta matka się tak drze?- pytam z krzykiem, bo babka nie że źle słyszy, a głucha jest jak pień.
-Oj, bo mama się tak wszystkim denerwuje i sama widzisz.- babka odpowiada drżącym, zupełnie bez potrzeby, głosem.
Nie wierzę, ide dalej.
Kuchnia, matka.
-Co się tak drzesz na pół miasta?!
-...
-No przecież pytam, pytanie zadaję.
-Bo mi się TAK ZACHCIAŁO.
legit.
Moje mJasto takie gustowne jesienią!
Lajki
Lubimy zdjęcia naszych byłych znajomych i niedoszłych kochanków. Stawiamy serca, zamiast kropek i przecinków. Stawiamy serca, albo uśmiechy, choć pod kołdrą tylko wykrzykniki i pusty słoik po Nutelli.
to jest serce do wchodzenia