dwadzieścia cztery odjąć pół dnia mam na pracę
no jak mam mówić, że nie lubię jej?
kto tyra ostro niech pamięta: wszystko straci
gdy pół dnia minie nielubieniem się
dwanaście godzin odjąć siedem mam na spanie
no jak mam mówić, że nie lubię śnić?
zawsze za mało, jeszcze chwilę wyrwać nocy
a w snach dwadzieścia cztery jesteś ty
dwadzieścia cztery ha!
dwadzieścia cztery ha!
czy chciałbyś cofnąć czas?
ha! szkoda na to dnia
pięć krótkich godzin mi zostaje żeby pożyć
no jak mam mówić, że nie lubię żyć?
mój plan jest taki – zrobię wszystko żeby zawsze
dwadzieścia cztery się równało ty
dwadzieścia cztery ha!
dwadzieścia cztery ha! ha! ha!
czy chciałbyś cofnąć czas?
ha! szkoda na to dnia