dziwnie mi.
za 3 miesiące kończę 18 lat. będę dorosła i czuje jakbym "nie mogła" już mieć takich problemów. czuje jakbym musiała się ogarnąć i wgl. problem w tym że od 12 roku życia mam problem z jedzeniem ale nigdy nie było to takiego stopnia żeby było to widoczne/ze moje ciało nigdy nie było "wystarczajaco" chore. czuję się pod ogromną presją ze muszę zrobić sobie jak największą krzywdę, żeby doprowadzić się do jak najgorszego stanu tylko potrafię.
przez ostatni tydzień codziennie wymiotuję po posiłku. głodzę się po 30 godzin. nie wiem czy to dużo czy nie sami oceńcie.
co mogę zrobić żeby szybko schudnąć. głodzić sie? czy jeść po prostu bardzo bardzo mało? jakie ćwiczenia? proszę, pomóżcie mi.












