Zamknięcie powiek ucisza wszystko. Kimże jestem tam w środku, w tej bezdennej otchłani odzianej w moją skórę, z wizytówką mojej twarzy, umalowanej szminką i tuszem? Otchłani zamaskowanej po wierzchu pajęczyną całkiem sensownych myśli i uczuć nie do uniknięcia? Otchałni upudrowanej, skrzącej się drobinami codziennych, koniecznych wydarzeń? Krzyczę sobie do środka, gdy patrzę we własne źrenice.
Dziewczyna z zapałkami Anna Janko











